Sensacyjna porażka Djokovicia w "domowym" meczu! Drugi najdłuższy taki bój w karierze!

Sensacja w półfinale turnieju ATP 250 w Belgradzie. Po blisko trzy i półgodzinnym, kapitalym meczu Novak Djoković przegrał w trzech setach z Asłanem Karacjewem 5:7, 6:4, 4:6.

Pojedynek o finał turnieju stał na bardzo wysokim poziomie i był pasjonujący. Tenisiści walczyli aż trzy godziny i 27 minut. Każdy z setów trwał ponad godzinę. Mecz ten był dla trenującego na co dzień właśnie w Belgradzie, Novaka Djokovicia drugim najdłuższym w karierze w formule do wygranych dwóch setów. Dłużej walczył tylko dwanaście lat temu w Madrycie z Rafaelem Nadalem - aż cztery godziny i pięć minut. Wtedy Serb również przegrał.

Zobacz wideo "Hurkacz twardo stąpa po ziemi. O jego głowę jestem spokojny"

US Open. Benoit Paire miał być rywalem Kamila Majchrzaka w I rundzie, lecz złapał koronawirusaTenisista wyrzucony z kadry na igrzyska! "Całkowicie sprzeczne z etyką"

Początek meczu nie wskazywał, że może dojść do takich emocji. Djoković błyskawicznie przełamał rywala i prowadził 3:0. W piątym gemie Rosjanin odrobił straty. W końcówce przy stanie 4:4 obaj tenisiści znów stracili swoje podania. W dwunastym gemie Karacjew (28. ATP) obronił dwa break-pointy i wykorzystał pierwszą piłkę setową.

W drugim secie Djoković był w trudnej sytuacji. Co prawda prowadził 2:0, ale przegrał aż cztery gemy z rzędu. Tym samym zrewanżował się jednak swojemu rywalowi i doprowadził do decydującej partii.

W niej Serb stracił jeden swój gem serwisowy i zadecydowało to o wygranej rywala. - Nigdy nie lubię przegrywać w domu i to jest duże rozczarowanie. Grałem na słabym poziomie. Byłem jednak naprawdę chory. Miałem zawroty głowy. Moje problemy ze zdrowiem sprawiły, że straciłem koncentrację. Ale Karacjew był niesamowity - tłumaczył się lider światowego rankingu ATP.

Karacjew znakomicie bronił break-pointy. W całym meczu obronił aż 23 z 28 (82 proc.). - Nie myślałem w tych chwilach, jak je broniłem. Nie miałem na to czasu - przyznał z uśmiechem Rosjanin.

- Mecz przeciwko Novakovi, to tak jakby gra przeciwko ścianie. Trzeba mieć 150 procent, by pokonać tego gościa - przyznał szczęśliwy Rosjanin, dla którego to największy sukces w tym roku po sensacyjnym półfinale Australian Open, gdzie przegrał z Djokoviciem 0:3, zdobywając zaledwie dziewięć gemów.

Dla Djokovicia to już druga porażka na kortach ziemnych w ostatnim czasie. W ubiegłym tygodniu odpadł niespodziewanie w 1/8 finału prestiżowych zawodów rangi Masters 1000 w Monte Carlo, ulegając Brytyjczykowi Danielowi Evansowi (33. ATP).

Iga Świątek na okładce magazynu 'Forbes Women'Iga Świątek na okładce "Forbesa". "Wtedy do mnie dotarło"

W finale Karacjew zagra z Włochem Matteo Berrettinim (10. ATP), który w trzech setach pokonał Japończyka Taro Daniela (126. ATP) 6:1, 6:7, 6:0.

Więcej o: