Hubert Hurkacz już na najwyższym miejscu w rankingu ATP! "Czas na najlepszych"

Hubert Hurkacz pokonał Andrieja Rublowa i awansował do finału turnieju Masters 1000 w Miami. 24-letni Polak idzie śladami Agnieszki Radwańskiej i Jerzego Janowicza!

To bezsprzecznie największy dotąd sukces w karierze Huberta Hurkacza. Nasz tenisista ma co prawda na koncie już dwa wygrane turnieje, ale były to imprezy z cyklu ATP 250. Zawody w Miami rozgrywane są z serii ATP Masters 1000 - wyżej są tylko Wielkie Szlemy. W dodatku turniej na Florydzie nazywany jest "piątą lewą Wielkiego Szlema".

Zobacz wideo Porównujemy Huberta Hurkacza i Kamila Majchrzaka. Kto ma większy talent?

Przełomowy moment?

Hurkacz pokonując Rublowa, wyrównał wynik Jerzego Janowicza, który w 2012 roku w halowym turnieju ATP Masters 1000 w Paryżu także grał w finale. Janowicz przegrał wtedy w meczu o tytuł z Hiszpanem Davidem Ferrerem. 24-latek z Wrocławia zagra w niedzielę w decydującym spotkaniu z 19-letnim Włochem Jannikiem Sinnerem. Jeśli wygra, powtórzy sukces Agnieszki Radwańskiej, która także dziewięć lat temu wygrała imprezę w Miami, w finale ogrywając Marię Szarapową. 

Turniej w Paryżu był przełomowy w karierze Janowicza. W kolejnym roku dotarł do półfinału Wimbledonu, był nawet na 13. miejscu na świecie. Zwycięstwo na Florydzie było początkiem wspaniałej kariery Radwańskiej, która była przez moment nawet wiceliderką rankingu WTA, wystąpiła w finale Wimbledonu. Oby podobnie było teraz z Hurkaczem, który potrzebował tak wielkiego sukcesu. 

- Długo czekaliśmy na taki sukces Huberta. To już wisiało w powietrzu. Od dawna mówię, że jest wszechstronny, dobrze się porusza, ma doskonałe czucie piłki przy siatce, wolej, loby, mocny serwis. Ma wszystko, ale jest 37. na świecie. Najwyższa pora iść do góry. Potrafi grać jak najlepsza "10", ale nie udowadnia tego wynikami. Niech to zmieni się w Miami, czas dobierać się do najlepszych! - mówi w rozmowie ze Sport.pl Wojciech Fibak.

Australian Open TennisIga Świątek odpada z turnieju po emocjonującym półfinale! Nie będzie walki o pierwszy tytuł

Wykorzystuje potencjał

Po awansie do finału Polak jest już w rankingu "live" na 25. miejscu, najwyższym w karierze. Jeśli wygra w niedzielę z Sinnerem, zbliży się do top 20. Nie będzie to jednak łatwe, bo 19-latek jest odkryciem ostatnich miesięcy w męskim tenisie. Po awansie do finału w Miami Włoch jest wirtualnie jeszcze wyżej niż Hurkacz - na 21. pozycji. Gra bardzo dojrzale, jak na swój wiek. Wszyscy eksperci tenisowi przewidują mu wielką przyszłość.

Jeśli jednak Hurkacz zagra w niedzielę tak, jak dotychczas na Florydzie, będzie miał szanse na zwycięstwo. Wreszcie wykorzystuje swoje atuty: mocny serwis, forhend, ofensywna gra. Nie czeka na błędy rywali, tylko sam inicjuje akcje. Bije od niego pewność siebie i determinacja. Może to zasługa amerykańskiej ziemi, na której czuje się najlepiej. To w USA wygrał oba turnieje (Winston Salem w sierpniu 2019 i Delrey Beach w styczniu tego roku), to tam dwa lata temu był w ćwierćfinale w Indian Wells, a kilkanaście dni później w Miami ograł czwartego na świecie Dominica Thiema. 

Trzeba dodać, że 24-latek gra też coraz lepiej pod względem taktycznym. W ten sposób załatwił w nocy Rublowa, który słynie z bardzo mocnych uderzeń, ale nie potrafi znaleźć sposobu na rywala, który zmienia rytm gry. Dlatego przegrywa seryjnie ze swoim kolegą z reprezentacji, Daniłem Miedwiediewem. Hubert Hurkacz wziął przykład z Miedwiediewa: raz grał szybko, innym razem wolniej, przedłużał wymiany. Irytował tym Rublowa, swojego rówieśnika. 

Wypadek podczas Tour de Pologne, 5 sierpnia 2020.Fabio Jakobsen wraca do ścigania. Osiem miesięcy po wypadku na Tour de Pologne

Zmienił podejście

Polak imponuje też na Florydzie przygotowaniem fizycznym. W półfinale rywal starał się przyśpieszać wymiany, ale Hurkacz dochodził do prawie każdej piłki. Wygląda na to, że uwierzył w swoje możliwości i że  ciężkie treningi, jakie odbywa od początku pandemii, mogą wreszcie przynieść konkretne rezultaty. Stał się też bardziej cierpliwy, z czym, jak przyznał jego trener, miał duże problemy. - Hubert musi po prostu pozwolić, by wyniki przyszły. Ciężko pracowaliśmy, a na efekty trzeba poczekać, nie przychodzą od razu. Gdy korzystasz z kuchenki mikrofalowej, nie krzyczysz na nią, by ją pośpieszyć. Ona pracuje, aż w końcu jedzenie będzie gotowe. Podobnie z wynikami na korcie, przychodzą, gdy przychodzą - mówił Craig Boynton w rozmowie z portal atptour.com.