Ekspert o Idze Świątek: Nie jest prawdą, co mówi Fibak. Źle, jeśli Iga tego słucha

Iga Świątek przegrała w Madrycie z Ashleigh Barty, najlepszą tenisistką świata. - Iga cały czas musi się odnajdywać w nowej sytuacji po wygraniu Roland Garros. Spłynęły na nią sława, pieniądze, spotkania z politykami. Wszystko, czego człowiek zarazem chce i nie chce - mówi w rozmowie ze Sport.pl Karol Stopa, komentator Eurosportu.

W poniedziałek Iga Świątek odpadła w trzeciej rundzie turnieju w Madrycie. Polka przegrała z liderką rankingu Ashleigh Barty 5:7, 4:6. - Momentami był to dobrze zagrany mecz przez Igę. Mnie trochę martwi, że jest tenisistką, u której czasem brakuje planu B. Gra znakomicie pewnymi sekwencjami, a jak musi wyjść poza obszar, w którym czuje się najlepiej, to jej gra traci na jakości - mówi w rozmowie ze Sport.pl Karol Stopa, komentator Eurosportu. 

Zobacz wideo "Hurkacz twardo stąpa po ziemi. O jego głowę jestem spokojny"

Potrzebny plan B

- Gdy Barty wyrzucała piłki za końcową linię, myliła się zwykle o kilka centymetrów. W przypadku Igi aut był na metr albo i więcej. To wynika z tego, że Iga lubi grać według swojego scenariusza. To się momentami udawało w starciu z liderką rankingu, ale za rzadko. Inna sprawa, że kilka wymian w tym pojedynku stało na niesamowicie wysokim poziomie. Bardzo rzadko zdarza się oglądać tak dobry tenis w wykonaniu dwóch tenisistek. Bywają dziś świetne mecze pań, ale 60-70 procent jest kiepskich - dodaje Stopa. 

Tym większa szkoda, że pojedynek Świątek-Barty rozgrywany był już na etapie 1/8 finału w Madrycie. W końcu zmierzyły się dwie ostatnie mistrzynie Roland Garros. Polka miała serię dziewięciu zwycięstw z rzędu na kortach ziemnych, a Australijka odniosła czternastą taką wygraną.

- Po pierwszych trzech gemach pomyślałem: "Kurczę, to gadanie, że Iga obroni tytuł w Paryżu, może wcale nie jest pozbawione sensu". Ona ma umiejętności, by powtórzyć ten sukces, ale musi lepiej odnajdywać się w trudnych sytuacjach. Oglądając starcie z Barty, przypomniał się od razu mecz z Simoną Halep podczas tegorocznego Australian Open. Wtedy Iga też zaczęła znakomicie. W drugim secie Halep zagrała jednak inaczej. Nasza tenisistka nie potrafiła znaleźć innego sposobu gry, niż ten, który zwykle gwarantuje jej punkty i przegrała - wskazuje nasz rozmówca.

"Spotkanie mogło się potoczyć inaczej"

W poniedziałkowym starciu z Barty Świątek wykorzystała tylko jedną z siedmiu szans na przełamanie rywalki. Zaczęła świetnie, prowadząc 3:0 w pierwszym secie. Z czasem to Australijka doszła do głosu. - Mogło to spotkanie potoczyć się inaczej. Iga miała w drugim secie trzy break pointy na odrobienie strat. Było kilka takich wymian, że aż wstałem z krzesełka, porwało mnie. Ale brakowało Idze regularności. Podrywała się, wykonała trzy-cztery fenomenalne akcje, a potem wracały błędy. I to często sprowokowane przez Barty, która grała jej pod końcową linię, a Polka chciała odpowiedzieć jeszcze mocniej i psuła - zauważa dziennikarz Eurosportu.

- To nie było spotkanie, po którym trzeba usiąść i się rozpłakać. Komentatorzy Canal+ słusznie mówili, że potrzeba Idze jak najwięcej takich pojedynków. Cały czas musi się też odnajdywać w nowej sytuacji po wygraniu Roland Garros. Spłynęła na nią sława, pieniądze, spotkania z ważnymi ludźmi, politykami. Wszystko, czego człowiek zarazem chce i nie chce. Teraz trzeba to udźwignąć - mówi Stopa.

