Skandaliczne zachowanie Paire'a! Wpadł w furię. Takie obrazki to rzadkość [WIDEO]

Benoit Paire znów się ośmieszył, tracąc na korcie panowanie nad nerwami. Odpadł z Argentina Open po awanturze z sędzią, pluciu na kort, wyzwiskach. W pewnym momencie przegranego meczu z Francisco Cerundolo zaczął nawet demonstracyjnie serwować w aut.

"Ku..a!". "Ku..aaaaa!!!" - krzyczał Paire w ataku furii w drugim secie. Rozwścieczyło go, że sędzia odrzucił jego protest w sprawie jednego z serwisów Francisco Cerundolo. Paire uważał że piłka wyszła na aut, zaznaczył ślad, ale sędzia uznał, że serwis był dobry. Paire nie wytrzymał, napluł na kort, przeklinał. W pewnym momencie splunął też przed siebie, rzucał butelkami z wodą. Nie pomogło ani ostrzeżenie, ani karny punkt. Francuza nie był w stanie uspokoić również supervisor, wezwany na jego życzenie. Paire. (ATP 29) był rozstawiony w Buenos Aires z numerem trzy, dobrze zaczął mecz 1/8 finału z młodym Cerundolo (ATP 137), wygrał pierwszego seta. Ale przegrał mecz w trzech setach.

Zobacz wideo "Czekamy na mecze Igi Świątek z takimi rywalkami jak Serena Williams"

Hubert Hurkacz walczył, ale przegrał z Tsitsipasem po bardzo zaciętym meczuHubert Hurkacz walczył, ale przegrał z Tsitsipasem po bardzo zaciętym meczu

Specjalne złe serwisy Paire

Awantura zaczęła się w drugim secie, przy stanie 2:0 i 40-15 dla rywala, gdy Paire oprotestował wspomniany serwis. Francuz do końca meczu nie zapanował już nad sobą. W ostatnim secie przy stanie 1:5 demonstracyjnie psuł serwisy. Przy stanie 0:30 i drugim serwisie uderzył mocno, zupełnie bez przygotowania, w siatkę. Za chwilę z pierwszego podania trafił w siatkę, a po chwili lekko uderzył, specjalnie w aut. Bardzo rzadko w tenisie można oglądać takie zachowania. Ale akurat Paire do demonstrowania niezadowolenia przyzwyczaił. 

Po raz kolejny w ostatnich miesiącach jest o nim głośno. We wrześniu ubiegłego roku Francuz zszokował swoim zachowaniem podczas turnieju ATP Masters w Rzymie. Przegrał w fatalnym stylu z Włochem Jannikiem Sinnerem 1:6, 2:6, a w dodatku przed meczem napisał na Twitterze: - "G******* program! Poprosiłem o grę we wtorek, żeby mieć jeszcze jeden dzień treningu po tym, co wydarzyło się w Nowym Jorku. Ale ponieważ gram z Włochem, umieszczono mnie w drabince już w poniedziałek - napisał. Podczas meczu Paire kłócił się z arbitrem, rzucał rakietą i butelkami z wodą.

Tydzień później Francuz znów wywołał poruszenie, bo podczas turnieju ATP w Hamburgu skreczował z powodu zmęczenia w drugim secie z Norwegiem Casperem Ruudem, ale po meczu powiedział, że jak dotarł do Hamburga, to miał pozytywny wynik testu na koronawirusa, a mimo to organizatorzy pozwolili mu grać. Tłumaczyć się mieli, że w Niemczech są inne przepisy, według których jeśli ktoś już przeszedł kwarantannę, nie ma objawów, to znaczy, że nie zaraża i w efekcie może grać w turnieju.

W lutym tego roku Paire znów negatywnie "błysnął". - To skandal. Jestem zadowolony z mojej gry, z tego ile z siebie dałem. Mógłbym wygrać ten mecz, gdybym miał jeden, albo dwa treningi więcej. Dla mnie, ten turniej to g...o. To wstyd. Jestem bardzo rozczarowany – grzmiał Francuz ocenił poziom organizacji turnieju Australian Open, w którym przegrał w I rundzie z Jegorem Gerasimowem 2:6, 6:2, 6:7(5), 5:7.

Iga Świątek po zwycięstwie w turnieju w AdelajdzieSzansa na kolejny awans Igi Świątek w rankingu. Polce ubywa rywalek w Dubaju