Trener Linette zadowolony z wykorzystanej szansy. "Magda spowodowała, że Barty zeszła z kortu"

- Magda zrobiła wszystko, co miała zrobić. To nie jest dla Magdy codzienność. A zagrała kapitalnie - mówi Dawid Celt. Trener Magdy Linette cieszy się z jej zwycięstwa nad Ashleigh Barty w II rundzie Roland Garros. Notowana na 45. miejscu w rankingu WTA Polka wyeliminowała światowy numer 1! Australijka poddała się przy wyniku 6:1, 2:2 dla Polki.

Zwycięstwo Linette nad Barty to największy sukces w karierze 29-letniej poznanianki. W trzeciej rundzie turnieju wielkoszlemowego zagra ona już po raz piąty. Ale nigdy wcześniej nie wygrała meczu z liderką światowego rankingu.

"Linette uśmiechnęła się z niedowierzaniem". Dwa obrazki symbolami zwycięstwa nad liderką WTA

Łukasz Jachimiak: Mam bić brawo czy mogę mówić?

Dawid Celt: Nie no, spokojnie, nie odfruwamy! Proszę mówić.

Ashleigh Barty miała problemy zdrowotne i nieelegancko byłoby tego nie zaznaczyć, ale mamy prawo podkreślić, że Magda Linette zagrała kapitalny mecz, prawda?

- Zgadza się. Magda wiedziała, że Barty ma problemy. Przygotowała się na to. Ale jedno to się przygotować, a drugie - wyjść na ogromny kort i zrealizować plan, grając przeciw pierwszej rakiecie świata. To nie jest dla Magdy codzienność. A zagrała kapitalnie. Zrobiła wszystko, co miała zrobić. Była od początku agresywna, od początku twardo się postawiła. Właśnie o to chodziło. Konkretnie o to, żeby Barty zaczęła myśleć, niepokoić się. Bo jak nie jesteś na 100 proc. zdrowy, jak coś cię boli, a jeszcze masz wielki opór ze strony przeciwnika, to zaczynasz się zastanawiać: grać czy nie grać? Zejść czy nie zejść? Zaczynasz popełniać błędy. Poziom Magdy był tak dobry, że po prostu dostała, co chciała. Przed drugim setem bałem się tylko, żeby Magda nie zwolniła.

Zobacz wideo Ile zarabia Iga Świątek? To fenomen sportowy, ale też marketingowy [Studio Biznes]

Barty poprosiła o przerwę, to mogło wybić Magdę z uderzenia?

- Uczulałem Magdę na to, że początek drugiego seta może być momentem zapalnym. Było jasne, że po przerwie medycznej Barty spróbuje się jeszcze zebrać. Po interwencji fizjoterapeuty ona trochę podniosła poziom. Przede wszystkim zaczęła lepiej serwować. Na szczęście Magda nie zwolniła. Utrzymała dwa naprawdę dobre gemy serwisowe, wytrzymała próbę naporu Barty i ostatecznie Barty najwyraźniej uznała, że nie da rady tego meczu wygrać. Ale gdyby Magda grała w drugim secie wolniej, słabiej, gdyby Barty była bliżej Magdy, to na pewno Australijka by walczyła. Magda spowodowała to, że Barty z kortu zeszła. Współczujemy jej, chcielibyśmy wygrać ten mecz na pełnym dystansie. Ale wiemy, że Magda na zwycięstwo zasłużyła.

Australian Open. Magda Linette"Barty sprawdziła, czy Linette się nie przestraszy". Dlatego liderka WTA nagle sie poddała

Dokładnie to samo powiedział nam Wojciech Fibak. On ocenił, że na początku drugiego seta Barty sprawdziła, czy Polka nie wystraszy się swojej szansy i poddała się dopiero, gdy zobaczyła, że Magda jest wciąż regularna, dobrze serwuje, mocno bije z forhendu itd.

- Dokładnie tak było. Barty jest bardzo inteligentna, to jedna z najmądrzej grających tenisistek. Ona bardzo dużo widzi i potrafi przeczytać przeciwnika. Ona chciała wybić Magdę z rytmu, liczyła, że może Magda się przestraszy, że może zacznie robić błędy. Nic takiego się nie stało, Magda nie oddała pola.

Ile lat zna się Pan z Magdą? Bo Wasza współpraca liczy się w tygodniach, ale znajomość już na pewno w wielu latach.

- Tak, długo się znamy. Znaliśmy się już wtedy, kiedy byłem zawodnikiem. Później się regularnie widywaliśmy na tourze, jak jeździłem z Agnieszką [Radwańską, żoną Celta]. Znamy się też od dawna z Fed Cupu [Celt jest kapitanem reprezentacji]. Moje wsparcie Magda od dawna miała, zawsze wiedziała, że może na mnie liczyć, zawsze mieliśmy dobrą relację, dobry kontakt.

Pytam, bo Wasz początek relacji zawodniczka-trener wygląda trochę tak, jakby Pan miał klucz do głowy Magdy. Ona wygląda na pewniejszą siebie. Oczywiście nie mówię, że nagle będzie wszystko wygrywała, ale już w Strasburgu wyglądała lepiej.

- Nie popadałbym w hurraoptymizm. Kobieca psychika pozostaje nieodgadniona. Ale zdaję sobie sprawę z tego, jakie Magda ma problemy i pracujemy nad tym. Teraz ona przede wszystkim pokazała, że potrafi grać na bardzo dobrym poziomie, że potrafi rywalizować z najlepszymi. Chciałbym, żeby więcej pewności, odwagi, zdecydowania była w stanie pokazywać też wtedy, kiedy to ona jest faworytką. To nie jest proste. Ale będzie nad tym pracować.

W trzeciej rundzie z Ons Jabeur Magda znów nie będzie faworytką. Na pewno jej szanse będą już oceniane wyżej niż były z Barty, ale to Tunezyjka jest zawodniczką z większym dorobkiem.

- To prawda i my się postaramy tę sytuację wykorzystać. Spróbujemy pójść za ciosem. Magda nie ma nic do stracenia. Oczywiście Jabeur jest trudna. Gra bardzo sprytnie. Tu skrót, tu slajs, tu nagle winner z forhendu.

Alarm! Mecz Igi Swiątek może zostać storpedowany. Fatalne prognozyAlarm! Mecz Igi Swiątek może zostać storpedowany. Fatalne prognozy

Może trzeba zadzwonić do Agnieszki Radwańskiej i podpytać o sposoby na takie granie?

- Może tak. Trzeba być na wszystko przygotowanym. Też na to, że Jabeur ma wahania, że nagle się potrafi obrazić, że bywa chimeryczna. Będziemy mieli podobne nastawienie jak na Barty - trzeba będzie nie pozwolić przeciwniczce się rozpędzić. Początek będzie bardzo istotny. Ale to mówię tak na szybko, a dopiero na spokojnie wszystko przeanalizuję.