Roland Garros ma nową królową. "Iga Świątek nie może przejmować się takimi ludźmi"

- Jedyną szansą było to, że Iga Świątek rozegra fenomenalny mecz. Nie rozegrała - mówi Wojciech Fibak, który był na finale debla Roland Garros, w którym Iga Świątek i Bethanie Mattek-Sands przegrały 4:6, 2:6 z Barborą Krejcikovą i Kateriną Siniakovą. - Jeśli ktoś krytykuje Igę, to powiem, że w ogóle się nie wolno przejmować takimi ludźmi - dodaje finalista French Open z 1977 roku.

Świątek i Mattek-Sands nie zagrały najlepiej, natomiast Czeszki zaprezentowały się z bardzo dobrej strony. Dlatego para rozstawiona z numerem 2 spokojnie wygrała z turniejowym numerem 14.

Bethanie Mattek-Sands i Iga Świątek w finale debla na French Open, 13 czerwca 2021 r.Świątek i Mattek-Sands poległy w finale Roland Garros! Krejcikova podwójną mistrzynią

Z trybun kortu Philippe'a Chartiera finał oglądał Wojciech Fibak, finalista debla French Open z 1977 roku.

"Jedyną szansą była Iga"

- Barbora Krejcikova pokazała, że jest królową Rolanda Garrosa. Podwójną. To dla niej wspaniały turniej. Dzień po wygranym singlu bardzo chciała pokazać, że rządzi, że to jest jej czas - komentuje dla Sport.pl Fibak.

- Jedyną szansą było to, że Iga rozegra fenomenalny mecz. To ona musiałaby grać na niezwykłym poziomie, żeby coś zmienić. Jednak tak nie zagrała - dodaje nasz najlepszy tenisista w historii.

- Czeszki obie były bardzo równe. Siniakova też, mimo podwójnych błędów serwisowych, które ją trapią, bo ona ma problem z wyrzutem piłki. Zagrały tak, że nie za bardzo można było mieć nadzieję. Tylko w końcówce pierwszego seta i na początku drugiego mecz był w miarę wyrównany. Ogólnie nie był tak jednostronny jak półfinał Czeszek z Magdą Linette i Bernardą Perą. Ale finał też Krejcikova i Siniakova kontrolowały - podkreśla Fibak.

Zobacz wideo "Wynik Igi Świątek trzeba docenić. Nie zawsze da się wygrać turniej wielkoszlemowy"

"Wszyscy mówią Djoković i Djoković"

Nasz były mistrz przyznaje, że spodziewał się właśnie takiego finału. - Idąc na mecz sądziłem, że Iga i Mattek-Sands przegrają w dwóch setach. Natomiast niespodzianki wyglądam w finale singla mężczyzn. Wszyscy mówią, że Djoković i Djoković, że podgoni Federera i Nadala w liczbie tytułów wielkoszlemowych. A moim zdaniem Stefanos Tsitsipas ma dużą szansę - zaskakuje Fibak.

- Grek gra świetnie. Do tego nie jest tak zmęczony i nie musi się przystosowywać do innych warunków. Djoković ostatnio grał dwa nocne mecze, kładł się spać o czwartej-piątej nad ranem. To raz. A dwa: kort w upalne popołudnie - a podczas finału ma tu być 29 stopni Celsjusza - będzie inny niż był podczas wieczornych meczów. Piłki się będą inaczej odbijały. Naprawdę uważam, że Tsitsipas może wygrać Rolanda Garrosa.

Barbora Krejcikova i Maciej Synówka po wygraniu przez Czeszkę debla na Wimbledonie 2018"Krejcikova jest dieslem. Gdyby pojechała 180 km/h, toby się rozpadła". Czeszka zaskoczyła nawet ekspertów

"Iga jest znakomita. Jestem wdzięczny i wzruszony"

Na koniec Fibak wraca jeszcze do Igi Świątek. - Iga jest jedną z najlepszych tenisistek na świecie. Wszyscy już to wiemy. Ćwierćfinał turnieju wielkoszlemowego w singlu i finał debla to świetny wynik. Jeśli ktoś mówi, że jest kibicem, a krytykuje Igę za ten Roland Garros, to ja powiem, że w ogóle się nie wolno przejmować takimi ludźmi. Iga jest znakomitą tenisistką, świetnie reprezentuje Polskę, gra ofensywny, ciekawy tenis, który bardzo dobrze się ogląda - mówi.

- Proszę sobie wyobrazić, jak mi jest miło, gdy oglądam z trybun finał Polki, a siedzę obok Jana Kodesa, czyli mojego partnera z finału Rolanda Garrosa. I obok innej legendy, Ilie Nastase. Idze zawdzięczam wzruszające chwile. Wszyscy powinniśmy być jej wdzięczni za emocje, które nam daje - dodaje Fibak.

"To męczące. Dajmy Idze trochę spokoju"

Teraz przed Igą powrót do domu, ale tylko na chwilę. Jej trener, Piotr Sierzputowski, mówił w rozmowie ze Sport.pl, że już w piątek team poleci do Eastbourne, żeby tam przygotowywać się do Wimbledonu.

"Banieczka pękła. Czujemy rodzaj kaca". Trener Igi Świątek o porażce w ćwierćfinale Rolanda Garrosa

- Rozmawiałem z Piotrem Sierzputowskim. Wiem, że za kilka dni lecą do Eastbourne i tam Iga zagra przed Wimbledonem. To bardzo dobrze. Piotr kilka razy mówił, że przed grą na trawie nie mają takich oczekiwań, jakie wszyscy mieli co do Igi przed grą na mączce. I to jest dobre podejście. Dajmy Idze trochę spokoju, bo to męczące, gdy wszyscy zaczynają wręcz żądać finału czy nawet wygrania całego turnieju. Co innego oceniać, że Iga ma takie szanse, a co innego wymagać od niej tylko zwycięstw. To w tenisie, w sporcie w ogóle, niemożliwe - podsumowuje Fibak.

Więcej o: