Hurkacz pokonał piątą rakietę świata! Co za mecz! Polak w półfinale turnieju w Miami!

Hubert Hurkacz po niezwykle zaciętym, trwającym aż dwie godziny i 22 minuty spotkaniu wygrał z Grekiem Stefanosem Tsitsipasem w ćwierćfinale turnieju ATP Masters 1000 w Miami 2:1 (w setach 2:6, 6:3, 6:4). Dla Polaka to największy sukces w karierze. Turniej na Florydzie jest nazywany piątą lewą Wielkiego Szlema!

Hurkacz mierzył się już po raz dziewiąty w karierze z greckim tenisistą i po raz drugi wygrał z Tsitsipasem. Poprzednio triumfował w Montrealu w 2019 roku. - Wygrane nad rywalami z górnej półki, jak z Shapovalovem czy z Milosem, dodają mi pewności siebie. W środę mamy dzień przerwy, który poświęcę na regenerację, ale w czwartek będę gotowy. Grałem ze Stefanosem niecały miesiąc temu w Rotterdamie. Przegrałem, ale minimalnie. To świetny zawodnik, który ma na koncie imponujące osiągnięcia, ale ja też staram się polepszyć moją grę, aby w przyszłości osiągnąć jeszcze lepsze wyniki niż on - mówił Hurkacz przed pojedynkiem z Tsitsipasem.

Zobacz wideo "Hurkacz i Majchrzak ciągle się rozwijają. Może coś fajnego pokażą"

Postrach największych tenisistek na świecie! Fantastyczna seria Osaki przerwanaPostrach największych tenisistek na świecie! Fantastyczna seria Osaki przerwana

Hurkacz zapowiadał, że polepszy grę, ale zamiast tego obniżył znacznie jakość w porównaniu z poprzednimi zwycięskimi meczami w turnieju ATP Miami z dwoma kanadyjskimi tenisistami - Denisem Shapovalovem i Milosem Raoniciem. Grecki tenisista, który jest znacznie wyżej notowany od Polaka w rankingu ATP (5. miejsce) pokazał Hurkaczowi (37. ATP) miejsce w szyku i dość łatwo rozprawił się z nim w pierwszym secie 6:2.

Już na początku przełamał Polaka, a potem objął prowadzenie 2:0. Hurkacz starał się gonić, ale popełniał sporo błędów. W pewnym momencie miał nawet szanse na przełamanie Greka przy stanie 2:1, ale Tsitsipas ostatecznie miał więcej szczęścia i lepiej radził sobie w decydujących momentach. Przy stanie 4:2 Grek przełamał po raz drugi wrocławianina i ostatecznie pewnie wygrał pierwszego seta. Wydawało się, że Polak nie nawiąże walki.

Zwłaszcza że początek drugiej partii miał identyczny scenariusz jak w pierwszym secie. Tsitsipas przełamał Hurkacza, a potem wygrał swoje podanie. Później nastąpiło nagłe przebudzenie Polaka, który przełamał Greka i doprowadził do stanu 2:2. W kolejnym gemie Hurkacz pewnie wygrał swoje podanie i po raz pierwszy objął prowadzenie 3:2. W kolejnym miał szansę na przełamanie, ale Grek wybronił się. Polak przy prowadzeniu 4:3 dokonał niesamowitego powrotu. W ósmym gemie przegrywał już 0:40, a potem wygrał pięć piłek z rzędu i przełamał rywala! Później wygrał swoje podanie i doprowadził do remisu 1:1.

Wielki sukces Hurkacza. Polak zagra w półfinale ATP 1000 Masters w Miami

Decydujący trzeci set miał niezwykle zacięty przebieg. Do stanu 2:2 obaj tenisiści wygrywali swoje serwisy. W kolejnym gemie Grek drugi raz prowadząc 40:0, nie wykorzystał przewagi i został przełamany. Później wrocławianin wyszedł z wielkich opresji, broniąc dwóch break-pointów i wychodząc na 4:2. Jak się okazało był to przełomowy moment tego seta. Polak wygrywał później swój serwis i ostatecznie niespodziewanie pokonał Greka 6:4, a w całym meczu 2:1 w setach.

Marcin MatkowskiMarcin Matkowski: Prezes PZT kłamie. Ten odpowiada i publikuje dowód

Dla Polaka to największy sukces w karierze. Co prawda w przeszłości wygrał dwa turnieje rangi ATP - 250 w Delray Beach w styczniu 2021 roku i Winston-Salem 250 w 2019 roku, ale prestiż i obsada turniejów była nieporównywalnie słabsza w porównaniu do imprezy w Miami. W półfinale ATP Masters 1000 Hurkacz zagra ze zwycięzcą pojedynku pomiędzy Amerykaninem czeskiego pochodzenia, Sebastianem Kordą (87. ATP) a Rosjaninem Andriejem Rublowem (8. ATP).

Więcej o: