Iga Świątek ruszy jak byk na widok płachty? Polka pokaże, jak urosła w dwa lata

- Pamięć o tamtym meczu może podziałać na Igę jak płachta na byka - mówi Michał Lewandowski. W drugiej rundzie Australian Open Iga Świątek zagra z Camilą Giorgi. Dwa lata temu w tej samej fazie tego samego turnieju Włoszka rozbiła Polkę 6:2, 6:0. Rewanż w nocy z wtorku na środę czasu polskiego.

- Jeszcze nie jestem gotowa na takie tempo. Do wszystkich piłek byłam spóźniona. Camila gra inaczej niż dziewczyny, z którymi dotąd się mierzyłam. Teraz wiem, nad czym mam pracować - to wypowiedzi Igi po jej jedynym meczu z Giorgi.

W 2019 roku w Melbourne Świątek debiutowała w turnieju wielkoszlemowym. Do głównej drabinki przebiła się z eliminacji. W pierwszej rundzie wygrała z 82. wtedy w rankingu WTA Rumunką Aną Bogdan. Dla 17-letniej dziewczyny z Raszyna to już był duży sukces. Świątek była notowana w połowie drugiej setki. Mecz z 28. na świecie Włoszką musiał być dla niej okazją do nauki.

Zobacz wideo Australian Open. 100 niewymuszonych błędów Hurkacza, strój Williams i rozpacz Monfilsa. Co dalej?

Lekcję dostała bolesną. Spotkanie trwało zaledwie 59 minut. Iga prowadziła jeszcze 2:1 w pierwszym secie po przełamaniu faworytki, ale później nie wygrała już ani jednego gema. Nie miała nic do powiedzenia, co najlepiej oddają statystyki.

Statystyki meczu Camila Giorgi - Iga Świątek w drugiej rundzie Australian Open 2019Statystyki meczu Camila Giorgi - Iga Świątek w drugiej rundzie Australian Open 2019 screen z https://www.youtube.com/user/australianopentv

Iga użyje broni, od której zginęła?

Teraz - choć minęły tylko dwa lata - sytuacja jest zupełnie inna. W październiku Świątek wygrała wielkoszlemowy Roland Garros. W rankingu WTA jest 17. A Giorgi zajmuje dopiero 79. miejsce.

O tym jak wiele się zmieniło od 2019 roku, mówi trener Michał Lewandowski, który na antenie Eurosportu komentuje mecze Australian Open.

- Iga przeszła długą drogę. Nabrała wprawy w grze z rywalkami, które grają bardzo szybką piłką. Wtedy to był dla niej nowy level. Taki, którego nie znała. Zaskoczyło ją to, co pokazała Giorgi. Natomiast teraz to działa w drugą stronę, teraz to Iga potrafi zaskakiwać rywalki szybkością piłki - mówi ekspert.

Iga ŚwiątekJest godzina meczu Igi Świątek w II rundzie AO. Gdzie i kiedy obejrzeć? [TRANSMISJA TV, STREAM ONLINE]

Technika, siła, szybkość, wytrzymałość, pewność - Świątek poprawiła wszystko!

Lewandowski podkreśla, że od debiutu w turnieju wielkoszlemowym do swojego startu numer osiem w imprezie takiej rangi Świątek rozwinęła się pod każdym względem.

- Bardzo dużo zmian zaszło w głowie Igi. Ona już dwa lata temu była bardzo dobrą tenisistką, ale ogranie się w tourze z najlepszymi rywalkami pozwoliło jej zyskać świadomość, że też może, też potrafi. To jest klucz do sukcesu - mówi.

- Oczywiście Iga rozwinęła też technikę, nabrała siły, jest szybsza, lepiej się porusza, lepiej wytrzymuje trudy długich wymian, podejmuje lepsze decyzje na korcie. To wszystko wpływa na większą pewność siebie. To są czynniki, które przez dwa lata zmieniły się u Igi na duży plus - wylicza Lewandowski.

Sensacje w AO. Klęska faworytek. Azarenka miała problemy z oddychaniemSensacje w AO. Klęska faworytek. Azarenka miała problemy z oddychaniem

"Bij mistrza". Giorgi to zna. "Potrafi sprawiać niespodzianki"

Czy to wszystko znaczy, że doświadczona, 29-letnia Giorgi, dwa lata po gładkim ograniu Świątek nie będzie miała z nią szans?

- Trzeba pamiętać, że to spotkanie wcale nie musi być łatwe. Iga jest faworytką, jest wielkoszlemową mistrzynią, ale Camila Giorgi to jedna z tych tenisistek, o których mówimy, że zawsze trzeba na nie uważać. Ona potrafi sprawiać niespodzianki. Jest bardzo nieregularna w skali sezonu, ale jak trafi dzień, jak poczuje swoją szansę, to jest bardzo groźna - przekonuje Lewandowski.

Największy atut Włoszki? - Potrafi posyłać naprawdę szybkie piłki z głębi kortu. Poza tym często lepiej gra się z pozycji outsiderki, z myślą "bij mistrza" - podkreśla trener i komentator.

Będzie jak z Simoną Halep?

Jednego możemy być pewni; Iga nie zwątpi w siebie przez to, że kiedyś bardzo wyraźnie przegrała z tą rywalką. Dowód dostaliśmy w czwartej rundzie Rolanda Garrosa 2020, gdy rozbiła Simonę Halep 6:1, 6:2. A przecież w dokładnie tej samej fazie tego samego turnieju, tylko że w roku 2019, nie miała z Rumunką żadnych szans, przegrywając aż 1:6, 0:6.

- Wspomnienie pierwszego meczu i rewanżu z Halep to dobry przykład - mówi Lewandowski. - A pamięć o tamtym meczu z Giorgi może nawet podziałać na Igę jak płachta na byka. "Okej, gdzieś to w pamięci mam i teraz jej pokażę" - tak Iga może pomyśleć. Ona ma charakter, to mocna zawodniczka - dodaje ekspert.

Niespodziewana porażka Huberta Hurkacza w AO. Prawdziwy dreszczowiec z udziałem PolakaNiespodziewana porażka Huberta Hurkacza w AO. Prawdziwy dreszczowiec z udziałem Polaka

Jednak nie spodziewajmy się, że Iga znów - jak przez całe French Open, przez które przeszła bez straty seta, i jak teraz w pierwszej rundzie z Arantxą Rus (6:1, 6:3) - wygra spacerkiem. - Można się spodziewać każdego scenariusza, łącznie z tym, że będzie spacerek, ale szanse akurat na to są procentowo małe. A to dlatego, że Giorgi jest zadziorną tenisistką, która nigdy tanio skóry nie sprzeda - mówi Lewandowski. - Ale jakby nie patrzeć, jakiego scenariusza by nie rozważać, Iga będzie faworytką. I spodziewam się, że wygra - podsumowuje trener.

Więcej o: