Hubert Hurkacz efektownie pokonał Richarda Gasqueta!

Pewne zwycięstwo Huberta Hurkacza w Dubaju. Polak rozprawił się z Francuzem Richardem Gasquetem 6:3, 6:4 i awansował do trzeciej rundy.

Turniej Dubai Duty Free Tennis Championships to prestiżowy turniej, w którym rywalizują również najlepsi tenisiści na świecie. Rok temu triumfatorem został najlepszy aktualnie Novak Djoković, dwa lata wcześniej turniej wygrał Roger Federer. W tym roku faworytem do zwycięstwa jest czwarta rakieta świata – Dominic Thiem.

Zobacz wideo "Hurkacz i Majchrzak ciągle się rozwijają. Może coś fajnego pokażą"

Richard Gasquet to była siódma rakieta świata

Hubert Hurkacz, rozstawiony z 13. numerem w tym turnieju, w swoim pierwszym meczu zmierzył się z Francuzem, Richardem Gasquetem. Jest on 49. w rankingu ATP (Hurkacz jest 35.), jest jednak zawodnikiem bardzo doświadczonym. Wygrał 15 turniejów rangi ATP, grał również w trzech półfinałach Wielkiego Szlema. Ma na koncie również brązowy medal igrzysk olimpijskich z 2012 roku w grze podwójnej. Był na siódmym miejscy w rankingu, co było jego najlepszym wynikiem.

Francuz rozpoczął zmagania w Dubaju od pierwszej rundy, gdzie wygrał z Marco Cecchinato. To było jego jubileuszowe, 550 zwycięstwo w meczu turniejowym ATP. Wśród aktywnych tenisistów jest to szósty wynik. Więcej spotkań wygrali tacy zawodnicy jak Fernando Verdasco, Andy Murray, Novak Djoković, Rafael Nadal i Roger Federer. Swój pierwszy mecz wygrał w wieku 15 lat, co jest najlepszym osiągnięciem od 1990 roku. – Czuję się tu świetnie. Znam dobrze ten kort, grałem dobrze rok temu, lubię tu grać – mówił po meczu z Cecchinato. Gasquet dwukrotnie doszedł do półfinału turnieju w Dubaju. Miało to miejsce w 2009 i 2011 roku.

Gładkie zwycięstwo Huberta Hurkacza

Humor Gasquetowi skutecznie popsuł jednak Hubert Hurkacz. Polak otrzymał wolny los i pojedynek z 34-latkiem był jego pierwszym spotkaniem w Dubaju. I był to znakomity start. Polak nie miał większych problemów z rywalem. Już w drugim gemie pierwszego seta Hurkacz przełamał rywala. Miał okazję powiększyć przewagę w czwartej odsłonie, ale Francuz jeszcze się wyratował. Hurkacz nie oddał jednak przewagi i pewnie wygrał 6:3. W drugim secie Polak przełamał rywala w trzecim gemie i ponownie nie dał się dogonić. Ostatecznie po 67 minutach wygrał cały mecz, triumfując w drugiej partii 6:4.

Kolejnym rywalem Huberta Hurkacza będzie 12. w rankingu ATP Kanadyjczyk Denis Shapovalov. Mecz odbędzie się w środę.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.