"Rower" Igi Świątek! "Nie przypominam sobie takiego finału. Coś niebywałego"

Iga Świątek zdemolowała w finale turnieju w Rzymie Karolinę Pliskovą 6:0, 6:0. "Mozart tenisa!", "szczęka do samej ziemi", "niesamowite!" - to tylko kilka reakcji z mediów społecznościowych, które określają zwycięstwo Polki.

Iga Świątek nie pozostawiła złudzeń w finale turnieju w Rzymie. Od początku nie pozwalała Karolinie Pliskovej, byłej liderce rankingu WTA, wejść w mecz. Wygrała po zaledwie 45 minutach 6:0, 6:0, oddając swojej rywalce w całym spotkaniu zaledwie 13 punktów!

16.05.2021, Rzym, Iga Świątek podczas meczu finałowego w turnieju Italian Open.PERFEKCJA! Iga Świątek wygrała wielki finał 6:0, 6:0 w 45 minut!

Zobacz wideo Jak wyglądają treningi Igi Świątek? Tenisistka pokazuje kulisy przygotowań na Instagramie

Nie mogą więc dziwić wielkie słowa, które pojawiły się w mediach społecznościowych po zakończeniu finału, w którym Świątek pokazała kapitalny tenis. - Siedzę w tenisie ponad 22 lata i nie przypominam sobie finału - kobiecego czy męskiego - który zakończyłby się "rowerem" [w tenisie nazywa się tak zwycięstwo 6:0, 6:0 - dop. red.]. Coś niebywałego. Szczęka do samej ziemi - napisał Łukasz Rogojsz, dziennikarz Gazeta.pl.

- Iga Świątek - Karolina Pliskova 6:0, 6:0. W 47 minut. Mozart tenisa! - napisał Łukasz Jachimiak, dziennikarz Sport.pl.

- Miazga w 45 minut. W naszym kraju mamy przynajmniej dwie sportowe maszyny. Wielkie gratulacje! Co za siła, w głowie też - napisał Michał Kołodziejczyk, dyrektor Canal+ Sport.

"Pliskova zapomniała wyjść na kort. Przykre", "Iga wie, że ma w nogach dwa wczorajsze mecze, więc chce się uporać w 45 minut", "Lada moment i Iga Świątek skoczy na Willingen 151,5 metra - to tylko kilka innych wpisów, które pojawiły się na Twitterze.

Wielki awans Świątek w rankingu WTA

Świątek, po demolce w finale turnieju w Rzymie, jest już pewna wielkiego awansu w rankingu WTA. Polka, która przed turniejem znajdowała się na doskonałej, 15. pozycji, od poniedziałku znajdzie się w najlepszej "10"! Będzie 10., a tuż przed nią klasyfikowana będzie Serena Williams.