Iga Świątek poznała rywalkę w III rundzie. Zagra ze swoją idolką. Jest godzina meczu

Bardzo dobrze spisująca się w tym roku Garbine Muguruza będzie rywalką Igi Świątek w 1/8 finału turnieju w Dubaju. Obie zawodniczki w swojej karierze jeszcze przeciwko sobie nie grały. Hiszpanka w drugiej rundzie pokonała Amerykankę Amandę Anisimową 6:4, 6:2.

Iga Świątek tylko w drugim secie miała krótki kryzys, ale pokonała Misaki Doi (77. WTA) 6:2, 6:4 i awansowała do trzeciej rundy turnieju w Dubaju. Wiadomo było, że jej rywalką będzie Muguruza lub Amanda Anisimowa (WTA 32).

Zobacz wideo "Czekamy na mecze Igi Świątek z takimi rywalkami jak Serena Williams"

Iga Świątek podczas turnieju w AdelaidzieIga Świątek komentuje wygraną i awans do kolejnej rundy turnieju w Dubaju

Pewne zwycięstwo Muguruzy z Amerykanką

Hiszpanka źle zaczęła pojedynek, bo już przy swoim pierwszym podaniu musiała obronić cztery break-pointy. Obroniła się jednak skutecznie, a w piątym gemie odebrała serwis Amerykance. Chwilę później Muguruza mogła podwyższyć wynik, ale zmarnowała trzy break-pointy. W dziesiątym gemie co prawda nie wykorzystała dwóch piłek setowych, ale ostatecznie wygrała 6:4.

W drugim secie zajmująca 16 miejsce w rankingu WTA Hiszpanka po raz pierwszy i jedyny w meczu straciła serwis. Aż trzy razy jednak przełamała Anisimową i pewnie zwyciężyła 6:2.

Muguruza swoje największe sukcesy odniosła w latach 2016-2017. Najpierw wygrała Rolanda Garrosa, a rok później triumfowała w Wimbledonie. W efekcie we wrześniu 2017 roku była liderką rankingu WTA, a rok później na trzecim miejscu. Od tamtego czasu nastąpiło załamanie jej dyspozycji. 2018 rok skończyła na osiemnastym miejscu, a 2019 na 36. Od wygranej w Wimbledonie, w dziewięciu kolejnych turniejach wielkoszlemowych tylko raz awansowała do półfinału w 2018 roku we French Open. Mało tego, dwa lata temu w Wimbledonie i US Open odpadała już w pierwszej rundzie. Muguruza w niczym nie przypominała zawodniczki, która wygrała dwa turnieje wielkoszlemowe. 

Iga Świątek nie dała żadnych szans rywalce! Szybki awans do kolejnej rundy!Iga Świątek nie dała żadnych szans rywalce! Szybki awans do kolejnej rundy!

Do formy Hiszpanka wróciła dopiero rok temu. Awansowała do finału Australian Open, w którym przegrała w trzech setach z Amerykanką Sofią Kenin 6:4, 2:6, 2:6. Jak tłumaczyła tak dobry występ, to zasługa wspinaczki na Kilimandżaro, najwyższy szczyt w Afryce (5895 m. n. p. m.). - Wejście na Kilimandżaro to doświadczenie, które zmieniło moje życie. Wpłynęło to na mnie jako na człowieka, nie tylko tenisistkę - powiedziała, gdy została zapytana o inspirację w dojściu do finału w Melbourne. Wspinaczka miała być katalizatorem zmiany na lepsze.

Powrót Hiszpanki do formy to m.in. zasługa trenerki Conchity Martinez, która w 2020 roku po raz drugi została jej trenerką. To była znakomita hiszpańska tenisistka (wygrała Wimbledon 1994, była w finale Australian Open 1998 i Roland Garros 2000). Ich pierwsza współpraca przyniosła 26-latce triumf w Wimbledonie. 

W tym samym roku w III rundzie Roland Garrosa przegrała z Amerykanką Collins, a potem w II rundzie US Open z powracającą do wysokiej formy, Bułgarką Cwetaną Pironkową 5:7, 3:6.

Na początku tego roku Muguruza awansowała do finału turnieju w Melbourne (Yarra Valley Classic), w którym przegrała z liderką światowego rankingu, Australijką Ashleigh Barty 6:7 (3:7), 4:6. Potem była bliska osiągnięcia wielkiego wyniku w Australian Open. W 1/8 finału miała dwie piłki meczowe z późniejszą zwyciężczynią turnieju, Japonką Naomi Osaką, ale ostatecznie przegrała w trzech setach 6:4, 4:6, 5:7 po trwającym blisko dwie godziny pojedynku. Przez wielu ekspertów, określanym mianem przedwczesnego finału. Wysoką formę pokazała również w kolejnym turnieju w Doha, gdzie dopiero w finale pokonała ją Czeszka Petra Kvitova.

Co ciekawe, Muguruza od wielu lat jest idolką Igi Świątek. - Życzyłabym sobie meczu z Garbine Muguruzą. Wiem, że to byłoby trudne wyzwanie, bo trenowałyśmy ze sobą kilka razy. Chciałabym jednak zobaczyć, jak wyglądałabym w pojedynku z nią. Ona gra naprawdę solidny tenis, potrafi grać szybko, używać top spina, ale może też zwalniać grę - mówiła o niej Polka przed turniejem w Adelajdzie.

Mecz Świątek - Muguruza odbędzie się w środę o godz. 16. Będzie to ich pierwszy pojedynek w karierze.