IGA ŚWIĄTEK W FINALE! Nieprawdopodobne! W siedem godzin ograła Switolinę i Gauff!

Sobota w Rzymie to był dzień Igi Świątek! Polska tenisistka, po pokonaniu w ćwierćfinale Eliny Switoliny, zaledwie kilka godzin później zwyciężyła 17-letnią Amerykankę Coco Gauff 7:6, 6:3, awansując do wielkiego finału turnieju WTA 1000 w stolicy Włoch!

Ledwie o godzinie 11:00 polska tenisistka stoczyła stojący na dobrym poziomie pojedynek z szóstą w rankingu WTA Ukrainką Eliną Switoliną 6:2, 7:5, a już o 16:00 musiała walczyć o finał z 17-letnią Coco Gauff. Amerykanka w piątek skorzystała na problemach zdrowotnych liderki rankingu, Ashleigh Barty, dzięki czemu po raz pierwszy w karierze znalazła się w "czwórce" tak prestiżowego turnieju.

Zobacz wideo Jak wyglądają treningi Igi Świątek? Tenisistka pokazuje kulisy przygotowań na Instagramie

Po Idze Świątek nie było jednak widać oznak zmęczenia porannej konfrontacji ze Switoliną. Wręcz przeciwnie. Wyszła na kort równie w dużym gazie, co było widać od pierwszej piłki. Już w trzecim gemie zdołała przełamać silnie serwującą Amerykankę, dzięki czemu po kolejnej rozgrywce prowadziła już 3:1.

Gauff jednak się nie poddawała. Przy stanie 2:4 to ona wygrała w efektownym stylu trzy kolejne gemy i można było się zastanawiać, czy Świątek nie zaczęła już odczuwać trudów poprzedniego pojedynku. Nic bardziej mylnego. Choć w pierwszym secie doszło do tie-breaka, tak w nim Polka nie dała Amerykance żadnych szans. Błyskawicznie wyszła na prowadzenie 5:1, ostatecznie wygrywając do 3. 

Iga Świątek - Elina Switolina. O której i gdzie oglądać mecz? [TRANSMISJA TV, STREAM ONLINE]"Ona już jest kompletna". Szalony zachwyt Igą Świątek

Iga w finale!

Po niezwykle trudnej, ale wygranej pierwszej partii, w drugiej Iga Świątek szła za ciosem. Choć początkowo obie panie wygrywały pewnie swoje podanie, tak od stanu 2:1 Świątek zaczęła punktować swoją rywalkę, która też nie wytrzymywała natarcia ze strony Polki. Po podwójnym błędzie serwisowym Gauff tenisistka z Raszyna prowadziła już 5:1 i serwowała na wygraną w całym spotkaniu.

17-letnia Amerykanka nie dawała za wygraną. Najpierw wygrała gema przy serwisie Świątek (również Polka zakończyła go podwójnym błędem serwisowym), a następnie szybko zwyciężyła również trzeciego gema przy własnym podaniu. Iga Świątek nie miała jednak litości w swoim kolejnym gemie serwisowym. Szybko doprowadziła do stanu 40:0 i wykorzystała swoją trzecią piłkę meczową.

Iga Świątek wygrała drugie spotkanie w ciągu siedmiu godzin, pokonując Coco Gauff 7:6 (3), 6:3, i po raz pierwszy w karierze awansowała do finału turnieju z serii WTA 1000. W decydującym pojedynku w Rzymie Polka zmierzy się w niedzielę z dziewiątą w rankingu WTA Czeszką Karoliną Pliskovą, która w swoim półfinale ograła Chorwatkę Petrę Martić 6:1, 3:6, 6:2.