Sensacja w I rundzie Rolanda Garrosa! Odpadła czwarta rakieta świata

Sensacja w Roland Garrosie. Dominic Thiem, dwukrotny finalista imprezy, mimo prowadzenia 2:0 w setach, pożegnał się z turniejem już w pierwszej rundzie. W pięciu setach po ponad czterech godzinach walki pokonał go Hiszpan Pablo Andujar 4:6, 5:7, 6:3, 6:4, 6:4.

- Gdy masz kontuzję, potrzebujesz czasu, aby ją wyleczyć. Tak samo, gdy nie jesteś w najlepszym stanie psychicznym. Dlatego uważam, że to zrobienie sobie przerwy jest normalne. Po tym, jak to zrobiłem, w Madrycie czułem się świeżo - mówił Thiem przed startem Rolanda Garrosa dla strony atptour.com. Austriak w ostatnich tygodniach zawodził na kortach ziemnych. Szybko odpadał z turniejów w Rzymie i Lyonie, przegrywając z Lorenzo Sonego i Cameronem Norrie.

Zobacz wideo "Hurkacz twardo stąpa po ziemi. O jego głowę jestem spokojny"

Belinda Bencić zgadza się z Igą Świątek, ale o Naomi Osace wypowiada się dużo ostrzejBelinda Bencić zgadza się z Igą Świątek, ale o Naomi Osace wypowiada się dużo ostrzej

Thiem nie wiedział co robić na korcie

- Nie wiem, co mam robić - krzyczał Dominic Thiem, numer cztery światowego rankingu już na początku czwartego seta do swojego sztabu szkoleniowego. I to mimo faktu, że wydawało się, że zawodnik, który jest rozstawiony w imprezie z numerem cztery, wciąż miał niezłą sytuację do awansu do kolejnej fazy turnieju. Grał przecież z Pablo Andujarem (68. ATP), czyli zawodnikiem, który w Paryżu tylko raz doszedł do III rundy (2015 rok), a w ostatnich trzech edycjach odpadał już w pierwszym spotkaniu!

Od początku trzeciej partii mecz przestał się jednak układać po myśli zdecydowanego faworyta meczu. Na jego zwycięstwo kursy były w granicach 1,06-1,09. Austriak w niczym nie przypominał zawodnika, który w latach 2018-2019 dochodził do finału French Open, a dwa razy grał też we wcześniejszych latach w półfinale. Jednak już w październiku ubiegłego roku zawiódł w Paryżu, bo w ćwierćfinale po pięciosetowym boju pokonał go Argentyńczyk Diego Sebastian Schwartzmann.

Thiem popełniał sporo błędów, a w ósmym gemie przegrał swojego gema do zera. Kolejnego seta zaczął fatalnie. Nie wykorzystał dwóch szans na break-pointa, a sam dwa razy z rzędu został przełamany. Austriak przegrywał 1:4. Numer cztery światowego rankingu podjął walkę i szybko odrobił stratę jednego przełamania. W dziesiątym gemie miał szansę na kolejne, ale rywal przy break-poincie posłał asa serwisowego, a za chwilę Thiem popełnił dwa niewymuszone błędy i oddał czwartego seta.

Historyczny sukces Andujara

W decydującej partii Austriak nie potrafił znaleźć recepty na biegającego do niemal wszystkich piłek Hiszpana. W piątym gemie Andujar przełamał rywala i prowadził 3:2. A potem pewnie kontrolował swoje trzy gemy serwisowe, w których stracił tylko trzy punkty. Dzięki temu Hiszpan, w wieku dopiero 35 lat, po raz pierwszy w karierze pokonał zawodnika z pierwszej piątki światowego rankingu. Mecz trwał cztery godziny i 28 minut.

Thiem jeszcze nigdy w swojej karierze nie odpadł w I rundzie Rolanda Garrosa. A po raz drugi przegrał w turnieju wielkoszlemowym, w którym prowadził 2:0 w setach. W 2017 roku taką stratę odrobił z nim Argentyńczyk Juan Martin Del Potro podczas turnieju US Open.

- Nie poruszałem się wystarczająco dobrze dziś na korcie i wszystko w mojej grze zawodziło. Miałem wrażenie, że cały czas brakuje mi energii. Nie byłem sobą, moją najlepszą wersją, dzięki której mogłem zdobywać tytuły. Sytuacja jest dla mnie bardzo trudna, ale będę chciał szybko wrócić do formy - powiedział Thiem po meczu.

Andujar w II rundzie Rolanda Garrosa zagra ze zwycięzcą meczu: Radu Albot (Mołdawia, 88. ATP) - Federico Delbonis (Argentyna, 52. ATP).

Trening Igi Świątek z Rafaelem Nadalem w ParyżuIga Świątek spełniła jedno ze swoich marzeń. "Polska księżniczka i król tenisa" [WIDEO]

Inne wyniki I rundy:

  • Fabio Fognini (Włochy) - Gregoire Barrere (Francja, WC) 6:4, 6:1, 6:4,
  • Roberto Bautista (Hiszpania) - Mario Vilella (Hiszpania) 6:4, 6:4, 6:2,
  • Pablo Carreno-Busta (Hiszpania) - Norbert Gombos (Słowacja) 6:3, 6:4, 6:3,
  • Karen Chaczanow (Rosja) - Jiri Vesely (Czechy) 6:1, 6:2, 6:3,
  • Miomir Kecmanović (Serbia) - Daniel Evans (Wielka Brytania) 1:6, 6:3, 6:3, 6:4,
  • Marton Fucsovics (Węgry) - Gilles Simon (Francja) 6:4, 6:1, 7:6 (7:5),
  • Guido Pella (Argentyna) - Daniel Elahi Galan (Kolumbia) 6:3, 7:6 (7:4), 7:5,
  • Henri Laaksonen (Szwajcaria) - Yannick Hanfmann (Niemcy) 6:1, 6:3, 4:6, 6:2
  • Enzo Couacaud (Francja) - Jegor Gerasimow (Białoruś) 7:6 (7:3), 6:4, 6:3,
  • Juan Londero (Argentyna) - Christian Garin (Chile) 6:3, 4:6, 6:7 (6:8), 2:6,
  • Grigor Dimitrow (Bułgaria) - Marcus Giron (USA) 6:2, 6:4, 5:7, 0:3 i krecz Dimitrowa
  • Emil Ruusuvuori (Finlandia) - Mackenzie McDonald (USA) 6:4, 3:6, 6:7 (4:7), 3:6.











     



























     




























     







































     


Więcej o: