Łzy w oczach finalistki Rolanda Garrosa. "Jana Novotna patrzyła na ten mecz z nieba" [WIDEO]

Barbora Krejcikova łamiącym się głosem mówiła po wygranym meczu półfinałowym Rolanda Garrosa z Greczynką Marią Sakkari. - Naprawdę za nią tęsknię i chcę jej tylko podziękować, ponieważ, dzięki niej tutaj jestem - wspomniała Czeszka o nieżyjącej już, byłej znakomitej zawodniczce i jej trenerce - Janie Novotnej.

Barbora Krejcikova (33. WTA) zagra po raz pierwszy w karierze w finale singla turnieju wielkoszlemowego. W decydującym secie w półfinale Rolanda Garrosa przegrywała 3:5, broniła piłkę meczową, ale i tak pokonała po ponad trzygodzinnym, pasjonującym meczu pogromczynię Igi Świątek - Marię Sakkari 7:5, 4:6, 9:7.

Zobacz wideo "Wynik Igi Świątek trzeba docenić. Nie zawsze da się wygrać turniej wielkoszlemowy"

Znamy skład finału kobiet Rolanda Garrosa. Pogromczyni Igi Świątek wyeliminowana!Znamy skład finału kobiet Rolanda Garrosa. Pogromczyni Igi Świątek wyeliminowana!

Tęsknie za Janą Novotną

Po meczu Krejcikova najpierw podzieliła się wrażeniami z przepytującą ją byłą francuską tenisistką Marion Bartoli. - Zawsze chciałam grać w tak wyrównanych, emocjonujących meczach. Nawet gdybym dziś przegrała, to byłabym z siebie bardzo dumna. Bo dla mnie najważniejsza jest walka i jeszcze raz raz walka - powiedziała Czeszka.

Potem wzruszyła się i dziękowała byłej znakomitej tenisiście i jej byłej trenerce, nieżyjącej już Janie Novotnej. Czeszka zmarła w 2017 roku, po długiej chorobie. Miała 49 lat. - Jana Novotna na pewno patrzyła na ten mecz z nieba. Naprawdę się mną opiekowała. I naprawdę za nią tęsknię i chcę jej tylko podziękować, ponieważ, dzięki niej tutaj jestem. To dla mnie naprawdę ważne, żeby powiedzieć to na głos - dodała ze łzami w oczach.

Krejcikova o Novotnej wspomniała już po ćwierćfinałowym, wygranym meczu z Amerykanką Coco Gauff (25. WTA) 7:6, 6:3. 

- Za każdym razem, gdy wychodzę na kort, myślę o niej. Zawsze się zastanawiam, co by mi powiedziała po meczach. Jestem po prostu bardzo smutna, że tak naprawdę jej nie słyszę, a ona nie może nic powiedzieć. Myślę, że po wygranym spotkaniu powiedziałaby mi, że jest bardzo dumna. Byłaby niezwykle szczęśliwa, skakałaby i krzyczała. Taką właśnie ją pamiętam - przyznała 25-letnia tenisistka.

W sobotnim finale Krejcikova zmierzy się z Rosjanką Anastazją Pawluczenkową (32. WTA), która w drugim półfinale pokonała Słowenkę Tamarę Zidansek 7:5, 6:3.

Iga Świątek podczas meczu z Martą KostiukTrener Świątek śmieje się z zarzutów o grę w debla: Z godziny i 19 minut meczu, Iga grała 13

Krejcikova ma szansę również na finał turnieju deblowego. W piątek w parze ze swoją rodaczką Kateriną Siniakovą zmierzą się z duetem: Magda Linette-Bernarda Pera. Jeśli awansuje do finału debla, będzie pierwszą od 2000 roku tenisistką, której udała się ta sztuka w Rolandzie Garrosie. Wówczas dokonała tego Mary Pierce, wygrywając oba finały - w singlu z Hiszpanką Conchitą Martinez i w grze podwójnej w parze ze Szwajcarką Martiną Hingis z duetem: Virginia Ruano Pascual/Paola Suarez.