Serena Williams skomentowała decyzję Osaki. "Sama byłam w takich sytuacjach"

Serena Williams pokonała Rumunkę Irinę Camelię Begu 7:6, 6:2 w I rundzie turnieju Rolanda Garrosa w Paryżu. Po spotkaniu Amerykanka wsparła swoją koleżankę z kortu - Naomi Osakę, która wycofała się z turnieju ze względu na zły stan psychiczny. - Chciałabym móc ją przytulić - powiedziała Williams.

Rozstawiona z numerem 7 Williams była zdecydowaną faworytką meczu z Begu, ale zwycięstwo wcale nie przyszło jej łatwo. Dotyczy to przede wszystkim pierwszego seta, wygranego przez byłą liderkę światowego rankingu dopiero po tie-breaku. 

Zobacz wideo Ile zarabia Iga Świątek? To fenomen sportowy, ale też marketingowy [Studio Biznes]

W pierwszej partii Begu od stanu 2:5 potrafiła wygrać cztery kolejne gemy, dwukrotnie przy tym przełamując swoją rywalkę. Dzięki temu Rumunka serwowała na zwycięstwo w secie, ale nie wykorzystała tej szansy. W tie-breaku z kolei sklasyfikowana na 74. pozycji w rankingu 30-letnia tenisistka prowadziła już 6:4 i miała dwie piłki setowe, jednak wówczas Williams zdobyła cztery punkty z rzędu i zwyciężyła 8:6. 

Drugi set nie miał już większej historii. Już w pierwszym gemie Amerykanka przełamała swoją przeciwniczkę, a następnie wygrywała swoje gemy serwisowe. Po drodze uzyskała jeszcze jedno przełamanie, dzięki czemu wygrała tę partię do 2. 

Iga ŚwiątekAmerykański ekspert o Idze Świątek: Jeśli tak traktuje przyjaciół, nie chciałbym być jej wrogiem

Osaka? "Chciałabym móc ją przytulić"

Po spotkaniu Serena Williams wyraziła swoje wsparcie dla Naomi Osaki. Wiceliderka rankingu WTA i zwyciężczyni ostatniego Australian Open zdecydowała się wycofać z Rolanda Garrosa ze względu na zły stan psychiczny

"Nie chciałam wprowadzać takiego zamieszania. Mogłam lepiej wybrać czas, mogłam się jaśniej wysłowić. Ale nigdy nie było intencją trywializowanie zdrowia psychicznego. Sama walczyłam z atakami depresji po wygraniu US Open 2018" - napisała Naomi Osaka na Twitterze w poniedziałek wieczorem. 

- Współczuję Naomi, chciałabym móc ją przytulić, bo sama byłam w takich sytuacjach - mówiła Williams, 23-krotnia zwyciężczyni turniejów Wielkiego Szlema. - Trzeba pozwolić jej rozwiązać ten problem w sposób, jaki ona chce i będzie najlepszy dla niej - dodała. 

W kolejnej rundzie rywalką Sereny Williams będzie inna Rumunka - 33-letnia Mihaela Burzanescu (WTA 174).