Genialne zagranie Tsitsipasa i to w takim momencie! Hurkacz tylko patrzył [WIDEO]

Hubert Hurkacz przegrał ze Stefanosem Tsitsipasem 4:6, 6:4, 5:7 w 2. rundzie turnieju ATP w Rotterdamie. Polak postraszył 6. tenisistę świata, ale ostatecznie ten był górą. Pokazywał wielką klasę i fantastyczne zagrania, tak jak w 12. gemie trzeciego seta.

Mecz był bardzo zacięty. Zarówno w pierwszym jak i w drugim secie o wyniku decydowało jedno przełamanie. W pierwszej partii Hubert Hurkacz przegrał 10. gema przy swoim podaniu, nie zdobywając nawet punktu. W drugiej odsłonie pojedynku w 7. gemie Polak odebrał rywalowi podanie.

Zobacz wideo "Hurkacz i Majchrzak ciągle się rozwijają. Może coś fajnego pokażą"

Nie inaczej było w ostatnim secie. Obaj tenisiści szli łeb w łeb do stanu 6:5 dla Tsitsipasa. Grek ponownie przełamał Hurkacza, a jedną z wymian wygrał we wspaniałym stylu. Przy wyniku 40:40 Grek odbierał serwis Polaka, a potem bronił się przed jego atakami. Wydawało się, ze punkt dla Hurkacza będzie kwestią czasu, ale wtedy Tsitsipas popisał się rewelacyjnym bekhendem, po którym piłka poleciała idealnie wzdłuż linii i na nią też spadła.

Jan Błachowicz i Israel AdesanyaBłachowicz stanął twarzą w twarz z rywalem. "Nawet mnie nie dotknie" [WIDEO]

Po tej wymianie Tsitsipas głośno krzyknął "Come on!". – Co za moment na takie zagranie – powiedział komentator. Po tym uderzeniu Tsitsipas miał piłkę meczową, której Hurkacz już nie obronił i ostatecznie musiał uznać wyższość rywala.

W kolejnej rundzie Stefanos Tsitsipas zagra z Rosjaninem - Karenem Chaczanowem.