Boris Becker odpowiada na zarzuty. "Niemcy uderzają w moją reputację jako człowieka"

- Odpowiem na wszystkie 28 aktów oskarżenia. Potraktuję walkę w sądzie tak, jak traktowałem każdy wielki mecz w swojej karierze - mówi legendarny tenisista Boris Becker, który ma coraz większe problemy z długami. Jego proces ma ruszyć we wrześniu 2021 roku.

- W przeszłości Becker często grywał w pokera, przyznał się do uzależnienia od narkotyków, hazardu i alkoholu. Miewał też problemy z płaceniem podatków - z tego powodu już w 2002 roku niemiecki sąd skazał go na dwa lata więzienia w zawieszeniu i 500 tys. euro grzywny. Długi ma mieć także m.in. w Hiszpanii, Francji i Szwajcarii. Wszystko to przełożyło się na jego związki małżeńskie. Obecnie rozwodzi się z drugą żoną Lilly, której musi zapłacić aż 14 mln dolarów. Nie ma takich pieniędzy, dlatego sprzedaje swoje trofea. Na czerwcowej aukcji w Londynie udało się zlicytować 82 pamiątki Beckera. Zysk z nich wyniósł 765 tys. euro. Becker w rozmowie z Presseportal.de przyznał, że chciałby być wolny od długów do końca 2020 roku - pisał o sytuacji legendy tenisa dziennikarz Sport.pl, Dominik Senkowski

Zobacz wideo Finał turnieju wielkoszlemowego jak zwykłe zawody? "Jeżeli w poprzednich meczach działały pewne rutyny, to dlaczego robić coś innego"

Becker odpowie na 28 aktów oskarżenia w londyńskim sądzie

Teraz Becker w wywiadzie dla "Bild Am Sonntag" zaprzecza - według niego fałszywym - doniesieniom, jakie pojawiały się w niemieckiej prasie - np. o jego zwolnieniu za kaucją. - To nieprawda. Mój paszport ma prawnik. Jeśli wyjeżdżam poza kraj, muszę go powiadomić na dwa dni przed wylotem. Potem mówię dokąd i na jak długo wylatuję. Nie widzę nic złego w tym wymogu, wypełniam go, bo większość mojej pracy to sprawy poza Anglią, więc staram się ją normalnie kontynuować - stwierdził. 

- Dużo wydarzyło się w ciągu ostatnich trzech i pół roku. Na jaw wyszły bardzo prywatne sprawy, jestem tym zaskoczony - przyznawał Becker pytany o udowodnione zabronione płatności, których udzielał żonom - byłej i jeszcze aktualnej. W londyńskim sądzie złożono przeciwko niemu 28 aktów oskarżenia. W trakcie ostatniego procesu prokurator opisywał go jako "zły charakter". - Chodzi o sprawę unikania płacenia podatków w Niemczech sprzed 18 lat. Jeśli masz taką przeszłość, to w sądzie mają prawo cię tak nazywać - mówił Becker. 

Becker: Wciąż jestem niewinny. Niemieccy dziennikarze uderzają w moją reputację jako człowieka

- Teraz mam trzy miesiące, żeby odpowiedzieć pisemnie na wszystkie 28 aktów. W marcu czeka mnie kolejne przesłuchanie, a poza tym muszę się skupić na codziennej pracy. Mam jej dużo, ale dobrze mi idzie. Jestem optymistą i mam dobre przeczucie. Potraktuję walkę w sądzie tak, jak traktowałem każdy wielki mecz w swojej karierze - dodał Becker. 

Niemiec zwrócił też uwagę na to, jak jest postrzegany przez niemieckie media. Według niego to brutalne traktowanie. - Wciąż jestem niewinny i mam prawo być traktowany jak każdy inny obywatel. Dziennikarze tego nie rozumieją. W niektórych artykułach zgadza się tylko moje imię, może nie potrafią tak dobrze mówić po angielsku, żeby zrozumieć przebieg rozprawy. Nie rozumiem tego uprzedzenia do mnie, to uderza w moją reputację nie tylko jako byłego sportowca, ale przede wszystkim jako człowieka - wskazał Becker. 

Boris Becker to sześciokrotny zwycięzca turniejów wielkoszlemowych. Wygrywał Wimbledon w 1985, 1986 i 1989 roku, Australian Open w 1991 i 1996 roku oraz US Open w 1989. Łącznie wygrał 49 turniejów ATP, przez 12 tygodni pozostawał liderem rankingu singla mężczyzn. 

Przeczytaj także: