Serena Williams przed startem wielkoszlemowego Wimbledonu została zapytana, czy wystartuje podczas igrzysk olimpijskich. Choć unikała jednoznacznej odpowiedzi przyznała, że nie ma jej na liście startowej, a jeśli jest, to nie powinna na niej się znaleźć. Takie słowa oznaczają, że Amerykanka rezygnuje z możliwości powtórzenia wyczynu z 2012 roku, gdy zdobyła złoty medal podczas igrzysk w Londynie.
Nieznane są na razie powody takiej decyzji Amerykanki, która w swojej karierze zdobyła aż cztery złote medale olimpijskie. Oprócz złota w turnieju singlistek w 2012 roku, trzykrotnie wygrywała wraz z Venus Williams turniej deblistek - w 2000, 2008 i 2012 roku.
- Jest wiele powodów, dla których podjęłam taką decyzję. Nie mam ochoty o nich teraz mówić, może kiedyś - przyznała Serena Williams podczas konferencji prasowej. Nieoficjalnie, jednym z powodów na podjęcie takiej decyzji może być fakt, że organizatorzy igrzysk nie zgadzają się na kontakt olimpijczyków ze swoimi rodzinami podczas trwania igrzysk.
Williams została zapytana kilka tygodni temu, czy wyobraża sobie start w Tokio, gdyby nie mogła spędzać czasu ze swoją 3-letnią córką. - Nie spędziłabym bez niej nawet 24 godzin. To samo odpowiada na to pytanie - przyznała wówczas.
Igrzyska olimpijskie w Tokio rozpoczynają się 23 lipca. Tenisowe turnieje rozpoczną się już dzień później, 24 lipca. Ostatnie finały zostaną rozegrane 1 sierpnia.