Maja Chwalińska wyznała: "Choruję na depresję". Przerywa karierę

- Choruję na depresję. Pojawiające się nieustannie kontuzje na pewno nie pomagały mi poradzić sobie z tą chorobą - zwierzyła się na facebooku Maja Chwalińska, polska tenisistka.

Maja Chwalińska do niedawna była nadzieją polskiego tenisa. W 2017 roku w parze ze swoją rówieśniczką Igą Świątek dotarła do finału juniorskiego Australian Open. Przegrały wtedy z kanadyjskim duetem Bianca Andreescu - Carson Branstine 1:6, 6:7(4). Chwalińska miała na koncie także wygraną m.in. nad Sarą Errani, czyli finalistką Roland Garros. Chwalińska zajmuje 229. miejsce w światowym rankingu WTA. W ostatnim czasie Polka miała jednak duże problemy. Jak się okazuje, nie tylko z kontuzjami.

Zobacz wideo Ile zarabia Iga Świątek? To fenomen sportowy, ale też marketingowy [Studio Biznes]

Maja Chwalińska: Nie jestem już w stanie zmusić się do trenowania

- Ostatnie dwa lata były dla mnie bardzo trudne. Miałam wiele problemów zdrowotnych, przez co wycofywałam się z turniejów lub kreczowałam mecze. Te kilkanaście ostatnich miesięcy jest dla mnie ciężkie również pod kątem psychicznym. Od końca 2019 roku choruję na depresję. Pojawiające się nieustannie kontuzje na pewno nie pomagały mi poradzić sobie z tą chorobą. Próbowałam trenować i rywalizować, ale czułam jak to wszystko coraz bardziej mnie wykańcza i przytłacza. Doszłam do takiego punktu, w którym nie jestem już w stanie zmusić się do trenowania. Moja psychika i ciało dają mi sygnały do zrobienia przerwy i w końcu muszę je uszanować. Mam ogromne wsparcie ze strony bliskich i opiekę specjalistów, za co jestem ogromnie wdzięczna. Nadal kocham tenis, ale wrócę na kort, kiedy będę gotowa - napisała na Facebooku.

Iga Świątek po wygranym meczu z Su-Wei Hsieh w pierwszej rundzie WimbledonuIga Świątek poznała kolejną rywalkę. To była finalistka Wimbledonu!

Więcej o: