Tak Hubert Hurkacz może pokonać Federera. Pan Wimbledon nie jest doskonały

Bardzo możliwe, że jednoręczny bekhend Rogera Federera jest najbardziej zachwycającym uderzeniem współczesnego tenisa. Dlaczego więc Hubert Hurkacz chcąc pokonać Szwajcara w ćwierćfinale Wimbledonu powinien grać mu właśnie na ten bekhend? Walka o półfinał w środę około godziny 17. Relacja na żywo na Sport.pl

Hubert Hurkacz i Roger Federer już raz spotkali się w ćwierćfinale dużego turnieju. W 2019 roku Polak przegrał w Indian Wells 4:6, 4:6. Hurkacz miał wtedy 22 lata i był wpatrzony w Federera jak w obrazek. Król Roger zdradził, że gdy nieco wcześniej razem trenowali, to "ten przemiły facet" przepraszał po każdym nieudanym zagraniu.

Zobacz wideo

Wpis Janusza Piechocińskiego nt. meczu Hurkacz - FedererPiechociński nie będzie kibicował Hurkaczowi. "Pierwszy raz za obcokrajowcem"

Pan Wimbledon nie jest doskonały

W środę na najważniejszym korcie Wimbledonu Hurkacz musi być zupełnie inny. Dla niego mecz z idolem o największą stawkę w życiu - bo nigdy nie był tak wysoko w żadnym turnieju wielkoszlemowym - to wyjątkowe przeżycie. Ale to może być coś więcej niż tylko wspomnienie walki z Federerem. Hurkacz ma atuty, dzięki którym może pokonać mistrza. A ośmiokrotny triumfator Wimbledonu (to oczywiście rekord) nie gra już aż tak znakomicie, jak wtedy, gdy był młodszy.

Oczywiście trudno wskazywać słabsze strony Federera bez dawania zastrzeżeń typu: robi to słabiej niż kiedyś, ale wciąż robi to na poziomie nieosiągalnym dla większości tenisistów.

Jednak spróbujmy wskazać, czego Pan Wimbledon nie robi doskonale, w czym nie czuje się komfortowo i co po prostu powinien próbować wykorzystać Hurkacz.

Federer nie ma rytmu. Zagrał tylko 12 razy

Za miesiąc (8 sierpnia) Federer skończy 40 lat. Za nim 14-miesięczna przerwa od tenisa. Przez ten czas przeszedł dwie operacje kolana. Wrócił w marcu. I od tego momentu do dziś rozegrał tylko 12 meczów. Po trzech zwycięstwach w Roland Garros zrezygnował, bo już nie czuł się na siłach, by walczyć w kolejnej rundzie z Matteo Berrettinim. Teraz za Federerem cztery mecze rozegrane w tydzień. Nie chodzi o to, że Szwajcar jest zmęczony. On nie ma w nogach żadnego pięciosetowego maratonu. A może taki by mu się przydał.

- Federer nie ma rytmu meczowego. Jeżeli będzie postawiony pod ścianą, to może zareagować gorzej niż w latach, gdy ciągle był w grze - zgadza się Dawid Olejczniak, który komentuje Wimbledon w Polsacie Sport.

W tym turnieju już w I rundzie Federer był w opałach. Po trzech setach przegrywał z Adrianem Mannarino 6:4, 6:7, 3:6. W czwartym Francuz upadł, uszkodził kolano i dograł jeszcze tylko tego seta. Przy stanie 2:2 w setach 6:4, 6:7, 3:6, 6:2 Federer awansował, bo jego rywal skreczował. - Był lepszy. Miałem szczęście - stwierdził później Szwajcar.

"Wsiadł na Federera. Takie granie jest szansą dla Huberta"

Lepszy był też rywal Federera mecz wcześniej. Na Wimbledon Roger przyjechał po porażce w Halle z Felixem Augerem-Aliassimem 6:4, 3:6, 2:6.

- Komentowałem tamten mecz. Auger-Aliassime od pewnego momentu po prostu wsiadł na Federera i Roger nie był w stanie odpowiedzieć. Takie granie jest szansą dla Huberta. Jeżeli jemu uda się prowadzić, cały czas być z przodu, to Federer może się w tym nie odnaleźć - mówi Olejniczak.

- Kluczowy będzie atak. Hubert to grzeczny, kulturalny, miły chłopak. Wyjdzie na swojego idola, na ikonę tenisa, zagra z taką postacią o wielką stawkę. Wyobrażam sobie, że to trudne, sam kiedyś grałem i nie wiem co czułbym, będąc w sytuacji Huberta. Ale spodziewam się, że Hubert i Craig Boynton odrobili lekcje. Trener wie, jak dotrzeć do Huberta. Widzieliśmy to choćby w wygranym meczu z Daniłem Miedwiediewem - dodaje były tenisista.

"Hurkacz ma lepszy bekhend od Federera"

Wytrzymać psychicznie - jasne, trzeba koniecznie. A gdzie szukać swoich szans na złamanie wielkiego mistrza, jeśli chodzi o sam tenis, o taktykę?

Warunkiem koniecznym do pokonania Federera jest bardzo dobry serwis. Ale to oczywistość. - Poza tym Hubert musi grać na bekhendową stronę Federera - uważa Olejniczak. - Ona jest słabsza - dodaje.

W tej chwili wielu fanów Federera może się zdziwić. Jednoręczny bekhend Szwajcara to jego firmowe zagranie. Tym uderzeniem zachwycamy się od kilkunastu lat. Oto próbka sprzed kilku dni

- Oczywiście, że Federer gra to pięknie. Jeżeli chodzi o technikę, to jest doskonała. Ale ważniejsza jest skuteczność. Miedwiediew ma pięć razy brzydszy bekhend, a jednak groźniejszy - przekonuje Olejniczak.

- Gdyby Federer miał tak znakomity bekhend, jak wielu uważa, to przecież za wszelką cenę nie obiegałby bekhendu, żeby grać forhendem. Hubert naprawdę powinien zmuszać go do bekhendowych wymian, wtedy będzie w dobrej sytuacji. Moim zdaniem Hurkacz ma lepszy bekhend od Federera. Może kibice Szwajcara się na mnie rzucą, ale taka jest prawda - dodaje ekspert.

Szanse większe niż z Djokoviciem

Pewny serwis, ofensywa od pierwszych akcji, szukanie bekhendu rywala, a przede wszystkim dobre nastawienie już w szatni - to klucze do sukcesu Hurkacza w meczu jego życia.

Hurkacz - Federer w ćwierćfinale Wimbledonu. Gdzie i kiedy oglądać? [TRANSMISJA]Hurkacz - Federer. Gdzie i o której oglądać mecz o półfinał Wimbledonu? [TRANSMISJA]

- Nie powiem, że Hubert jest faworytem. Jest nim Federer. Ale na pewno Hurkacz ma szansę ten mecz wygrać. Ma dużo więcej atutów niż wtedy, gdy dwa lata temu zmierzył się na Wimbledonie z Novakiem Djokoviciem i przegrał [to był mecz III rundy, skończył się wynikiem 5:7, 7:6, 1:6, 4:6] - podsumowuje Olejniczak.

Więcej o: