Przerwany mecz Djokovicia. Kibice nie chcieli opuścić trybun. Serb w półfinale

Przedwczesny finał Rafael Nadal - Novak Djoković odbędzie się w półfinale Rolanda Garrosa. Serb w ostatnim ćwierćfinale pokonał w czterech setach Włocha Matteo Berrettiniego 6:3, 6:2, 6:7 (5:7), 7:5.

Novak Djoković nie popełnił już tego samego błędu co w ćwierćfinałowym meczu z Lorenzo Musettim (76. ATP). Z Włochem przegrał dwa pierwsze sety w tie-breakach i grał momentami bardzo słabo. Dopiero od trzeciej partii wyraźnie się rozkręcił i wygrał 3:2, ale pomogła mu też kontuzja Musettiego. W środowy wieczór takich słabości już nie miał.

Zobacz wideo Polki świetnie radzą sobie w Paryżu. "Magda Linette ma potencjał na TOP 20-30"

Iga Świątek przegrała z Marią Sakkari żegna się z turniejem Rolanda Garrosa.Iga Świątek wyjaśniła przyczyny swojej porażki z Sakkari. "Szacun dla niej, że to wykorzystała"

Musetti rozbudził nadzieje

Kibice Matteo Berrettiniego mogli liczyć na korzystny wynik z kilku powodów. Nadzieję rozbudził przede wszystkim Musetti, który postraszył wielkiego faworyta. W dodatku Berrettini miał dużo więcej czasu na odpoczynek, bo w 1/8 finału mecz poddał mu Roger Federer. Włoch dobrze prezentował się w tym turnieju zwłaszcza w roli serwującego. W trzech spotkaniach posłał 42 asy i dał się przełamać tylko dwa razy.

Na nieszczęścia dla Włocha, Djoković od początku początku pojedynku, rozgrywanego w sesji wieczornej, ale już z kibicami, grał lepiej niż z Musettim. To Serb lepiej serwował i sprawiał spore problemy rywalowi, gdy ten miał swoje podanie. W zaledwie drugim gemie serwisowym Włocha, zdołał go już przełamać. I to wystarczyło, by wygrać pierwszego seta. W kolejnym był zdecydowanie lepszy i wygrał gładko 6:2. Popełnił w nim zaledwie dwa niewymuszone błędy (Włoch jedenaście). 

Najbardziej wyrównana była trzecia partia. Berrettini zaczął grać lepiej i pilnować swojego serwisu. Ani razu nie dał się przełamać. Lider światowego rankingu też nie miał większych z tym problemów. W sześciu swoich gemach serwisowych stracił zaledwie trzy punkty, a aż cztery wygrał do zera. W tie-breaku Djoković był w komfortowej sytuacji. Po dwóch zdobytych punktach przy serwisie rywala, prowadził 5:4 i miał dwa swoje podania. Niestety dla niego, w dwóch akcjach z rzędu popełnił proste, niewymuszone błędy. Włoch wygrał seta seta pięknym, mocnym zagraniem z forhendu. I to mimo faktu, że zdobył w nim o pięć mniej punktów (36-41).

Berrettini został trzecim tenisistem w historii, który wygrał z Djokoviciem seta, po przegraniu dwóch pierwszych, odkąd Serb jest numerem jeden światowego rankingu. Wcześniej zrobili to Andy Murray w 2015 roku oraz przed rokiem Stefanos Tsitsipas.

- Postawiłbym swój dom, że Djoković wygra ten mecz - napisał Murray na swoim profilu na Twitterze.

Przy stanie 3:2 dla Serba, doszło do zupełnie niespotykanej sytuacji. Kibice, którzy byli poproszeni o opuszczenie kortu z powodu godziny policyjnej (przesuniętej z 21 na 23) nie zrobili tego. W efekcie organizatorzy zdecydowali, by tenisiści zeszli na kilka minut z kortu. Dopiero wtedy fani opuścili trybuny.

- Jestem w szoku. To dziwna, śmieszna sytuacja. To nie jest tak, że jest tu milion kibiców, by miało się coś niebezpiecznego się wydarzyło. Godzina policyjna została przesunięta z 9 na 11 i fani powinni to zaakceptować. Rozumiem obie strony, ale zasady trzeba respektować - mówił Mischa Zverev, ekspert Eurosportu.

Po ponad dwudziestominutowej przerwie tenisiści wrócili na kort. W trudniejszej sytuacji znalazł się Berrettini, który serwował. I od razu musiał bronić break-pointa. Wyszedł jednak z tych opresji i wszystko wskazywało na to, że znów dojdzie do tie-breaka. W dwunastym gemie Włoch spisał się jednak fatalnie, bo popełnił aż pięć niewymuszonych błędów i przegrał na przewagi. Radość Djokovicia była olbrzymia i dziwna. Krzyczał bardzo głośno po serbsku w kierunku pustych trybun.

Nadal zrówna się z Djokoviciem?

A zatem w półfinale odbędzie się przedwczesny finał: Novak Djoković - Rafael Nadal. Niecały miesiąc temu zagrali ze sobą w finale turnieju w Rzymie i wygrał Hiszpan. Będzie to ich 58 mecz w karierze. Dotychczas minimalnie lepszy jest Serb, który wygrał 29 spotkań. W Roland Garrosie tenisiści grali ze sobą już osiem razy. Sześć razy wygrywał Hiszpan, raz Djoković, a raz Serb poddał mecz przed jego rozpoczęciem.

Nadal w środę tylko w drugim secie, przegranym 4:6 miał problem z Argentyńczykiem Diego Sebastianem Schartzmanem. Ostatecznie wygrał w czterech setach, a od połowy trzeciego wszedł na kosmiczny, nieosiągalny poziom dla rywala.

Mecz Djoković - Nadal odbędzie w piątek. Zwycięzca będzie o krok od kolejnego w historii triumfu w turnieju wielkiego szlema. Na razie najwięcej (po 20) mają Szwajcar Roger Federer oraz właśnie Nadal. Djoković zdobył ich osiemnaście.

Iga Świątek odpada z French Open. Mnóstwo komentarzy na Twitterze"Niech hashtag #JazdaIga nie zamieni się teraz w #JazdaPoIdze"

W drugim półfinale Niemiec Alexander Zverev (6. ATP) zmierzy się z Grekiem Stefanosem Tsitsipasem (5. ATP).