Szwajcarzy nie mają wątpliwości po starciu Hurkacz - Federer: Pomoc nie wystarczyła

Roger Federer boleśnie przegrał z Hubertem Hurkaczem w ćwierćfinale Wimbledonu. Szwajcarskie media zwracają uwagę na poważne problemy Szwajcara, a także... pogodę, która miała nie pomagać byłemu liderowi rankingu ATP.

Hubert Hurkacz po raz pierwszy w karierze znalazł się w tej fazie turnieju wielkoszlemowego, pokonując Rogera Federera 6:3, 7:6(7-4), 6:0. Tenisista z Wrocławia został także pierwszym zawodnikiem w historii, który wygrał seta do zera z Rogerem Federerem podczas Wimbledonu. Polak jest też pierwszym tenisistą, który pokonał Szwajcara w trzech setach na Wimbledonie od jego porażki w 2002 roku.

Zobacz wideo "Duże areny służą Hurkaczowi. On się ich nie boi i nie dostaje gęsiej skórki"

Szwajcarskie media zgodnie podkreślają, że to może być koniec kariery Rogera Federera. - Federer zawsze mówił, że nie potrzebuje tandetnego pożegnania. Cóż, jeszcze się do końca nie pożegnał, ale to, czy prawie 40-letni ośmiokrotny mistrz Wimbledonu jeszcze na niego powróci, jest już więcej niż wątpliwe - podkreśla Cecile Klotzbach na lamach Blicka. - Unika jednoznacznych stwierdzeń, nie mówi ani tak, ani nie w kwestii swojej rezygnacji z gry. Teraz potrzebuje czasu, chce zastanowić się nad tym ze swoją żoną i zespołem i przeanalizować obecną sytuację, a także przygotować się do igrzysk olimpijskich w Tokio. Nie są już daleko, więc Roger nie będzie nas długo torturował, ale powinniśmy być przygotowani na wszystko - dodała.

Roger FedererTo się nie miało prawa wydarzyć. Po tej akcji Federer się posypał. Niewiarygodne [WIDEO]

- Jako najstarszy ćwierćfinalista w historii Wimbledonu, Federer, który za miesiąc skończy 40 lat, wyszedł na kort centralny, gdzie jego przeciwnikiem był wyjątkowy Hubert Hurkacz. 24-letni Polak sprawił, że już na początku meczu Szwajcar wyglądał bardzo staro - zaczął opis pomeczowej relacji szwajcarski Blick.

"Roger Federer powoli gaśnie"

Federer przegrał ostatniego seta 0:6, nie mogąc odpowiedzieć w żaden sposób na grę Hurkacza, co zauważyli szwajcarscy dziennikarze. - Powrót Federera na Wimbledon nagle się skończył. Jeśli to był jego ostatni udział na trawiastych kortach Wimbledonu, to ostatni set byłby niegodnym pożegnaniem - zakończyli dziennikarze Blicka.

- Roger Federer powoli gaśnie - pisze szwajcarski Le Temps. - Obecnie, gdy Federer zbliża się do czterdziestki, życie wykonało swoją pracę: stał się wzorem do naśladowania, bohaterem z dzieciństwa, a zarazem tym, o pokonaniu którego marzy nowe pokolenie tenisistów. W środę ten zaszczyt przypadł Hurkaczowi, który nie miał litości dla swojego idola, okazując w ten sposób swój szacunek. Wynik jest bolesny: 6:3, 7:6(7-4), 6:0 i tylko godzina i 49 minut gry - podsumowali dziennikarze Le Temps.

Hubert Hurkacz rekordowo wysoko w rankingu ATPJedno zdjęcie jak tysiąc słów. Ten wpis Huberta Hurkacza chwyta za serce

Federerowi nie pomagała pogoda

Dziennikarze Bieler Tagblatt podkreślają, że wszystko działało na niekorzyść Federera. - Nie pomagała mu pogoda, bo było paskudnie zimno i wyjątkowo wietrznie, ale grał z wyjątkowo silnym przeciwnikiem. Obraz dopełnił tie-break w drugim secie, gdy mistrz Wimbledonu w nieznany sposób marnował całą serię okazji. W decydującym punkcie na 2:4, potknął się pod siatką, zamiast uderzyć piłkę w pusty kort - ocenili.

- Koniec był bardzo gorzki dla Federera. Ostatniego seta przegrał w niecałe pół godziny. Podczas ostatniej zmiany stron fani próbowali dosłownie wszystkiego - nawet oklaskując ośmiokrotnego mistrza Wimbledonu na stojąco. Wielu teraz będzie się zastanawiać, czy to był ostatni raz, kiedy zobaczyli go na żywo. Tym razem, w swoim 119. meczu na kortach Wimbledonu, Federer nie był w stanie uciec przed pierwszym 0:6. "Ostatnie mecze były trudne", jak przyznał po spotkaniu - dodali dziennikarze Bieler Tagblatt.

Kibice byli po stronie Federera, a nie Hurkacza

Szwajcarzy dostrzegli także, że przez cały mecz kibice byli po stronie Federera. - Każdy punkt Szwajcara, był gorączkowo oklaskiwany, nawet jeśli był to podwójny błąd serwisowy Hurkacza. Ale pomoc nie wystarczyła, nawet przy prowadzeniu 4:1 - zakończyli.

Z kolei gazeta "Neue Zuercher Zeitung" przyznaje, że porażka Federera z Hurkaczem to więcej niż tylko przegrany mecz. - Federer wyjeżdża z Londynu mając więcej pytań i wątpliwości, nie wygrywając nawet seta w ćwierćfinale. To druzgocąca porażka, po której sprawa kontynuowania kariery pozostaje otwarta. Dopóki oficjalnie nie zrezygnuje, wszystko jest możliwe - napisali dziennikarze gazety.

Więcej o: