Amerykański ekspert o Idze Świątek: Jeśli tak traktuje przyjaciół, nie chciałbym być jej wrogiem

Dominik Senkowski
Iga Świątek w drugiej rundzie Roland Garros po zwycięstwie 6:0, 7:5 nad Kają Juvan. - Jeśli tak traktuje przyjaciół, nie chciałbym być jej wrogiem - mówi w rozmowie ze Sport.pl Christopher Clarey, słynny dziennikarz tenisowy "The New York Times".

To nie było łatwe spotkanie dla polskiej tenisistki (9. WTA). W poniedziałek zagrała w Paryżu pierwszy mecz w roli obrończyni tytułu po zeszłorocznym spektakularnym sukcesie w Roland Garros. Do tego wystąpiła na korcie centralnym imienia Philippe’a Chatriera, naprzeciw niej stanęła przyjaciółka Kaja Juvan (101.WTA), a wszystko odbyło się w dniu 20. urodzin Polki. Spory bagaż emocjonalny, który Iga Świątek udźwignęła.

Zobacz wideo "Iga Świątek w przyszłości może być nazywana królową mączki"

Jakby Roland Garros 2020 trwał dalej

Przebieg pierwszego seta był niesamowity. Po 24 minutach Polka zamknęła go wynikiem 6:0. - Świątek była gotowa na to spotkanie i narzucenie swojej gry już od pierwszego gema. To było tak, jakby Roland Garros 2020 trwał dalej. Juvan wyglądała na zaskoczoną i przestraszoną w pierwszej partii - mówi w rozmowie ze Sport.pl Christopher Clarey, słynny dziennikarz tenisowy "The New York Times". Clarey relacjonuje turnieje wielkoszlemowe od 1990 roku, jest autorem książki o Rogerze Federerze. Po pierwszym secie śmiał się: "Jeśli Iga tak traktuje swoich przyjaciół, nie chciałbym być jej wrogiem". 

Lewandowski nie zagra od początku! Lewandowski nie zagra od początku! "Taka była jego prośba". Wiadomo, co z bramkarzami

Juvan pokazała potencjał

W drugiej partii gra się wyrównała. Choć polska tenisistka znów przełamała przyjaciółkę, ta odpowiedziała jej tym samym i aż do stanu 5:5 szły równo. Wtedy to Świątek najpierw obroniła serwis mimo dwóch okazji Juvan na przełamanie, a następnie sama przełamała Słowenkę, choć ta prowadziła przy własnym podaniu 40:0. Skończyło się 6:0, 7:5 dla zawodniczki z Raszyna. - Juvan potrzebowała czasu, aby dostosować się do gry Świątek i wykorzystać różnorodność, jaką cechuje jej tenis. Polka dysponowała jednak marginesem błędu, siłą fizyczną i mentalną, co zadecydowało o końcowym wyniku - zauważa Clarey. 

Amerykański dziennikarz docenia występ słoweńskiej tenisistki. - Rezultat drugiego seta i jakość gry są znacznie lepszym wskaźnikiem talentu i potencjału 20-letniej Juvan niż miało to miejsce w pierwszej partii. Myślę, że miała bardzo trudne losowanie i może żałować, że szczęście nie było po jej stronie - przyznaje. 

To było drugie spotkanie w dorosłej karierze pomiędzy Juvan i Świątek. Pierwszy raz zmierzyły się w styczniu w Melbourne w imprezie WTA 500, gdzie Polka wygrała w drugiej rundzie 2:6, 6:2, 6:1.

"Świątek główną faworytką"

W drugiej rundzie w Paryżu Iga Świątek zmierzy się z Rebeccą Peterson (60. WTA). W poniedziałkowe popołudnie Szwedka pokonała Amerykankę Shelby Rogers 6:7(3), 7:6(8), 6:2. Polka znów będzie faworytką. - Każdy, kto wygrałby Rolanda Garrosa w takim stylu, w jakim uczyniła to Iga Świątek w zeszłym roku, a potem turniej w Rzymie musi być wymieniany w gronie faworytów w Paryżu. Myślę, że Świątek ma największe szanse na sukces - przekonuje nasz rozmówca.

Gdy dopytaliśmy go, kto może zagrozić Polce w walce o tytuł w Roland Garros, powiedział: "Ułożyłbym to w takiej kolejności: Iga Świątek, Ashleigh Barty, Aryna Sabalenka. Będę przyglądał się też występom Pauli Badosy, Cori Gauff i Garbine Muguruzy."

Artur Szpilka zabrał głos po porażce z RóżańskimArtur Szpilka zabrał głos po klęsce z Różańskim. Już znalazł wytłumaczenie

Kolejne spotkanie Iga Świątek zagra najprawdopodobniej w środę. Wcześniej, bo już we wtorek, w meczu 1. rundy z Chloe Paquet zmierzy się Magda Linette. Ich spotkanie zaplanowano jako trzecie od godziny 11:00 na korcie numer 6. W poniedziałek w Paryżu wystąpi jeszcze Kamil Majchrzak. Jego rywalem będzie reprezentant gospodarzy Arthur Cazaux. W niedzielę z otwartych mistrzostw Francji odpadł Hubert Hurkacz. Transmisje w Eurosporcie, relacje w Sport.pl.