Hurkacz: To było kluczowe, bo nie chciałem, by to Bublik dyktował grę

- Miałem kilka ciężkich tygodni po turnieju w Miami. Grałem dobrze, ale potrzebowałem jednego zwycięstwa, aby poczuć się pewniej. Teraz czuję, że gram naprawdę bardzo dobrze - mówi Hubert Hurkacz, który świetnie spisuje się w Wimbledonie.

Hubert Hurkacz bez żadnych problemów awansował do IV rundy Wimbledonu. Nie stracił jeszcze w turnieju seta oraz własnego podania. Najpierw pokonał Włocha Lorenzo Musettiego (63. ATP) 6:4, 7:6 (7:5), 6:1, w kolejnej rundzie wyeliminował Amerykanina Marcosa Girona (66. ATP) 6:3, 6:2, 6:4, a w sobotę niespodziewanie łatwo wygrał z Kazachem Alexanderem Bublikiem (38. ATP) 6:3, 6:4, 6:2.

Zobacz wideo

To koniec. Ostatni taki Wimbledon w historii. Rezygnują ze 144-letniej tradycjiTo koniec. Ostatni taki Wimbledon w historii. Rezygnują ze 144-letniej tradycji

Hurkacz: Nie chciałem, by to Bublik dyktował grę

Hubert Hurkacz po zwycięstwie z Bublikiem nie krył zadowolenia ze swojej dyspozycji. - Czułem się dziś naprawdę dobrze. Bublik ma potężny serwis i podchodzi do siatki, grając drop shoty, więc granie przeciwko niemu jest bardzo trudne. Myślę, że dobrze serwowałem i starałem się cały czas pozostawać na korcie agresywnym, więc rywal musiał być bardziej w defensywie. To było kluczowe, ponieważ nie chciałem, żeby to Bublik dyktował grę - powiedział Hubert Hurkacz dla oficjalnej strony ATP Tour.

24-letni Polak od czasu wygranego turnieju w kwietniu w Miami nie miał najlepszego momentu. Przegrał aż sześć meczów z rzędu. Odżył dopiero właśnie w Wimbledonie.

- Miałem kilka ciężkich tygodni po turnieju w Miami. Prawdopodobnie byłem wtedy trochę zmęczony. Moja gra była cały czas dobry, ale potrzebowałem tylko jednego zwycięstwa, aby poczuć się pewniej. Teraz czuje, że gram naprawdę bardzo dobrze - dodał najlepszy polski tenisista.

Iga Świątek ocenia swoją grę. 'Zyskuję pewność siebie'Tak wygląda drabinka Wimbledonu dla Igi Świątek. Jest faworytka do gry w finale

Hubert Hurkacz w IV rundzie zmierzy się z wiceliderem światowego rankingu, Rosjaninem Daniiłem Miedwiediewem. Mecz ten rozpocznie się w poniedziałek ok. godz. 15.30. Relacja na żywo z tego spotkania na Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: