"U Igi nic nie zawodzi. Zawsze ma jakąś broń". Fibak zachwycony grą Świątek

- Iga pokazuje prawie paryską formę. Ma tak wiele atutów, że nawet jak jedna broń zawiedzie, to może skorzystać z innej. Ale u Igi nic nie zawodzi - mówi Wojciech Fibak. W drugiej rundzie Australian Open Iga Świątek wygrała z Camilą Giorgi 6:2, 6:4. Teraz zagra z Fioną Ferro. Mecz w piątek około godziny 11. Relacja na żywo na Sport.pl, transmisja w Eurosporcie.

Mecz Świątek z Giorgi trwał godzinę i 20 minut i miał taki przebieg, jakiego wszyscy się spodziewali. Włoszka walczyła, ale Polka była zdecydowanie lepsza. Dwa lata temu, również w II rundzie wielkoszlemowego turnieju w Melbourne, Giorgi dała Idze lekcję tenisa. Wtedy wygrała z 17-latką debiutującą w imprezie tej rangi 6:2, 6:0. Tamten mecz trwał tylko 59 minut. Teraz Iga pokazała, jak bardzo rozwinęła się od pierwszego spotkania z Włoszką.

- Zobaczyliśmy dokładnie to, czego się spodziewaliśmy. Możemy się bardzo cieszyć, że Iga kontynuuje swoją passę. Już pokazuje prawie paryską formę - komentuje Wojciech Fibak.

Kapitalna interwencja Łukasza FabiańskiegoParada Fabiańskiego porównana do cudu! Polak najlepszy. "Klasa światowa" [WIDEO]

Ferro sprawiła niespodziankę. "Ale wierzę w Igę"

W trzeciej rundzie rozstawiona z numerem 15 Iga zagra z Fioną Ferro. Francuzka to 46. zawodniczka światowego rankingu WTA (Świątek jest 17.). Urodzona w Belgii 24-latka w drugiej rundzie pokonała Jelenę Rybakinę (21. WTA) 6:4, 6:4.

- To zaskoczenie, że Ferro wygrała z Rybakiną, czyli zawodniczką grającą dobry, techniczny tenis. Ferro była w czwartej rundzie ostatniego Rolanda, to jest dziewczyna grająca na dobrym poziomie i na pewno mecz z nią nie będzie łatwy. Ale wierzę w Igę, w jej talent, w jej przebojowość. Ona wie, że jest świetnie przygotowana i z tego czerpie - mówi Fibak.

"Serwis, bekhend, forhend, szybkość, siła, precyzja" - Świątek ma wszystko

Najlepszy polski tenisista w historii wskazuje wszystkie elementy gry Świątek, które tworzą z niej zawodniczkę kompletną. - Po meczu z Giorgi wiemy, że wszystko u Igi działa. Wygrała spokojnie, a w kluczowym momencie zaczęła serwować asy - mówi Fibak.

Ten moment to szósty gem drugiego seta. Iga prowadziła w meczu 6:2, 2:0 i wtedy nastąpił zryw Giorgi. Włoszka wyszła na 3:2 i miała szansę znowu przełamać Polkę. Wtedy Iga się obroniła, a kilka minut później prowadziła już 5:3.

Antonio Conte pokazuje środkowy palecSkandal we Włoszech. Starcie Conte z byłym szefem. "Spie...laj! Zamknij się, pajacu"

- Iga ma wiele atutów. To: serwis, bekhend, forhend, poruszanie się po korcie, szybkość, precyzja, siła uderzeń - wylicza Fibak. - Zawsze może z którejś z tych broni skorzystać. Nawet jak jedna zawiedzie, to jest inna do dyspozycji. A u Igi nic nie zawodzi - podsumowuje były tenisista.

Więcej o: