Iga Świątek: To trochę przerażające, ale mam nadzieję, że Nadal tak nie pomyśli

- Trofeum z Rolanda Garrosa stoi w moim pokoju, bo jeszcze się nie wyprowadziłam. To pokazuje, że też jesteśmy ludźmi - mówi w rozmowie z BBC Iga Świątek, która opowiedziała o tym, jak podchodzi do zbliżającego się turnieju, igrzysk olimpijskich i o plakatach Rafaela Nadala.

Iga Świątek już wkrótce przystąpi do wielkoszlemowego Rolanda Garrosa. Polka będzie bronić tytułu zdobytego jesienią zeszłego roku. Przed turniejem udzieliła wywiadu brytyjskiemu BBC. Iga zdradziła, gdzie stoi trofeum za zwycięstwo w turnieju, które na razie jest największym sukcesem młodej tenisistki w karierze. Okazuje się, że na okazałą gablotę Iga musi jeszcze poczekać.

Zobacz wideo Ile zarabia Iga Świątek? To fenomen sportowy, ale też marketingowy [Studio Biznes]

Iga Światek: "Trofeum zostanie tam nawet po wyprowadzce"

- To trochę zabawne, bo wygrałam Wielkiego Szlema i co tydzień startuję w tourze, ale jestem nastolatką i trofeum stoi w moim pokoju, w domu mojego taty, bo jeszcze się nie wyprowadziłam. To kontrast, ale pokazuje, że jesteśmy ludźmi. Moje trofeum tam jest i pewnie tam zostanie, kiedy się wyprowadzę, bo to właściwe miejsce. Pokazuje jak dużo moi rodzice zrobili dla mnie, kiedy byłam dzieckiem – powiedziała Iga Świątek. Oprócz trofeum w jej pokoju znajdują się też inne pamiątki, między innymi plakaty z jej idolem, Rafaelem Nadalem. – To trochę przerażające, ale mam nadzieję, że on tak nie pomyśli! – powiedziała Świątek, która nigdy nie ukrywała tego, że Hiszpan jest jej ulubionym tenisistą.

Twierdza Opalenica. Krychowiak gwiazdą filmu, pojawią się nawet GolcowieTwierdza Opalenica. Krychowiak gwiazdą filmu, pojawią się nawet Golcowie

Iga Świątek przystąpi do turnieju jako jedna z faworytek. Kilkanaście dni temu wygrała turniej WTA 1000 z Rzymie i awansowała do najlepszej dziesiątki w rankingu. Polka przekonuje, że potrafi sobie radzić z oczekiwaniami i nie nakłada na siebie zbyt dużej presji.

- Kiedy wygrasz Wielkiego Szlema, wszyscy zawsze będą pamiętać, że wygrałaś Wielkiego Szlema. Nie myślę o tym w ten sposób, że muszę obronić tytuł, bo to co osiągnęłam zostanie ze mną na zawsze. Daria [Abramowicz, psycholog Igi – red.] pomogła mi poradzić sobie ze wszystkimi oczekiwaniami i wszystkim, co dręczyło mnie po Rolandzie Garrosie, bo zdałam sobie sprawę z tego, że trudniej poradzić sobie z sukcesem niż porażką – powiedziała Świątek, po czym dodała, że może liczyć na pomoc nawet rywalki. – Naomi Osaka napisała do mnie po turnieju, że jeśli będę potrzebowała czegokolwiek, to zawsze mogę ją zapytać, a ona doskonale to zrozumie, bo też była w takiej sytuacji.

Turnieje wielkoszlemowe to nie jedyne wyzwanie, jakie czeka Igę w tym roku. W lipcu rozpoczynają się igrzyska olimpijskie w Tokio. Przypomnijmy, że ojciec Igi Świątek, Tomasz, to były wioślarz, uczestnik igrzysk w Seulu w 1988 roku.

Kita znienawidzony przez kibiców NantesFrancuzi zainscenizowali pogrzeb Waldemara Kity. "Nie chcemy ciebie"

- Dla mnie igrzyska olimpijskie to ważny cel na ten rok. Tata olimpijczyk zmienił moją perspektywę, bo kiedy byłam młodsza, to słyszałam historie o jego przeżyciach. Mam nadzieję, że tam będzie, ale przez koronawirusa ciężko mieć wiele osób w drużynie, a jego doświadczenie bardzo by się przydało – powiedziała Iga.

Więcej o: