Piechociński nie będzie kibicował Hurkaczowi. "Pierwszy raz za obcokrajowcem"

"Pierwszy raz w historii trzymam kciuki za obcokrajowca w walce z Polakiem" - napisał Janusz Piechociński na Twitterze.

Hubert Hurkacz wygrał w czwartej rundzie Wimbledonu z Rosjaninem Daniłłem Miedwiediewem 2:6, 7:6 (7:2), 3:6, 6:3, 6:3 i po raz pierwszy w karierze awansował do ćwierćfinału turnieju wielkoszlemowego. Spotkanie zostało przerwane w czwartym secie przy prowadzeniu Polaka 4:3 z powodu opadów deszczu. We wtorkowe popołudnie mecz został wznowiony i odbył się on na korcie centralnym.

Zobacz wideo "Hurkacz twardo stąpa po ziemi. O jego głowę jestem spokojny"

Janusz Piechociński w starciu Hurkacz – Federer kibicuje Szwajcarowi. Jest jego wielkim fanem

Środowe spotkanie Huberta Hurkacza z Rogerem Federerem w ćwierćfinale Wimbledonu wywołuje spore emocje wśród polskich kibiców. Zawodnicy spotkają się po raz drugi w historii. Pierwszy mecz odbył się w ćwierćfinale turnieju ATP Masters 1000 w Indian Wells i tam Szwajcar wygrał 6:4, 6:4.

Opinię na temat meczu Hurkacz - Federer wygłosił były wicepremier, Janusz Piechociński, prywatnie wielki kibic sportu.  "Hurkacz vs. Federer. Pierwszy raz w historii trzymam kciuki za obcokrajowca w walce z Polakiem. Hurkacz ma jeszcze czas, a dla Rogera to de facto ostatnie podejście do trawy na tym etapie" - napisał były minister gospodarki na Twitterze.

Janusz Piechociński od kilku lat deklaruje się jako wielki fan talentu Rogera Federera. Polityk pochodzący ze Studzianek Pancernych regularnie chwalił Szwajcara na Twitterze. "Federer jak wino", "mistrz to mistrz", "Federer jest tylko jeden" – to część tweetów autorstwa 61-latka.

Spotkanie Huberta Hurkacza z Rogerem Federerem odbędzie się w środę 7 lipca w okolicy godziny 17:00. Ten mecz będzie drugim w kolejności na korcie centralnym, a wcześniej o półfinał zawalczą Novak Djoković oraz Marton Fucsovics. W przypadku awansu Hurkacz zagra ze zwycięzcą meczu Berrettini -Auger-Aliassime. Relacja z meczu Hurkacz - Federer w Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: