Iga Świątek skomentowała swój sukces. "To ogromny zaszczyt. Jednego żałuję"

"Wczoraj miałam wieczór pełen emocji i przyznam, że w pewnym momencie stresowałam się bardziej niż przed finałem Szlema. Nie ze względu na mój wynik, ale na przemówienie, więc mam nadzieję, że poszło dobrze" - w mediach społecznościowych napisała Iga Świątek.

Iga Świątek zajęła drugie miejsce w plebiscycie "Przeglądu Sportowego" na najlepszego sportowca Polski w 2020 roku. Zwyciężczynię wielkoszlemowego Rolanda Garrosa wyprzedził jedynie najlepszy piłkarz na świecie, Robert Lewandowski. Miejsca za Świątek zajęli kolejno Kamil Stoch, Kajetan Kajetanowicz, Bartosz Zmarzlik, Natalia Maliszewska, Jan Błachowicz, Wilfredo Leon, Katarzyna Niewiadoma oraz Dawid Kubacki.

Zobacz wideo Iga Świątek zawsze perfekcyjna? "Ona też jest człowiekiem"

- Jest dla mnie ogromnym zaszczytem, że mogę spędzać czas w gronie tak utytułowanych sportowców. Rok temu, jak oglądałam plebiscyt w telewizji, to nie spodziewałam się, że mogę tu być. Nie lubię przegrywać, ale drugie miejsce jest dla mnie wielkim sukcesem. Robert w pełni zasłużył na pierwsze - mówiła Świątek zaraz po ogłoszeniu wyników.

Benfica - Lech Poznań 4:0 Tomasz Dejewski oraz Wasyl KrawećLech wydał komunikat medyczny. Jeden z zawodników ma wirusa SARS-CoV-2

Świątek skomentowała swój sukces

Pierwsza w historii triumfatorka turnieju wielkoszlemowego z naszego kraju swój sukces skomentowała też w mediach społecznościowych. "Wczoraj miałam wieczór pełen emocji i przyznam, że w pewnym momencie stresowałam się bardziej niż przed finałem Szlema. Nie ze względu na mój wynik, ale na przemówienie, więc mam nadzieję, że poszło dobrze, haha" - napisała.

"Chciałabym jeszcze raz Wam podziękować za oddane głosy, bo gdybyście Wy - kibice - nie odebrali mojego wyniku tak intensywnie i pozytywnie, nie wiem, czy znalazłabym się na Gali Mistrzów Sportu. Ta statuetka wiele dla mnie znaczy, bo pokazuje, że jesteście ze mną, doceniacie i kibicujecie, a to dla mnie ogromna motywacja".

26 listopada 2020. Maryna Gąsienica-Daniel w slalomie równoległym Pucharu Świata w Lech (Austria)Kolejny historyczny wynik Maryny Gąsienicy-Daniel! Pierwsze punkty dla Polski

Na koniec Świątek żartobliwie dodała: "Jedyne, czego żałuję z wczorajszego wieczoru to tego, że nie mam zdjęcia z Beatą Kozidrak".