Hurkacz staje się bad boyem, ale rywal wali ile fabryka dała. Na taki mecz polski tenis czekał 9 lat

Nikt nie wygrał w 2021 roku tylu meczów co Andriej Rublow. - Wszystko wali z całej siły. Ile fabryka dała - przedstawia Rosjanina Dawid Olejniczak. Numer 8 światowego rankingu ATP to rywal Huberta Hurkacza (37 ATP) w półfinale turnieju ATP Masters 1000 w Miami. Tak wysoko w tak dużych zawodach naszego singlisty nie było od 2012 roku. A to wcale nie musi być koniec drogi Hurkacza. Mecz o godz. 1 w nocy z piątku na sobotę. Transmisja w Polsacie Sport Extra.
  • Stefanos Tsitsipas numer 5
  • Denis Shapovalov numer 11
  • Milos Raonic numer 19
  • Denis Kudla 123

Tych zawodników Hurkacz pokonał w drodze do półfinału turnieju w Miami. Wielkiego turnieju (z pulą nagród 3,343 mln dolarów), bo ranga ATP Masters 1000 oznacza, że bardziej prestiżowe są tylko imprezy Wielkiego Szlema.

Zobacz wideo Reakcja Igi Świątek mogła zaniepokoić. "Przypomnieliśmy sobie, że ma dopiero 19 lat"

Hurkacz przebije Janowicza? "Daję 25 proc."

- Może szkoda, że mecz zacznie się o godzinie 1 w nocy czasu polskiego, a nie o 19, bo więcej ludzi by go zobaczyło. Ale warto zarwać noc. Taki mecz nie zdarza się często. Ostatnim Polakiem w tej fazie takiego turnieju był Jerzy Janowicz w 2012 roku - mówi Dawid Olejniczak, który będzie komentował spotkanie.

Nasz były tenisista, uczestnik m.in. Wimbledonu 2008, wierzy, że Hurkacz może wyrównać wyczyn Janowicza, a nawet go przebić. Janowicz w 2012 roku dotarł do finału ATP Masters 1000 w Paryżu. I mecz o tytuł przegrał z Davidem Ferrerem. Hurkacz o finał zagra z Rublowem, a jeśli wygra, to w finale zmierzy się z Hiszpanem Roberto Bautistą-Augutem (12 ATP) albo z Włochem Jannikiem Sinnerem (31 ATP).

- Każdemu z tej czwórki. daję 25 proc. szans na wygranie turnieju. Sinner gra znakomicie, a Bautista-Augut to jeden z najbardziej niedocenianych graczy, obecny w czołówce od kilku lat - mówi Olejniczak, na chwilę zatrzymując się przy pierwszym półfinale.

20-3 w tym roku. Ale z Hurkaczem 0:1

A co może zadecydować o zwycięstwie w meczu Hurkacz - Rublow i jak zdaniem eksperta powinien zagrać Polak, żeby pokonać wyżej notowanego Rosjanina? - Przede wszystkim spodziewam się kolejnego bardzo trudnego i trochę nerwowego meczu. Hubert i Rublow są z tego samego rocznika [1997] i znają się doskonale [choć zmierzyli się tylko raz - w ubiegłym roku w Rzymie Hurkacz wygrał 7:6, 3:6, 6:2]. Pytanie czy Hubert dwa dni z rzędu będzie w stanie pokonać zawodnika z Top 10 rankingu ATP - mówi Olejniczak.

To na pewno możliwe. Hurkacz gra w Miami świetnie, ewidentnie złapał rytm i luz. Ale Rublow ma w tym roku najwięcej zwycięstw ze wszystkich tenisistów na świecie. Jego bilans to aż 20 wygranych i tylko 3 przegrane mecze. Rosjanin był w ćwierćfinale Australian Open, wygrał turniej w Rotterdamie i dotarł do półfinału w Dubaju. A teraz do półfinału w Miami doszedł bez straty seta, pokonując kolejno: Tennysa Sandgrena (62 ATP), Martona Fucsovicsa (40 ATP), Marina Cilicia (45 ATP) i Sebastiana Kordę (87 ATP).

- Wiemy jak gra Rublow: wszystko wali z całej siły, ile fabryka dała. Jeżeli Hubert będzie dobrze serwował, jeżeli będzie w stanie zmieniać rytm gry, czego nie lubi Rosjanin, to myślę, że Polak może ten mecz wygrać - mówi Olejniczak.

Hurkacz zarobił w Miami pokaźną sumkę. A może zgarnąć jeszcze więcejHurkacz zarobił w Miami pokaźną sumkę. A może zgarnąć jeszcze więcej

Ani kawa, ani energetyki. "Hubert jest natchniony"

Hurkacz notowany teraz na 37. miejscu w rankingu, ale już pewny awansu na co najmniej 27. miejsce, będzie chyba najgroźniejszym rywalem Rublowa w Miami. A na Rosjaninie presja ciąży, bo jest jedynym półfinalistą sklasyfikowanym w Top 10 zestawienia ATP. - Widzę, że wyraźnym faworytem jest Rublow. Ale takim był Tsitsipas, a wcześniej Shapovalov i Raonić, a Hubert ich wszystkich pokonał. Nie chcę typować jak się ten mecz rozsrzygnie, ale szykuję się na długą noc. Na taki mecz nawet kawa i energetyki nie są potrzebne - mówi Olejniczak.

Oczywiście "nie chcę typować" znaczy tu tyle, że wytypować jest bardzo trudno. Bo co podpowiada serce kibica: wiadomo.

Tsitsipas nie może pogodzić się z porażką z Hurkaczem. Tsitsipas nie może pogodzić się z porażką z Hurkaczem. "To nie powinno się wydarzyć"

- Hubert jest natchniony, bo skoro w ostatnich dniach wygrał z Tsitsipasem, Raoniciem i Shapovalovem, to dlaczego miałby nie wygrać i z Rublowem? Ale presja na nim też rośnie. Kibice chcą więcej i pewnie niektórzy narzekaliby, gdyby Hurkacz nie wszedł do finału po porażce z 8. na świecie Rublowem, skoro wcześniej wygrał z 5. Tsitsipasem - mówi Olejniczak.

Pracowity, grzeczny, może aż za grzeczny? "Hubert się uczy"

- Oczywiście tak nie można myśleć. Ja już się cieszę z tego, co Hubert zrobił w Miami i bardzo mu kibicuję, żeby osiągnął więcej, bo to bardzo fajny, pracowity chłopak. Ale jeśli by nie wyszło, to trudno. Gdy Iga Świątek wygrała French Open, to ludzie oczekiwali, że już będzie wygrywała wszystko. A tak się w tenisie nie da. W takim Miami w turnieju głównym wystartowało 96 tenisistów, a bez porażki zawody skończy tylko jeden. Pamiętajmy o tym - apeluje Olejniczak.

Co najważniejsze, zdaniem tenisowych ekspertów Hurkacz wyraźnie uczy się tych detali, które pozwalają wygrywać najbardziej zacięte mecze. - W spotkaniach z Tsitsipasem czy Rublowem decydują niuanse. Oni wszyscy są przygotowani fizycznie znakomicie, każdy z nich potrafi bardzo dobrze serwować, grać forhend itd., ale w końcówce meczu najważniejsze jest, który podejmie lepsze decyzje, który wytrzyma ciśnienie, który w kilku decydujących minutach meczu zagra lepiej. Hubert się tego uczy, to najlepsza wiadomość - mówi Olejniczak.

O przemianach w grze i podejściu do gry Hurkacza mówił też w rozmowie ze Sport.pl Wojciech Fibak. - Wszyscy próbujemy pobudzać Huberta do większej agresji na korcie. Pamiętam, jak przyjechał kiedyś do mnie do domu i namawiałem go, by był bardziej buńczuczny, okazywał większy tupet - opowiadał były mistrz.

Hurkacz z największym sukcesem w karierze! Fibak zachwycony. Hurkacz z największym sukcesem w karierze! Fibak zachwycony. "Mówiłem mu"

"Przegrany ucieka do szatni i tam łamie rakietę albo rzuca mięsem"

- Byłem jednym z pierwszych, którzy mówili: fajnie, że Hubert jest chłopakiem grzecznym, wychowanym, kulturalnym, ale jak wychodzi na kort, to jednak musi trochę zmienić oblicze, musi być trochę bad boyem - mówi Olejniczak.

Komentator opowiada ciekawą anegdotę. - Kilka lat temu jedna z osób ze środowiska tenisowego zwróciła mi uwagę na to, że Hubert przegrał mecz, a przez 20 minut stał i rozdawał autografy - mówi. - Nie widziałem, żeby Djoković, Nadal czy Federer kiedykolwiek tak zrobili. Autografy daje ten, kto wygrał mecz, a przegrany ucieka do szatni i tam łamie rakietę albo rzuca mięsem. Tenis to sport indywidualny, jak przeciwnik wyczuje słabość, to z tego korzysta. Tu trzeba być twardym. Hubert się tego uczy. Najlepiej by było, żeby miał taki swój okrzyk bojowy jak Iga Świątek, która lubi się pobudzić, krzycząc "Jazda". Liczę, że z Hubertem też niedługo będziemy coś takiego kojarzyć - dodaje Olejniczak.