Wozniacki opowiedziała o chorobie. "Mąż musiał mnie wynosić z łóżka. Zaczęłam nowe życie"

- Nie mogłam podnosić rąk, bolały mnie dłonie i stopy. Miałam problemy ze wstawaniem z łóżka, a nawet czesaniem się. Pewnego dnia obudziłam się z takim bólem, że mąż musiał mnie wynosić z łóżka. Po prostu nie mogłam się ruszać - tak objawy swojej choroby charakteryzuje Caroline Wozniacki. Dunka, która w styczniu zakończyła karierę, cierpi na reumatoidalne zapalenie stawów.

6 grudnia minął rok, odkąd Caroline Wozniacki ogłosiła zakończenie tenisowej kariery. Zawodniczka, która przez 71 tygodni była liderką światowego rankingu po raz ostatni zagrała w tegorocznym Australian Open, z którego odpadła w 3. rundzie po porażce z Ons Jabeur.

Zobacz wideo Finał turnieju wielkoszlemowego jak zwykłe zawody? "Jeżeli w poprzednich meczach działały pewne rutyny, to dlaczego robić coś innego"

Wozniacki karierę zakończyła nieoczekiwanie, w wieku zaledwie 29 lat. W poście na Instagramie, w którym przekazywała tę informację, Dunka poinformowała, że decyzja nie ma nic wspólnego z jej stanem zdrowia. Tenisistka choruje na reumatoidalne zapalenie stawów. Choroba zdecydowanie obniża jakość życia chorującego. Wszystko przez ból, ograniczenia ruchowe, czy też mogące występować stany lękowe i ciągłe zmęczenie.

 

W rozmowie z "Bild am Sonntag" Dunka opowiedziała o swoich problemach zdrowotnych. - W 2018 roku, gdy byłam u szczytu kariery, zdiagnozowano u mnie reumatoidalne zapalenie stawów. W styczniu tego samego roku wygrałam Australian Open i to miał być mój złoty czas. W czasie przed US Open odczuwałam jednak bóle stawów, ciągłe zmęczenie i inne niewyjaśnione dolegliwości. Przegrywałam mecze, które z łatwością powinnam wygrywać - powiedziała Wozniacki.

Całe podium niedzielnego turnieju w skokach narciarskich Letniego Grand Prix w Wiśle znowu całe dla białoczerwonych. 
Podobnie, jak w sobotę na najwyższym stopniu stanął Dawid Kubacki. Drugi był Kamil Stoch, a trzeci Piotr Żyła.
Zawody w Beskidach były jedynymi w ramach letniej rywalizacji. Pozostali gospodarze turniejów zrezygnowali z ich organizacji z powodu pandemii. W tym roku nie będzie wyłoniony zwycięzca cyklu.
Zagraniczne media komentują wykluczenie Polaków. "Kubacki zdetronizowany"

Wozniacki opisuje poważne objawy choroby

- Nie mogłam podnosić rąk, bolały mnie dłonie i stopy. Miałam problemy ze wstawaniem z łóżka, a nawet czesaniem się. Pewnego dnia obudziłam się z takim bólem, że mąż musiał mnie wynosić z łóżka. Po prostu nie mogłam się ruszać. To wtedy rozpoczęła się moja długa droga do diagnozy - dodała.

- Na początku słyszałam, że jestem wyczerpana z powodu napiętego terminarza turniejów. Potem mówiono mi, że albo straciłam formę, albo jestem w ciąży, albo po prostu to tylko kwestia mojej głowy. Ja jednak znam swoje ciało i wiedziałam, że coś jest nie tak. Mimo wszystko wiem, że jestem szczęśliwcem. Wiele osób przez lata nie może usłyszeć dobrej, dokładnej diagnozy.

- Kiedy znalazłam reumatologa, który zrozumiał, przez co przechodzę, mogłam rozpocząć nową drogę. Moje nowe życie. Teraz staram się mieć wszystko pod kontrolą. Reumatoidalne zapalenie stawów ma do siebie jednak to, że jego objawy nawracają. Zdarza się to, gdy jestem wyjątkowo zmęczona lub wtedy, gdy przeszłam przez duży stres. Musiałam nauczyć się słuchać swojego ciała. Chociaż choroba czasami ma nade mną przewagę, to staram się robić wszystko, by było dokładnie odwrotnie.

Lider Pucharu Świata jednoznacznie ocenił wykluczenie Polaków z 1. konkursu Turnieju Czterech SkoczniLider Pucharu Świata jednoznacznie ocenił wykluczenie Polaków z 1. konkursu Turnieju Czterech Skoczni

- Wiem, że ta choroba będzie ze mną do końca życia. Dlatego wraz ze swoim lekarzem opracowałam długofalowy, ale ciągle ewoluujący plan leczenia i kontroli. Teraz, jak nigdy dotąd, nie mogę doczekać się najbliższej przyszłości. Chcę spełniać się w nowych rolach, także poza tenisem. Chcę zostać matką i teraz, gdy wiem, że to możliwe, nie tylko kontroluję chorobę, ale też planuję założyć rodzinę - zakończyła Wozniacki.