Novak Djoković znów pokazał ciemną stronę. "Nigdy nie widziałem takiego zachowania"

Serb Novak Djoković znów zszokował swoich fanów. W ćwierćfinałowym meczu Australian Open z Alexandrem Zverem z impetem roztrzaskał swoją rakietę. Dzięki temu zaczął jednak grać lepiej i awansował do półfinału.

Od początku spotkania Novak Djoković wyglądał na człowieka, który nie był w humorze. - Zachowuje się tak, jakby się z kimś dziś pokłócił lub wstał lewą nogą. Sprawia wrażenie, jakby mu całkowicie nie zależało na zwycięstwie, choć wiadomo, że to jest tylko jego gra, bo bardzo mu zależy - mówili komentatorzy Eurosportu.

Nick Kyrgios imitował cieszynkę Novaka DjokoviciaKyrgios drwi z Djokovicia, Serbowie wściekli. "To prowokacja, obsesja! Ktoś musi się tym zająć"

Zobacz wideo Djoković zdyskwalifikowany z US Open. "Słuszna decyzja, ale Serb miał pecha"

Serb swoją największą złość wyładował w trzecim secie, który długo nie układał się po jego myśli (po dwóch był remis 1:1). W piątym gemie i przy wyniku 3:1 dla Niemca, Djoković źle odebrał serwis i przegrał punkt. Wówczas wściekł się i roztrzaskał rakietę, kilkukrotnie z impetem uderzając ją o kort. Rozbitą rakietę rzucił obok swojego siedzenia.

- Ojojoj. Zastanawialiśmy, się gdzie jest ciemna strona Djokovicia. Parę punktów wcześniej mówiłem, że buzuje się w środku Novaka i pytanie brzmiało, kiedy da temu upust - dodawali komentatorzy Eurosportu.

Z drugiej strony Niemiec też prowokował swojego bardziej utytułowanego rywala. Najpierw długo zmieniał rakietę, a wtedy Djoković usiadł sobie na korcie. Potem Zverev poprosił dzieci od podawania piłek, by pozamiatały resztki, które zostały po złamanej rakiecie Serba. 

- Wygląda na to, że Novak jest wstrząśnięty. To, co robi, jest bardzo niezwykłe. Chyba nigdy nie widziałem jego takiego zachowania. Nie zachęcam dzieci do robienia tego, co on. Ale jak złamał rakietę, to wszystko się w tym secie zmieniło - mówił były tenisista Jim Courier.

Serbowi rzeczywiście to pomogło, bo zaczął grać lepiej. Zresztą sam potwierdził po meczu, że nowa rakieta mu pomogła. - Odzyskałem koncentrację po tym jak w trzeciej odsłonie złamałem rakietę. Wówczas wszystko zaczęło zmierzać w lepszym kierunku - przyznał Djoković. 

To jednak nie koniec negatywnych emocji Serba. W czwartej partii po tym jak dał się przełamać i przegrywał 0:2, zaczął głośno krzyczeć do swojego obozu, w którym był m.in. były znakomity tenisista Goran Ivanisević. Mało tego, zamachnął się nawet rakietą w stronę piłki w kierunku ich obozu, ale ostatecznie do uderzenia nie doszło.

- Do samego końca nie było wiadomo, kto wygra mecz. Było dużo nerwów i presji. Emocjonalnie czuję się wyczerpany. To była wspaniała bitwa. Gratulacje dla Saszy za świetny turniej i dzisiejszą wspaniałą walkę. Wycisnęliśmy z siebie nawzajem maksimum. Po pierwszym secie czułem, że zacząłem się lepiej poruszać i grać. Świetnie serwowałem. Miałem nieco więcej asów niż rywal, co jest cudem w przypadku meczów z tak świetnie serwującymi zawodnikami jak Zverev - dodał Djoković po meczu, który trwał trzy i pół godziny.

To nie pierwszy eksces w wykonaniu światowego numeru 1 w rankingu ATP. Ostatniego nie trzeba daleko szukać. We wrześniu ubiegłego roku Djoković sam wyrzucił się z turnieju, gdy w meczu czwartej rundy US Open z Hiszpanem Pablo Carreno-Bustą trafił piłką sędzię liniową. Sędziowie ukarali go dyskwalifikacją.

W półfinale turnieju w Melbourne Djoković zmierzy się z Asłanem Karacjewem, największą rewelacją turnieju męskiego Australian Open. Rosjanin, który przechodził przez kwalifikacje w ćwierćfinale pokonał bardzo dobrze grającego w tym turnieju Bułgara Grigora Dimitrowa.

- Szczerze mówiąc, to nie widziałem żadnego meczu Asłana przed tym turniejem. W Melbourne jest bardzo mocny fizycznie. Dobrze się porusza i ma potężne uderzenia z głębi kortu. Dysponuje świetnym bekhendem, to rosyjska szkoła. Dobrze serwuje i jest zmotywowany. Nie ma nic do stracenia - ocenił swojego rywala Djoković.

Wyniki 9 dnia Australian Open:

Ćwierćfinały mężczyzn:

  • Grigor Dimitrow (Bułgaria) - Asłan Karacjew (Rosja) 6:2, 4:6, 1:6, 2:6,
  • Novak Djoković (Serbia) - Alexander Zverev (Niemcy) 6:7 (6:8), 6:2, 6:4, 7:6 (8:6)

Ćwierćfinały kobiet:

  • Serena Williams (USA) - Simona Halep (Rumunia) 6:3, 6:3,
  • Su-Wei Hsieh (Tajwan) - Naomi Osaka (Japonia) 2:6, 2:6.