Morderczy pojedynek polskiej tenisistki. Trzy godziny gry, aż 36 gemów!

Magdalena Fręch stoczyła pasjonujący pojedynek w I rundzie turnieju WTA w Lyonie. Przegrała z faworyzowaną Francuzką Fioną Ferro (WTA 46) 7:5; 5:7; 5:7 po blisko trzech godzinach walki i aż 36 rozegranych gemach.

Fiona Ferro ostatni raz grała 12 lutego w Australian Open. W trzeciej rundzie tego turnieju jej rywalką była Iga Świątek. Polka wygrała w dwóch setach 6:4, 6:3, a mecz trwał godzinę, 26 minut. Od tamtej pory Francuzka nie pojawiła się na korcie.

Zobacz wideo "Czekamy na mecze Igi Świątek z takimi rywalkami jak Serena Williams"

Rekordowy finał Igi Świątek w Adelajdzie. Mecz Polki przebił piłkę nożnąRekordowy finał Igi Świątek w Adelajdzie. Mecz Polki przebił piłkę nożną

12 gemów w każdym secie

W turnieju w Lyonie została rozstawiona z numerem drugim. A po odpadnięciu "1" - Rosjanki Jekatieriny Aleksandrowej, która niespodziewanie przegrała 3:6, 4:6 z Dunką Clarą Tauson (WTA 139), mogła być uznawana za główną faworytkę do wygrania imprezy. Fierro już w pierwszym meczu musiała stoczyć pasjonującą walkę z Polką Magdaleną Fręch (WTA 161), która do turnieju dostała się przez kwalifikacje. Pokonała w nich Serbkę Olgę Danilovic (WTA 157) 6:1, 6:1 oraz Bułgarkę Wiktorię Tomową 6:4, 6:4.

Poniedziałkowe spotkanie trwało trzy godziny, bez zaledwie czterech minut. Co ciekawe, w każdym z trzech setów rozegrano po dwanaście gemów!

W pierwszym secie faworytka prowadziła 5:3 i serwowała, by wygrać seta. Wtedy jednak Polka zaczęła grać znakomicie i przełamała rywalkę. W dziesiątym gemie Fierro była dwie piłki od zwycięstwa, ale nasza zawodniczka się obroniła. Mało tego, chwilę później znów Francuzkę przełamała, wygrała swoje podanie i seta 7:5.

23-letnia tenisistka poszła za ciosem i w drugiej partii prowadziła 2:0. Fierro błyskawicznie jednak odrobiła straty. Potem obie tenisistki utrzymały po trzy swoje serwisy. Dopiero w dwunastym gemie Fręch przegrała podanie i seta 5:7.

Polka znakomicie rozpoczęła decydującą odsłonę. Prowadziła już 3:0 z podwójnym przełamaniem. Znów jednak powtórzyła się sytuacja z poprzedniej partii i Francuzka szybko odrobiła straty. I znów w dwunastym gemie przełamała Fręch, wygrywając gema na przewagi.

W turnieju tym nie ma już również drugiej Polki - Katarzyny Kawy. 28-letnia tenisistka (WTA 119) przegrała 5:7, 5:7 z Belgijką Greetje Minnen (WTA 113). W środę (godz. 10) Kawa z Fręch rozpoczną rywalizację w deblu. W 1/8 finału ich rywalkami będą Makoto Ninomiya (Japonia) i Renata Voracova (Czechy).