Awans Urszuli Radwańskiej w turnieju we Francji. Trzecia wygrana z rzędu

Czy kariera Urszuli Radwańskiej wraca wreszcie na lepsze tory po kontuzjach i mononukleozie? W turnieju ITF w Andrezieux-Butheon Radwańska wygrała już trzeci mecz z rzędu, tym razem z Holenderką Lesley Pattinama Kerkhove 7:6 (7-3), 2:6, 6:4. Teraz przed nią pojedynek z najwyżej rozstawioną w tym turnieju Oceane Dodin.

To najdłuższa seria zwycięstw Urszuli Radwańskiej od listopada 2019, gdy doszła do finału małego turnieju ITF w Solarino we Włoszech. W Andrezieux-Butheon, halowym turnieju we Francji, Radwańska w żadnym z trzech wygranych meczów - dwóch w eliminacjach i w środę w pierwszej rundzie turnieju głównego - nie była faworytką. Ale pokonywała kolejno Chilijkę Danielę Seguel (rywalka Radwańskiej miała już piłkę meczową), Chorwatkę Anę Konjuh, której karierę, tak jak Polki, wyhamowały kontuzje, i Holenderkę Lesley Kerkhove. Radwańska wytrzymała presję w końcówce meczu z Kerkhove, w trzecim secie do stanu 4:4 była walka gem za gem, ale decydujące dwa wygrała już Polka i cały mecz 7:6 (7-3), 2:6, 6:4. 

Zobacz wideo Finał turnieju wielkoszlemowego jak zwykłe zawody? "Jeżeli w poprzednich meczach działały pewne rutyny, to dlaczego robić coś innego"

Teraz przed Radwańską mecz z najwyżej notowaną zawodniczką turnieju, Francuzką Oceane Dodin. Dodin to dziś 107. zawodniczka rankingu. Radwańska, kiedyś 29., jest teraz na 291. miejscu. Za nią bardzo trudny okres w karierze. Problemy ze zdrowiem od 2012 roku spychały ją w dół rankingu. - W sumie jestem po czterech operacjach i po walce z mononukleozą, która wyłączyła mnie z gry prawie na rok. Każda ta przerwa wiązała się właściwie z rozbitym całym sezonem. Drobnych urazów nawet nie liczę - mówiła w sierpniu w rozmowie z Michałem Gąsiorowskim.

Urszula Radwańska: Urszula Radwańska: "Choroba spustoszyła mój organizm. Nie ma na nią lekarstwa". Teraz chce wrócić do czołowej 30. rankingu WTA

Jej kolejne próby powrotu kończyły się podobnie - pojawiała się na turniejach ITF, gdzie przegrywała w I rundzie, tak jak w sierpniu 2020 r. w Pradze. Wówczas Węgierka Reka-Luca Jani wygrała z Radwańską 6:1, 6:1. Od tamtej pory Polka nie pokazywała się w turniejach. Pandemia mocno ograniczyła możliwość startów, turniejów jest mało, wiele turniejów ma mocniejszą obsadę, niż to teoretycznie podpowiada ich ranga. To jeszcze mocniej utrudnia Radwańskiej zadanie odbudowy pozycji w rankingu. Być może start we Francji to zapowiedź jakiegoś przełomu. Polka mówiła w wywiadzie dla Sport.pl, że gra w turniejach ITF to nie jest nic przyjemnego, gdy się występowało w najsłynniejszych turniejach (z Aną Konjuh Radwańska mierzyła się kiedyś w Australian Open, teraz obie muszą walczyć w eliminacjach małych turniejów). - Oczywiście nie chciałabym grać do czterdziestki, to zdecydowanie za długo, ale trzy lata zmierzam jeszcze pograć. Jeśli uda się przejść cały sezon bez kontuzji, to pierwsza setka jest spokojnie w zasięgu ręki - deklaruje Radwańska.