Pierwsze słowa Huberta Hurkacza po zwycięstwie. Emocje wciąż w nim grały

- Ciężko mi cokolwiek powiedzieć, brakuje mi słów, to niesamowite uczucie - mówił Hubert Hurkacz tuż po zwycięstwie w turnieju ATP 1000 w Miami! Polski tenisista odniósł na Florydzie największy sukces w swojej dotychczasowej karierze.

24-letni Hurkacz w niedzielnym finale okazał się lepszy od 19-letniego Włocha Jannika Sinnera, pokonując go 7:6 (4), 6:4. - Ciężko mi cokolwiek powiedzieć, brakuje mi słów, to niesamowite uczucie - mówił Polak chwilę po wygraniu ostatniej piłki. 

Zobacz wideo Reakcja Igi Świątek mogła zaniepokoić. "Przypomnieliśmy sobie, że ma dopiero 19 lat"

Hurkacz w drugim secie mógł wygrać szybciej, ale od prowadzenia 4:0 stracił trzy kolejne gemy, przez co Jannik Sinner wrócił do gry. - Grałem naprawdę dobrze, miałem szanse na 5:0, ale w moją grę wkradło się trochę błędów. Przez to poddenerwowanie sprawy w drugim secie się nieco skomplikowały. Czasami tak jest, że można liczyć na łatwe punkty, ale czasem też trzeba każdy z nich bardzo mocno wywalczyć. Tak też było w końcówce. Był trudno, ale cieszę się, że koniec końców udało mi się zakończyć ten mecz - analizował tenisista pochodzący z Dolnego Śląska. 

Iga Świątek zachwycona po akcji"Co za punkt, akcja meczu!". Iga Świątek dała czadu [WIDEO]

Hurkacz będzie 16. tenisistą na świecie

Polski tenisista kapitalnie radzi sobie w tym roku na Florydzie. Najpierw, przed Australian Open, zwyciężył w turnieju ATP 250 w Delray Beach, teraz wygrał dużo większy turniej ATP 1000 w Miami. -Rok temu spędziłem tu niemal sześć miesięcy, więc doświadczyłem trudów tutejszej pogody i byłem na nie przygotowany. Dzisiaj były dodatkowo trudne warunki, było nieco chłodniej, wiało, ale sobie poradziłem i bardzo się z tego cieszę - tłumaczył najlepszy polski tenisista. 

Dzięki wygranej w Miami, Hurkacz awansuje na 16. miejsce w rankingu ATP. - To dla mnie dodatkowa motywacja, która da mi jeszcze większą ochotę do pracy - skwitował Hubert Hurkacz. 

Więcej o: