Fala krytyki spadła na organizatorów Roland Garros. "Wstydliwy moment dla tenisa"

Naomi Osaka wycofała się z turnieju Rolanda Garossa ze względu na dobro innych zawodników i dla swojego zdrowia psychicznego. Być może nie musiałaby podejmować tak drastycznej decyzji, gdyby nie działania organizatorów turnieju, którzy zupełnie nie poradzili sobie z tą sytuacją. Symbolem ich klęski była konferencja prezesa Francuskiej Federacji Tenisowej.

31 maja Naomi Osaka, wiceliderka rankingu WTA i mistrzyni tegorocznego Australian Open, poinformowała o wycofaniu się z Rolanda Garrosa. Stało się to zaledwie kilka dni po tym, jak Japonka ogłosiła, że nie będzie brała udziału w konferencjach prasowych po meczach. Zawodniczka stwierdziła, że pytania na nich są dołujące, a ona nie chce być dołowana. Taka decyzja wywołała burzę w mediach, a jej skutkiem było wycofanie się Osaki z turnieju.

Zobacz wideo Ile zarabia Iga Świątek? To fenomen sportowy, ale też marketingowy [Studio Biznes]

- Publikując tamtą wiadomość, nie wyobrażałam sobie, że się znajdę w takiej sytuacji, nie było to moją intencją. Myślę, że najlepiej dla turnieju, dla innych zawodników i dla mojego samopoczucia będzie, jeśli się wycofam i wszyscy w Paryżu skupią się na tenisie. Nie chciałam wprowadzać zamieszania – napisała w oświadczeniu japońska tenisistka.

DLORZArtur Szpilka wyzwany na pojedynek! "Jeśli ma jaja i jest taki kozak"

W tym samym komunikacie podała też, co jest przyczyną wycofania się z turnieju a także odmowy kontaktów mediami. - Nigdy nie będę trywializować zdrowia psychicznego i mówić o nim lekko. Sama walczyłam z atakami depresji po wygraniu US Open 2018 i było mi z tym bardzo trudno. Każdy, kto mnie zna wie, że jestem introwertyczką, że często na turniejach można mnie zobaczyć w słuchawkach, bo to wycisza moje niepokoje. Dziennikarze tenisowi byli dla mnie zawsze mili (chcę przeprosić tych wszystkich fajnych dziennikarzy, których mogłam urazić), ale nie jestem urodzoną mówczynią i mam ataki niepokoju przed wywiadami. W Paryżu czułam się podatna na zranienie i niepewna, dlatego w trosce o siebie postanowiłam zrezygnować z konferencji – napisała Osaka.

Osaka szybko doczekała się słów wsparcia od gwiazd światowego sportu. - Współczuję Naomi, chciałabym móc ją przytulić, bo sama byłam w takich sytuacjach - mówiła Williams, 23-krotnia zwyciężczyni turniejów Wielkiego Szlema. - Trzeba pozwolić jej rozwiązać ten problem w sposób, jaki ona chce i będzie najlepszy dla niej – powiedziała Serena Williams na konferencji prasowej po swoim meczu. Wyrazy wsparcia napłynęły również od Venus Williams, Coco Gauff czy Billie Jean King. Również gwiazdy innych sportów wsparły Osakę.

- Nie powinnaś nigdy musieć podejmować takiej decyzji, ale tak cholernie imponujące jest, jak wznosisz się na wyższy poziom podczas gdy moce, które są, nie chronią swoich. Wielki szacunek - napisał na Twitterze gwiazdor NBA Stephen Curry.

1.06.2021, Wrocław, mecz towarzyski Polska-RosjaBrakujący element w układance Paulo Sousy, motor napędowy! W takiej formie będzie gwiazdą na Euro [OCENY]

Organizatorzy całkowicie polegli. Hipokryzja prezesa

Wsparcia zabrakło za to ze strony władz tenisa. Angielski "The Guardian" pisze wprost, że jest to "wstydliwy moment dla tenisa". Przypomnijmy, że po zwycięstwie Osaki nad Rumunką Patricią Marią Tig, Japonka została ukarana grzywną w wysokości 15 tysięcy dolarów. Na dodatek otrzymała ostrzeżenie, że może zostać zdyskwalifikowana z Rolanda Garrosa, a także innych turniejów Wielkiego Szlema.

"Stosując taką niepotrzebną presję organizatorzy zmusili Osakę do wyboru pomiędzy nieposłuszeństwem i możliwymi bezprecedensowymi karami, lub głębokim dyskomfortem związanym z kontaktami z mediami. Wycofanie się z turnieju było opcją, która zminimalizuje stres" – czytamy w "The Guardian".

Źle wypadła też konferencja prasowa prezesa Francuskiej Federacji Tenisa – Gillesa Morettona. Zdawał się on nie rozumieć tego, z czym wiąże się depresja. Prezes wyszedł do dziennikarzy i przeczytał wcześniej przygotowane oświadczenie. Stwierdził w nim, że wycofanie się Osaki z turnieju jest "przykre i smutne".

"Nie możemy się doczekać, kiedy Naomi weźmie udział w naszym turnieju w przyszłym roku. Podobnie jak wszystkie turnieje wielkoszlemowe, WTA, ATP i ITF, pozostajemy zaangażowani w dobro wszystkich sportowców i stale poprawiamy każdy aspekt, którego doświadczają zawodnicy, w tym media" – powiedział Moretton. Po czym opuścił konferencję, nie pozwalając dziennikarzom na zadanie jakichkolwiek pytań. Przypomnijmy, że ten sam człowiek skomentował decyzję Osaki o nie braniu udziału w konferencjach jako "ogromny błąd", który był "nie do zaakceptowania".

"Czekacie na śmierć?". Kibice urządzili Kicie pogrzeb, Polak liczy na pomoc policji

Prezes został mocno skrytykowany przez wielu dziennikarzy. "Ironia", "hipokryzja", "nowy kandydat do PR-owej wpadki roku", "samobój" – to tylko niektóre z określeń, które pojawiły się w mediach społecznościowych. Konferencja prezesa dobitnie pokazała, że organizatorzy fatalnie poradzili sobie z sytuacją.

"Ich zachowanie odzwierciedlało stare instytucje, które są zdesperowane, aby utrzymać kontrolę, bez względu na ludzkie koszty" – skomentował "The Guardian".

Więcej o: