Iga Świątek była jedną z bohaterek tego sezonu w kobiecych rozgrywkach tenisa. Polka w październiku wygrała wielkoszlemowy Roland Garros. To dla 19-latki z Raszyna pierwszy taki tytuł w karierze. Onet zapytał Wojciecha Fibaka o wartość marketingową polskiej tenisistki.
Adam Pawlukiewicz z Pentagon Research przekazał, że "duża firma z polskim kapitałem może zainwestować w Świątek w ciągu trzech lat aż 6 mln złotych. To kontrakt, który w polskim sporcie otrzymać mógłby obecnie tylko Robert Lewandowski". - Odpowiem przekornie, że taki komentarz powinien cieszyć rodzinę Igi, bo ta kwota aż tak nie poraża, a to może ochronić ją przed atakami szalonych i zawistnych internautów - zauważa Fibak.
Zdaniem naszego najlepszego tenisisty w historii wartość marketingowa Świątek jest znacznie wyższa. - Podam tutaj ekstremalny przykład Naomi Osaki. Japonka, podobnie jak Polka wcześniej nie wygrała turnieju wielkoszlemowego. Euforia po jej wygranej w US Open sprawiła, że teraz jej wartość oscyluje w okolicach 40-50 mln dolarów rocznie. Oczywiście trzeba pamiętać, że Japonia, to jeden z najbogatszych krajów świata, a firmy, które ją sponsorują, jak Sony, czy Toyota, to firmy globalne, więc proporcje też są zupełnie inne - dodał Fibak.
Były tenisista został także zapytany o szanse na zainteresowanie 19-latką ze strony globalnych marek.- W tenisie trzeba być kojarzonym z firmami z klasą, którymi ludzie się zachwycają. Radwańska podpisała kontrakt z Lexusem, ale kiedy była już na odpowiednim etapie kariery. Iga teraz również związała się z tą marką. Firma przetarła sobie u nas szlaki kontraktem z Agnieszką i teraz wybór dla Igi był dość prosty - twierdzi.
Świątek przygotowuje się obecnie do nowego sezonu, który od stycznia ma ruszyć w Australii. Na początku lutego odbędzie się wielkoszlemowy Australian Open. 19-latka jest dziś na 17. miejscu w rankingu WTA, najwyższym w karierze.