Iga Świątek w wielkim stylu awansowała do ćwierćfinału Roland Garros! Co za mecz!

Iga Świątek awansowała do ćwierćfinału Rolanda Garrosa. W poniedziałkowej sesji nocnej na korcie centralnym imienia Philippe'a Chatriera po bardzo zaciętym meczu uporała się w czwartej rundzie z Martą Kostiuk (6:3, 6:4).

- Bardzo lubię oglądać obie tenisistki. Są fantastyczne, ale to oczywiste, że Iga Świątek jest faworytką, by awansować do ćwierćfinału - przed meczem z Martą Kostiuk mówił Mats Wilander, były znakomity tenisista, zwycięzca ośmiu turniejów wielkoszlemowych, a obecnie ekspert Eurosportu, który regularnie komentuje poczynania tenisistów na French Open.

Zobacz wideo Iga Świątek: Najważniejsze jest to, żeby nie mieć oczekiwań w stosunku do swojej gry. Wtedy mój poziom się poprawia

Pokaz mocy Marii Sakkari! Iga Świątek wolałaby jej uniknąćPokaz mocy Marii Sakkari! Iga Świątek wolałaby jej uniknąć

Świątek już przy pierwszym podaniu Kostiuk była blisko przełamania

- Jeszcze nie byłam w takiej sytuacji, że przyjeżdżam na turniej jako faworytka do jego wygrania - mówiła Świątek, która w poniedziałek już przy pierwszym podaniu Marty Kostiuk była blisko przełamania. Ukrainka obroniła jednak dwa breakpointy i w kolejnym gemie sama przełamała Świątek. To był trzeci gem pierwszego seta. A po chwili przyszedł czwarty - bardzo długi, w którym Polka dopiero za piątym breakpointem doprowadziła do remisu.

I to był właśnie taki mecz: stojący na bardzo wysokim poziomie, niesamowicie wyrównany, często grany na przewagi. Ukrainka długo dotrzymywała kroku Świątek, ale w ósmym gemie pierwszego seta znowu dała się przełamać. A w kolejnym gemie Polka najpierw zaserwowała pierwszego asa w tym meczu, a po chwili miała trzy setbole. Wykorzystała tego trzeciego i wygrała pierwszą partię 6:3.

Wychowywała się wśród gwiazd na Manhattanie. Teraz jest rewelacją Roland GarrosWychowywała się wśród gwiazd na Manhattanie. Teraz jest rewelacją Roland Garros

Co za zakończenie tego meczu przez Świątek

- Niech państwa nie zmyli ten wynik, bo ten mecz w pierwszym secie był zdecydowanie bardziej wyrównany - zwracali uwagę komentatorzy Eurosportu. Dla Świątek był to 21. set z rzędu wygrany na Roland Garros. A po chwili przyszedł 22. W nim role przez chwilę się odwróciły, bo to najpierw Świątek w trzecim gemie przełamała Ukrainkę, a w czwartym oddała podanie.

Kostiuk szybko doprowadziła do wyrównania i wcale nie zamierzała odpuszczać tego meczu. A najlepiej pokazał to następny gem serwisowy Ukrainki, w którym nie oddała Polce żadnego punktu. Ale Świątek też nie odpuszczała. W siódmym gemie drugiego seta znowu przełamała Kostiuk. I nie oddała już własnego podania - wygrała drugiego seta 6:4, kończąc mecz bardzo efektownym lobem.

  • Iga Świątek - Marta Kostiuk 6:3, 6:4

Teraz Świątek powalczy o półfinał z Marią Sakkari, która w czwartej rundzie pokonała Sofię Kenin (6:1, 6:3). W pozostałych ćwierćfinałach zobaczymy mecze Coco Gauff - Barbora Krejcikova, Elena Rybakina - Anastasija Pawluczenkowa oraz Tamara Zidansek - Paula Badosa. Z tej grupy tylko Świątek do tej pory docierała do półfinałów w turniejach Wielkiego Szlema.