Jest wirtualny ranking WTA! Tłumaczymy, dlaczego Iga Świątek nadal tak wysoko

Iga Świątek zakończyła udział w singlu w tegorocznej edycji Rolanda Garrosa na ćwierćfinale. Tenisistka z Raszyna przegrała 4:6, 4:6 w ćwierćfinale z Greczynką Marią Sakkari. Mimo porażki Polka pozostanie na dziewiątym miejscu w światowym rankingu WTA.

Iga Świątek pozostaje w grze na kortach w Paryżu, a konkretniej można ją nadal oglądać w deblu. Polka w duecie z Bethanie Mattek-Sands zagra w najbliższą niedzielę w finale przeciwko czeskiej parze Barbora Krejcikova - Katerina Sinakova. Krejcikova wygrała w turnieju singlowym, ogrywając w finale 6:1, 2:6, 6:4 Rosjankę Anastazję Pawluczenkową.

Zobacz wideo "Wynik Igi Świątek trzeba docenić. Nie zawsze da się wygrać turniej wielkoszlemowy"

Iga Świątek pozostanie na dziewiątym miejscu w rankingu WTA. To efekt zmian w przepisach

Iga Świątek, poza chęcią obrony tytułu, miała zamiar zachować punkty, które zdobyła w zeszłym roku w Paryżu - mowa tutaj o 2000 punktów. Polska tenisistka w tegorocznej edycji Rolanda Garrosa zdobyła 430 punktów, co oznaczałoby, że w rankingu zostałoby jej odliczone aż 1570 punktów. Ta strata jest jednak odwleczona w czasie.

We wrześniu minie rok od zdobycia przez Igę Świątek tytułu wielkoszlemowego w Paryżu. Jeżeli tenisistka wcześniej nie nadrobi różnicy, to może spaść o kilka pozycji w światowym rankingu WTA. Świątek mogła spaść na dziesiąte miejsce jedynie w przypadku, gdyby Maria Sakkari wygrała cały turniej French Open. Sakkari odpadła jednak w półfinale, przegrywając 5:7, 6:4, 7:9 z Barborą Krejcikovą.

Iga Świątek zrezygnowała z udziału w turnieju WTA 500 w Berlinie, który rozpocznie się w najbliższy poniedziałek. Poza Polką na kortach w stolicy Niemiec nie zobaczymy m.in. Ahsleigh Barty, Naomi Osaki, Sofii Kenin czy Jennifer Brady. Zawodniczki w większości podjęły taką decyzję ze względu na zmęczenie po turnieju Rolanda Garrosa.