Tsitsipas nie może pogodzić się z porażką z Hurkaczem. "To nie powinno się wydarzyć"

- Hubert Hurkacz zrobił wszystko, aby mnie dziś pokonać, ale czuję, że to ja bardziej zmarnowałem szansę. To powinno być moje zwycięstwo - mówił Stefanos Tsitsipas, 5. rakieta rankingu ATP po porażce z Hubertem Hurkaczem 2:6, 6:3, 6:4.

Hubert Hurkacz w pierwszym secie znacznie przegrał z bardziej utytułowanym rywalem (2:6), dając się dwukrotnie przełamać. W drugim to Polak przełamał Tsitsipasa i doprowadził do stanu 2:2. Przy prowadzeniu 4:3 w gemach Hurkacz przegrywał 0:40, ale wygrał pięć piłek z rzędu i znów przełamał Greka. Potem wygrał swoje podanie i doprowadził do remisu 1:1. Do stanu 2:2 w trzecim secie tenisiści wygrywali swoje serwisy, a w szóstym gemie Hurkacz obronił dwa break-pointy i finalnie wygrał 6:4. Polak zanotuje awans na 27. pozycję w rankingu ATP – najwyższą w jego karierze.

Zobacz wideo "Hurkacz i Majchrzak ciągle się rozwijają. Może coś fajnego pokażą"

Stefanos Tsitsipas rozżalony po meczu z Hurkaczem. "To bardzo rozczarowująca porażka"

Stefanos Tsitsipas w trzeciej rundzie turnieju ATP w Miami pokonał Japończyka Kei Nishikoriego 6:3, 3:6, 6:1, a w 1/8 finału wygrał z Włochem Lorenzo Sonego 6:2, 7:6 (7-2) – był on rozstawiony z numerem 24. Po wygraniu pierwszego seta z Hurkaczem i szybkim przełamaniu w drugim secie ostatecznie nie udało mu się awansować do półfinału turnieju ATP w Miami.

Stefanos Tsitsipas na gorąco po meczu skomentował swoją dyspozycję w starciu z polskim tenisistą. – Byłem bardzo zestresowany przez dwa tygodnie, a szczególnie w tym. Czułem, że to moja szansa, aby pokazać coś większego. To rozczarowująca porażka, wyślizgnęło mi się wszystko z rąk. Wszystko było pod kontrolą, aż doszło do samozapłonu. Nie musiałem ponownie przełamywać Huberta, wystarczyło skupić się na własnym serwisie. Przy stanie 3:3 (15-40) udało się trafić tym ekstremalnym forhendem w róg kortu. Miał trochę szczęścia, ale nie widziałem takiego zagrania przez cały tydzień. Pojawił się w przełomowym momencie – skomentował.

- Gdybym prowadził 5:3 w drugim secie, to mój rywal prawdopodobnie byłby rozbity. Mogłem go znokautować, ale miałem trochę niefarta. Do stanu 6:2 (2:0) grałem świetny tenis, ale ten forhend zmienił całą psychologię meczu. Hurkacz zrobił wszystko, aby mnie pokonać, ale czuję, że to ja bardziej zmarnowałem szansę. To powinno być moje zwycięstwo – dodał Tsitsipas.

O finał Hubert Hurkacz powalczy z Andriejem Rublowem, zajmującym 8. miejsce w rankingu ATP. Rosjanin pokonał 20-letniego Sebastiana Kordę 7:5, 7:6(7) i może pochwalić się największą liczbą zwycięstw w 2021 roku (20). W pięciu rozegranych meczach turnieju w Miami nie oddał swoim rywalom seta. Spotkanie Hurkacz – Rublow odbędzie się w nocy z piątku na sobotę polskiego czasu i rozpocznie się około godziny 1:00.