"To jedno z największych oszustw". Linette okradziona jak Matkowski, Krejcikova może mieć problemy

Magda Linette i Bernarda Pera były gorsze od Barbory Krejcikovej i Kateriny Siniakovej w półfinale debla Roland Garros. Ale po przegranym 1:6, 2:6 meczu zobaczą akcję, po której został niesmak. Czy doszło do podobnego oszustwa, jak w finale US Open 2011 między Marcinem Matkowskim i Mariuszem Fyrstenbergiem a Jurgenem Melzerem i Philippem Petzschnerem i czy inni nie zaczną patrzeć podejrzliwie na Krejcikovą?

Jest 1:3 i 40:30 w pierwszym secie. Magda Linette trafia w kort przy nodze Kateriny Siniakovej. Barbora Krejcikova stoi i patrzy. Trudno uwierzyć, że nie widzi. A jednak po chwili Krejcikova przekonuje, że był aut. I na dowód wskazuje inny ślad - po takiej piłce, która wcześniej wylądowała za kortem. Robi się 40:40, chwilę później Czeszki przełamują parę polsko-amerykańską, wygrywają gema, odjeżdżają na 4:1.

Zobacz wideo "Wynik Igi Świątek trzeba docenić. Nie zawsze da się wygrać turniej wielkoszlemowy"

Błąd sędzi w meczu Linette/Pera - Krejcikova/SiniakovaMagda Linette nie zagra w finale. Skandaliczna decyzja w kluczowym momencie

"Wszyscy widzieliśmy"

- Ta sytuacja mogła mieć spore znaczenie - twierdzi Marcin Matkowski. Finalista debla na US Open 2011 oraz miksta na US Open 2012 i Roland Garros 2015, ocenia, że Czeszki wygrały zasłużenie. Ale też mówi jasno: niesmak pozostał.

- Sędzia liniowy musi to zauważyć. Główny mógł nie widzieć. Krejcikova też. Nie da się jej udowodnić, że specjalnie pokazała inny ślad. W każdym razie my wszyscy widzieliśmy, że piłka była ewidentnie dobra - komentuje Matkowski.

Błąd sędzi w meczu Linette/Pera - Krejcikova/SiniakovaBłąd sędzi w meczu Linette/Pera - Krejcikova/Siniakova Eurosport

Dzień wcześniej Krejcikova mówiła: "Nie mogłam uwierzyć w tę decyzję"

Jeśli Krejcikova oszukała, to zrozumieć jej postawę tym trudniej, że dzień wcześniej sama mogła paść ofiarą ogromnej pomyłki sędziego.

Roland Garros milimetry od wizerunkowej katastrofy! Ta decyzja zmieniłaby historię tenisa!Roland Garros milimetry od wizerunkowej katastrofy! Ta decyzja zmieniłaby historię tenisa!

W wygranym 7:5, 4:6, 9:7 półfinale singla z Marią Sakkari Czeszka prowadziła w decydującym secie 8:7 i 40:30, gdy Greczynka wyrzuciła piłkę w aut. Krejcikova już cieszyła się z awansu do finału, bo sędzia boczny ten aut zauważył i wywołał. Ale wtedy arbibter główny zszedł ze stołka i oceniając ślad na mączce uznał, że Sakkari jednak zmieściła się w korcie. Powtórki pokazały, że sędzia główny popełnił wielki błąd. - Nie mogłam uwierzyć w tę decyzję - mówiła później Krejcikova. Na szczęście mówiła to po zwycięstwie. Na szczęście pomyłka sędziego nie miała znaczenia.

Iga Świątek i Bethanie Mattek-SandsEkspert typuje finał Roland Garros. Jakie szanse mają Świątek i Mattek-Sands?

"Do końca kariery nie miał lekko. Wszyscy pamiętali, jak się zachował"

W bardzo kontrowersyjnej sytuacji z meczu Krejcikova - Sakkari niewinna była Greczynka. Jej trudno było ocenić czy piłka wpadła w kort, skoro znajdowała się daleko po jego drugiej stronie.

Jak było z Krejcikovą, na sto procent nie rozstrzygniemy. Ale może być tak, że na Czeszkę niektórzy zaczną patrzeć podejrzliwie.

Przypomnijmy sobie fragment finału debla na US Open 2011, w którym Marcin Matkowski i Mariusz Fyrstenberg zmierzyli się z parą Jurgen Melzer i Philipp Petzschner.

 

Warto obejrzeć do końca, w ostatnich sekundach, na zwolnieniu, idealnie widać, co się stało.

Philipp PetzschnerPhilipp Petzschner screen z Eurosportu

- To się wydarzyło przy stanie 2:6, 2:2. Wróciliśmy do meczu, odrabiając gema straty. Ja serwowałem. Było 30:30, miałem wystawkę na woleja, zagrałem mocno w kort, a odbita od kortu piłka uderzyła w nogę Petzschnera i wróciła na naszą stronę - wspomina Matkowski. - Sędzia tego nie widział, akcja była za szybka. Natomiast my podejrzewaliśmy, że piłka trafiła Petzschnera i zaczęliśmy pytać go, czy dostał. Nie przyznał się, mówił, że absolutnie nic takiego się nie stało. Dopiero po meczu na powtórkach przekonaliśmy się, że skłamał - dodaje.

Pasjonujący, pięciosetowy półfinał RG! Pasjonujący, pięciosetowy półfinał RG! "Najważniejsze zwycięstwo w moim życiu"

- To jedno z największych, a może największe oszustwo, jakie w tenisie widziałem. Przegraliśmy 2:6, 2:6, może ta sytuacja nie zaważyła na wyniku, ale później przez kilka lat, aż do końca kariery Petzschner nie miał lekko, wszyscy pamiętali, jak się zachował - opowiada jeden z naszych najlepszych tenisistów w historii. - Krejcikova może się tłumaczyć, że nie widziała, tu będzie słowo przeciw słowu. A Petzschner nie mógł nie poczuć, bo to było takie uderzenie, po którym później na pewno miał siniaka - podsumowuje Matkowski.

Więcej o: