Iga Świątek kupiła niezłe cacko swojemu trenerowi! Kwota robi wrażenie

Iga Świątek postanowiła kupić trenerowi Piotrowi Sierzputowskiemu motocykl. Kosztowny prezent jest wynikiem zakładu ze styczniowego Australian Open. - Jak dojdę do 4. rundy AO, kupię trenerowi motocykl - ujawniła polska tenisistka w specjalnym filmie opublikowanym na Insta Stories na Instagramie trenera.

Polka w Australian Open doszła do IV rundy, gdzie po wyrównanej walce uległa Estonce Anett Kontaveit. Światek dotrzymała słowa i sprawiła swojemu trenerowi wyjątkowy prezent, na który wydała sporo pieniędzy.

Zobacz wideo Iga Świątek wygrała turniej i zakład. Czy jej trener... wydepiluje klatkę piersiową?

Agnieszka RadwańskaRadwańska zapytana, czy zagrałaby ze Świątek na IO. Po dłuższej chwili milczenia odpowiedziała

Iga Świątek kupiła trenerowi drogi motocykl. Dotrzymała umowy

Polska tenisistka wybrała się do salonu motocyklowego, gdzie kupiła Piotrowi Sierzputowskiemu miejski motocykl KTM 390 Duke. Wartość motocyklu robi wrażenie. Kosztował tenisistkę około 20-22 tysiące złotych. Cała sytuacja została uwieczniona i zamieszczona na Instagramie trenera.

- W styczniu spontanicznie padło z moich ust: "Jak dojdę do 4. rundy AO, kupię trenerowi motocykl" - powiedziała Iga Świątek na Instagramie w specjalnym filmie wideo. - Przez kolejne pół roku naiwnie myślałam, że zapomni. Ale jak kupiłam kaczkę, którą pokazałam wam wczoraj, uznałam, że do pełni szczęścia potrzeba tylko motocykla - dodała tenisistka, publikując wcześniej fotografię przedstawiającą kaczuszkę w motocyklowym kasku. - Zakład zrealizowany z nawiązką! - poinformowała, oddając trenerowi Sierzputowskiemu kluczyki do motocykla.

Iga ŚwiątekLegenda tenisa wskazała trzy zawodniczki. Iga Świątek mocno ją zaskoczyła

Iga Świątek czeka na decyzję ws. Australian Open. "Do 15 listopada mają być znane wszystkie szczegóły"

Iga Świątek po wygranej we French Open nie grała w żadnym turnieju. Polka obecnie czeka na decyzję ws. Australian Open, czy odbędzie się w styczniu 2021 roku. - Podczas piątkowego spotkania trenerów z przedstawicielami WTA dostaliśmy bardzo dużo informacji. Mogę powiedzieć, że jest dobrze. Do końca następnego tygodnia mają być znane wszystkie szczegóły, do 15 listopada. Jeszcze kilka rzeczy jest dogrywanych, ale wydaje mi się, że wszystko, co najważniejsze jest już załatwione. Największym problemem są przejazdy między stanami w Australii. Teraz są takie przepisy, że przy wjeździe do każdego stanu trzeba w nim pójść na 14 dni kwarantanny. I na to organizatorzy nie chcą się zgodzić. Natomiast ja jak najbardziej rozumiem, że po przylocie do Australii kwarantanna to konieczność. Organizatorzy Australian Open chcą wpuszczać kibiców, chcą się z wirusem uporać i widzą szansę wypełnienia trybun, jest więc logiczne, że działają tak, żeby ze zdrowymi ludźmi nie miał kontaktu nikt, kto nie przeszedł kwarantanny - powiedział trener Piotr Sierzputowski w rozmowie z Łukaszem Jachimiakiem ze Sport.pl.