Jak udźwignąć sukces

31 maja Iga Świątek skończy 20 lat. Jej zeszłoroczny sukces w Paryżu był równie wielki, jak niespodziewany. - Jak patrzę na niektóre młode tenisistki, które też dość wcześnie osiągały wielkie wyniki, to widzę, że nie zawsze sobie z tym radzą. Gdzie są dziś Madison Keys, Sloane Stephens, Jelena Ostapenko? Wczesne sukcesy bywają pułapką. Iga jest na takim etapie, że musi sobie z tym poradzić, uporządkować w głowie. Grać swoje, nie słuchać tych wszystkich mądrali, którzy opowiadają, jak bardzo jest genialna - uważa Karol Stopa.

W przeddzień urodzin naszej tenisistki rusza Roland Garros. Czy Polka ma szanse na obronę tytułu? - Tytuł w Paryżu był wielkim sukcesem, ale wiemy już, że w tym roku okoliczności nie będą tak sprzyjające, jak w poprzednim sezonie. Nie będzie jesiennej pogody, wilgotności, ciężkich kortów, wysypu największych rywalek - wymienia Stopa. Rok temu w Roland Garros nie zagrały m.in. Ash Barty i Naomi Osaka, a Garbine Muguruza, Serena Williams i Wiktoria Azarenka odpadły na wstępnym etapie turnieju.

- Gdy przyglądam się turniejom w Madrycie, kilka dni temu w Stuttgarcie, można wymienić mnóstwo dziewczyn, które grają na ziemi naprawdę dobrze. W tej samej imprezie w Hiszpanii Karolina Muchowa ograła przed chwilą Naomi Osakę. To nie jest tak, że Iga zawsze będzie najlepsza. Ona i jej sztab muszą się w tym odnaleźć. Wytłumaczyć, zrozumieć, znaleźć na to własną, skuteczną metodę. Nie jest nią na pewno "ja uderzę mocniej od niej" - przekonuje Stopa.

Selby mistrzem świata! Przed ostatnią bilą zwrócił się do kibica. Selby mistrzem świata! Przed ostatnią bilą zwrócił się do kibica. "Niewiarygodne"

Komentator Eurosportu wskazuje, że taka strategia nie przynosi efektu w starciach z największymi, czego najlepszym dowodem są tegoroczne porażki Świątek z Halep, Muguruzą czy Barty. 

Klucz w przygotowaniu mentalnym 

- Ewidentnie na pierwszy plan wychodzi głowa. Ktoś powinien Idze wytłumaczyć, że nie będzie najmocniej odbijającą tenisistką świata. Nie jest prawdą to, co mówi Wojciech Fibak, że ma najlepszy forhend na świecie, serwis itd. To źle, jeśli ona tego słucha. Klucz leży w przestrzeni mentalnej i powtarzalności, co najlepiej było widać w pojedynku z liderką rankingu - twierdzi Stopa.

Wielu ekspertów i kibiców zachwyca się forhendem Igi Świątek. - To forhend w stylu Rafaela Nadala. Zagrywany z tą nietypową rotacją, niezwykle rzadko spotykaną w kobiecym tenisie - mówił w rozmowie ze Sport.pl. Tomasz Wolfke, komentator Eurosportu.

- Gdy popatrzy się na jej forhend od strony technicznej, to aż boję się myśleć, co będzie za dwa lata, jak Iga będzie dalej grała w ten sposób. Chyba że wzmocni masę mięśniową, bo na dziś bardzo często spóźnia te uderzenia, gra samym przedramieniem. Nadal też tak robił, ale jaką ma muskulaturę? Nie do porównania. W ten sposób można sobie urwać rękę - kończy Stopa.

Leo Messi zorganizował imprezę dla całego zespołu Barcelony w swoim domuMessi zwołał specjalne spotkanie piłkarzy we własnym domu. Prawdziwa fiesta [WIDEO]

Kolejny start Igi Świątek to turniej w Rzymie, który rusza 10 maja. Relacje w Canal+.