Najbliższa rywalka komplementuje Igę Świątek przed meczem: Nie odpuszcza w żadnej akcji

- Muszę przyznać, że Iga ma bardzo dobry serwis. W dodatku kiedy gra forhendem, może być bardzo niebezpieczna - komplementuje Igę Świątek, jej poniedziałkowa rywalka w IV rundzie Wimbledonu - Ons Jabeur.

Iga Świątek (9. WTA) w tegorocznym Wimbledonie spisuje się znakomicie. Awansowała już do IV rundy. W piątek Polka pewnie pokonała Irinę-Camelię Begu (79. WTA) z Rumunii, wygrywając w dwóch setach 6:1, 6:0. Świątek z każdym kolejnym zwycięstwem bije swój rekord występów na Wimbledonie i już szósty raz w karierze, w wieku zaledwie 20 lat, awansowała do co najmniej 4. rundy turnieju wielkoszlemowego.

Zobacz wideo

Iga Świątek ocenia swoją grę. 'Zyskuję pewność siebie'Brytyjczycy wychwalają Igę Świątek. Co za komplementy! "Jedna z najlepszych, najmądrzejszych"

Jabeur: To będzie ciężki mecz

Iga Świątek w IV rundzie czeka trudne starcie. Jej rywalką będzie bardzo dobrze spisująca się Tunezyjka Ons Jabeur, która w poprzedniej rundzie wyeliminowała triumfatorkę imprezy z 2017 roku - Hiszpankę Garbinę Muguruzę (12. WTA) 5:7, 6:3, 6:2.

- Ons świetnie czuje piłkę. Używa tego w bardzo mądry sposób na kortach trawiastych. Jest w stanie zagrywać slajsy, płaskie piłki czy uderzać topspinem. Ma szeroki wachlarz zagrań i to jej duży atut - przyznała Iga Świątek.

Polka również była komplementowana przez swoją przeciwniczkę. - Muszę przyznać, że Iga ma bardzo dobry serwis. W dodatku kiedy gra forhendem, może być bardzo niebezpieczna. Wiem też, że jest bardzo silna psychicznie. Nie chce odpuścić w żadnej akcji. To będzie ciężki mecz - mówi Tunezyjka.

Jabeur notuje zdecydowanie swój najlepszy wynik w Wimbledonie. Dotychczas najwyżej - w II rundzie była w 2018 roku.

- Wydaje mi się, że w porównaniu z samą sobą sprzed kilku lat jestem teraz bardziej regularna. Mam większą wiarę we własne uderzenia. Wiem, jakie zagranie w danym momencie wybrać. Jestem pewniejsza siebie i bardziej doświadczona. To pomogło mi być lepszą i bardziej niebezpieczną zawodniczką - dodała Jabeur.

Tunezyjka w końcówce meczu z Muguruzą zwymiotowała. - Mam problem z żołądkiem, to zapalenie. Trwa to już od pewnego czasu. Stres, zmęczenie i wszystko inne nie pomagają. Wszyscy mówią o tym, co wydarzyło się na korcie, ale ze mną wszystko w porządku. Po prostu musiałam zwymiotować - tłumaczy Jabeur.

Iga Świątek ocenia swoją grę. 'Zyskuję pewność siebie'Tak wygląda drabinka Wimbledonu dla Igi Świątek. Jest faworytka do gry w finale

Mecz Świątek - Jabeur w poniedziałek o godz. 12. Relacja na żywo z tego spotkania na Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: