Iga Świątek dopiero się rozpędza. Tak skomentowała wygraną w II rundzie Wimbledonu

- Od początku starałam się grać agresywnie. Pierwsza runda dała mi spory zastrzyk pewności siebie. Czuję, że jestem trochę rozpędzona. Dobrze się czułam na korcie, miałam dobry rytm i mogłam dominować - powiedziała Iga Świątek po wyeliminowaniu Rosjanki Wiery Zwonariowej w II rundzie singla kobiet w wielkoszlemowym Wimbledonie.

Iga Świątek jest już w III rundzie Wimbledonu po wygranej z 6:1, 6:3 z Rosjanką Wierą Zwonariową, która w 2010 roku grała w finale londyńskiego turnieju. "Może Iga jest młodsza o szesnaście lat, ale wykazała się zadziwiającą dojrzałością w konstruowaniu każdego punktu i wykonywaniu zabójczych winnerów" - napisała oficjalna strona Wimbledonu po wygranej Igi Świątek z Wierą Zwonariową.

Zobacz wideo "Wynik Igi Świątek trzeba docenić. Nie zawsze da się wygrać turniej wielkoszlemowy"

Hubert HurkaczO której mecze Huberta Hurkacza i Magdy Linette? To może być piękny dzień Polaków na Wimbledonie

Komentarz Świątek po wygranej z finalistką Wimbledonu z 2010 roku.  "Dobrze czułam się na korcie"

Iga Świątek zabrała głos po awansie do kolejnej rundy Wimbledonu. - Każdy mecz daje mi coraz większą pewność siebie. Granie z tak doświadczoną zawodniczką nigdy nie jest łatwe, więc nie wiedziałam, czego się spodziewać, bo Wiera ma za sobą wiele lat grania na trawie, a ja gram na niej od dwóch lat. Dopiero zaczynam, ale chciałam grać naprawdę mocno i to zrobiłam, więc jestem całkiem zadowolona - powiedziała Świątek po zakończeniu spotkania.

I dodała: - Od początku starałam się grać agresywnie. Pierwsza runda dała mi spory zastrzyk pewności siebie. Czuję, że jestem trochę rozpędzona. Dobrze się czułam na korcie, miałam dobry rytm i mogłam dominować.

Świątek z meczu na mecz się rozkręca. Niedawno przyznała, że gra na trawie jest nawierzchnią, którą cały czas poznaje i nie stawia sobie jakichkolwiek celów związanych z Wimbledonem w obecnym sezonie. - Trawa jest nawierzchnią, która pozwala na intuicyjne granie. Czasem jest mało czasu na zastanawianie się nad wieloma opcjami i korzysta się z tej najbardziej komfortowej. Jestem zadowolona z tego, że mam możliwość nauczyć się czegoś nowego i dalej gram w tych zawodach. [...] Szczyt formy planowałam na Rolanda Garrosa, ale z roku na rok czuję się coraz silniejsza. Moje ciało jest na tyle sprawne, że mogę przez dłuższy czas grać na wysokim poziomie - stwierdziła Polka.

"Iga Świątek kwitnie pod parasolem ochronnym. Jej sztab wymyślił sprytną strategię na Wimbledon. Ale my swoje widzimy" - powiedział w rozmowie ze Sport.pl Wojciech Fibak, były tenisista.

Wimbledon. Magda Linette wygrała z Amandą AnisimovąLinette i Hurkacz znają rywali w II rundzie Wimbledonu. Piekielne trudne zadanie

Świątek tej wygranej w II rundzie przeszła po raz kolejny do historii polskiego tenisa. Została bowiem trzecią zawodniczką, której udało się awansować do III rundy każdego turnieju wielkoszlemowego. Wcześniej dokonały tego tylko Agnieszka Radwańska oraz Magda Linette. Ta ostatnia w Londynie też radzi sobie dobrze, bo w I rundzie wyeliminowała Amerykankę Amandę Anisimową 2:6, 6:3, 6:1.

Świątek w kolejnym meczu zagra 2 lipca z Iriną Begu z Rumunii, która ograła 7:5, 6:7 (7-9), 6:3 Chorwatkę Petrę Martić.

Więcej o: