To koniec. Ostatni taki Wimbledon w historii. Rezygnują ze 144-letniej tradycji

Tegoroczny Wimbledon jest ostatnim, w którym w pierwszą niedzielę turnieju nie rozgrywa się żadnych spotkań. Od 1877 roku tylko czterokrotnie od niej odstąpiono, aby nadrobić czas stracony przez opady deszczu.

Wimbledon od zawsze kojarzy się z tradycją - nie bez powodu wszyscy zawodnicy i zawodniczki występują w tym turnieju w białych strojach. Do tej pory zawsze pierwsza niedziela turnieju była dniem przerwy. To jednak się zmieni - organizatorzy podjęli decyzję o zmianach.

Zobacz wideo "Iga Świątek uczy się od Mattek-Sands. W przyszłości mogą wygrać jakiegoś szlema"

To koniec jednej z wielkich tradycji Wimbledonu

Zgodnie z decyzją organizatorów, tegoroczny Wimbledon jest ostatnim, gdy pierwsza niedziela turnieju jest wolna od rozgrywania spotkań. W całej historii turnieju, sięgającej 1877 roku, tylko czterokrotnie było inaczej - w 1991, 1997, 2004 i 2016. Za każdym razem organizatorzy podejmowali decyzję o grze w niedzielę, aby nadrobić opóźnienie związane z przekładaniem kolejnych spotkań z powodu opadów deszczu.

Iga Świątek i Hubert Hurkacz, Australian Open 2020Znamy godziny meczów Igi Świątek i Huberta Hurkacza w IV rundzie Wimbledonu

Tym samym zniknie także poniedziałkowa tradycja "Manic Monday". Co roku poniedziałek po dniu przerwy był dniem, gdy rozgrywano wszystkie spotkania 4. rundy, zarówno w turnieju kobiet, jak i turnieju mężczyzn. Tym samym rozgrywano aż 16 spotkań, w których występowali wszyscy tenisiści pozostali w turnieju.

Jak przekazali organizatorzy, obecnie nie ma już potrzeby, aby niedziela była dniem wolnym. Do tej pory najczęściej wykorzystywano ją do pielęgnacji trawy, aby przetrwała całe dwa tygodnie rywalizacji. Najnowsza mieszanka trawy już tej przerwy nie potrzebuje. - Chcemy także, aby jak najwięcej osób na całym świecie mogło cieszyć się turniejem - mówiła kilka miesięcy temu Sally Bolton, szefowa All England Club - to na ich kortach rozgrywany jest Wimbledon.

Więcej o: