Partnerka zażądała połowy majątku Navratilovej. Takiego rozwodu Ameryka jeszcze nie widziała

Tę sprawę śledziły miliony Amerykanów. Telewizje na bieżąco nadawały relacje. To był rozwód, jakiego Stany Zjednoczone nie widziały. Gwiazda tenisa Martina Navratilova rozstawała się z byłą miss Teksasu Judy Nelson. To było najgłośniejsze, ale ani pierwsze, ani ostatnie burzliwe rozstanie Navratilovej z długoletnią partnerką.

Sprawa rozwodowa Navratilovej i Nelson znalazła się w sądzie w 1991, a do ugody doszło 13 marca 1992 r. Informowały o niej największe dzienniki USA, ale finansowe warunki porozumienia nigdy nie zostały ujawnione. Mało kogo już wtedy szokowało, że tenisistka wszech czasów jest w związku z kobietą. Prawda o jej orientacji seksualnej wyszła na jaw 10 lat wcześniej. Dziennikarz Steve Goldstein z "New York Daily News" zawiódł zaufanie Czeszki i ujawnił, że jest ona w związku ze starszą o 12 lat pisarką Ritą Mae Brown.

Navratilova bała się, czy dostanie amerykańskie obywatelstwo

Według wersji tenisistki, poprosiła ona Goldsteina, aby wstrzymał się z publikacją tego wątku wywiadu, aż sama będzie gotowa ujawnić orientację seksualną. Chciała to zrobić dopiero, gdy uzyska amerykańskie obywatelstwo. Starała się o nie już od 1975 r., gdy jako 18-latka oświadczyła, że do komunistycznej Czechosłowacji nigdy nie wróci. Wtedy dostała tzw. zieloną kartę, czyli prawo stałego pobytu w USA. Na obywatelstwo czekała jeszcze sześć lat. Przyzwyczajona w komunistycznym państwie, że partyjny urzędnik jest niemal panem życia obywatela i może decydować o jego podróżach, miejscu pracy czy zamieszkania, obawiała się, iż z powodu orientacji seksualnej urząd imigracyjny nie da jej obywatelstwa. Gdy Navratilova została już oficjalnie Amerykanką, Goldstein uznał, że dane słowo go już nie obowiązuje i opublikował wywiad - nie pomijając wątku o orientacji seksualnej tenisistki.

Burza, której obawiała się Navratilova, nie nadeszła. Co prawda na łamach bulwarowej prasy pojawiały się historie, które nie miały wiele wspólnego z rzeczywistością, ale wyznanie prawdy nie zaważyło na profesjonalnej karierze zawodniczki. Bezpodstawne okazały się też obawy Navratilovej, że Avon, czyli firma sponsorująca wtedy WTA, wycofa się ze wspierania rozgrywek kobiecych po tym, gdy jedna z największych gwiazd tenisa ujawni swoją homoseksualność. Pozytywnie zareagowali też kibice, którzy zgotowali Navratilowej owację na stojąco po jej półfinałowym zwycięstwie nad wielką rywalką - Pam Shriver. Było to tym bardziej nieoczekiwane, że Martina nie była wcześniej faworytką kibiców. - Teraz wiwatowali na moją cześć. Wiwatowali na moją cześć jako Amerykanki. Nigdy w życiu nie czułam czegoś takiego. Akceptacji, szacunku, a może nawet miłości. Poczułam, że ogromny ciężar został zdjęty z moich barków - napisała potem Navratilova w autobiografii.  

Navratilova zdominowała kobiecy tenis w latach 80.

Wcześniej Navratilova udzieliła wywiadu Skipowi Baylessowi, dziś wielkiej gwieździe Fox Sports, a wtedy dziennikarzowi "Dallas Morning News". W rozmowie uczestniczyła też Nancy Liberman, z którą wtedy Navratilova mieszkała. Liberman - dziś uważana za jedną z najważniejszych postaci w historii kobiecej koszykówki - była osobistą trenerką Martiny. Dzięki jej metodom tenisistka poprawiła sprawność fizyczną i odporność psychiczną.  

Rok 1982 Navratilova skończyła z niewiarygodnym bilansem 90 zwycięstw i ledwie trzech porażek. Została pierwszą w historii sportsmenką, która zarobiła milion dolarów w ciągu 12 miesięcy. 1983 r. zakończyła z bilansem 86-1 i rozpoczęła niesamowitą serię 109 zwycięstw z rzędu w meczach deblowych w parze z Pam Shriver. W latach 1983-1984 wygrała sześć wielkoszlemowych tytułów z rzędu. Jej fantastyczną serię zwycięstw zakończyła dopiero Helena Sukova w półfinale Australian Open 1984, który odbywał się wtedy w grudniu. W kolejnych trzech latach Navratilova zagrała w 11 wielkoszlemowych finałach z rzędu. W 1987 r.  szósty raz z rzędu wygrała Wimbledon i pobiła rekord wszech czasów Suzanne Lenglen, która w Wimbledonie wygrywała w latach 1919-23. 

W sumie Navratilova wygrała 18 turniejów wielkoszlemowych w singlu i 31 w deblu i 10 w mikście. W listopadzie 1994 r. ogłosiła zakończenie kariery, ale okazjonalnie grała jeszcze - w deblu lub mikście - aż do 2006 r. 

Rozwód z Judy Nelson mógł kosztować Navratilovą nawet 5 mln dolarów

W latach największych triumfów partnerką życiową tenisistki była Judy Nelson, była miss Teksasu, która dla Navratilovej zostawiła męża i dwoje dzieci. Kobiety podpisały umowę o wspólnym życiu, na podstawie której wszystkie dochody i cały majątek uzyskany podczas trwania związku miały być wspólne. I na tej podstawie w 1991 r., gdy związek się rozpadł, Nelson oddała sprawę do sądu. Sprawa była o tyle skomplikowana, że takie związki były wtedy w Teksasie oficjalnie nielegalne. Do ugody doszło więc poza sądem. Nelson dostała jedną z letnich rezydencji Martiny i pewną sumę pieniędzy, której nie chciała ujawnić. Według prasy rozwód mógł kosztować Navratilovą 5 mln dol.  

Po rozwodzie Nelson napisała dwie książki o życiu z Navratilovą. Pierwsza, której współautorką była Sandra Faulkner, nosiła tytuł "Love Match". - Wciąż kocham Martinę i będzie ona na zawsze moją wielką miłością, ale dziś jestem już z kimś innym - mówiła Nelson na promocji książki. W tym czasie była w związku z Brown. Była miss Teksasu skarżyła się także, że opuściła męża, ponieważ chciała związku na równych prawach, ale od Martiny tego nie otrzymała. Co więcej, tenisistka zostawiła ją z dnia na dzień, a jej rozpacz z tego powodu trwała wiele miesięcy. Nelson pomogła dopiero terapia. 

Nie pierwsza to książka o intymnym życiu tenisistki. Wcześniej Rita Mae Brown napisała "Sudden Death" o świecie profesjonalnych tenisistek. Nazwisko Navratilovej w powieści co prawda nie pada, ale aluzje są wyjątkowo czytelne. Związek Martiny z Ritą też miał burzliwe zakończenie. Zanim tenisistka opuściła wspólny dom, Brown goniła ją z pistoletem w ręce. Gdy Navratilova wsiadła do samochodu, pisarka rzuciła w auto bronią. Pistolet wystrzelił, a kula rozbiła tylną szybę, o centymetry mijając tenisistkę. 

"Bez żadnego ostrzeżenia moje życie w jednej chwili zamieniło się w gruzowisko"

Historia z pozwem na wiele milionów dolarów przeciw Navratilovej powtórzyła się w 2009 r. Wtedy pozwała ją Toni Layton, z którą tenisistka zaręczyła się na specjalnej ceremonii w 2004 r. Związek trwał prawie osiem lat. Potem jednak doszło do zerwania, a Layton poskarżyła się prasie, że została wyrzucona z domu z dnia na dzień w jednym, jedynym ubraniu, które miała na sobie, a Navratilova zmieniła zamki w ich wspólnym domu. Pozywająca żądała nie tylko połowy z czterech luksusowych domów, które para kupiła podczas związku, ale także prawa do połowy biżuterii, kilku samochodów, kolekcji broni oraz schroniska dla zwierząt, które razem prowadziły. Dodatkowo chciała rekompensaty za "urazy emocjonalne, mentalne i fizyczne". - Bez żadnego ostrzeżenia moje życie w jednej chwili zamieniło się w gruzowisko - powiedziała Layton prasie. - Zostałam emocjonalnym wrakiem. Nic mi nie zostało z tych ośmiu lat związku. Wciąż mam koszmary. Nie wiem, czy kiedykolwiek wrócę po tym do równowagi. Wszystko, czego chcę, to sprawiedliwości za zmarnowane lata. 

Do ugody doszło poza sądem. Według prasy Layton zadowoliła się 3 milionami dolarów. 

Do dziś Martina Navratilova jest aktywną działaczką społeczną. Walczy o prawa kobiet i mniejszości seksualnych, choć poważnie naraziła się środowiskom LGBTQI, gdy zaprotestowała przeciwko dopuszczeniu transseksualnych kobiet do udziału w żeńskich zawodach i zajęciach sportowych. W 2014 r. tenisistka poślubiła w Nowym Jorku długoletnią partnerkę - rosyjską modelkę Julię Lemingową.