Iga Świątek spełniła swoje wielkie marzenie! "OMG! Przepraszam za niefortunne zdjęcie"

Iga Świątek spełniła kolejne marzenie po wygraniu turnieju wielkoszlemowego. W końcu udało jej się spotkać i porozmawiać z Rafaelem Nadalem. - Marzenia się spełniają - napisała zawodniczka we wpisie na Twitterze.
Zobacz wideo Iga Świątek wygrała turniej i zakład. Czy jej trener... wydepiluje klatkę piersiową?

Iga Świątek, która zawsze chciała się spotkać z Rafaelem Nadalem, porozmawiała z Hiszpanem online. - OMG [o mój Boże - dop. red.], spotkałam się online z Rafaelem Nadalem (przepraszam za niefortunne zdjęcie). Marzenia się spełniają - napisała Polka na Twitterze, której idolem jest właśnie hiszpański tenisista.

Świątek porozmawiała z Nadalem. "Marzenia się spełniają"

Świątek wygrała kobiecy Roland Garros, a u panów triumfował Nadal - w dodatku oboje triumfowali bez straty ani jednego seta! Polka pogratulowała Hiszpanowi, ale jak mówił w rozmowie ze Sport.pl trener Polki, Piotr Sierzputowski, do teraz czekała, aż się odwdzięczy. - Akademia Rafy złożyła gratulacje. Podejrzewam, że to jego wujek napisał. My się trochę z tego śmiejemy. Mówimy: "Iga, trzeba jeszcze 12 razy Rolanda wygrać, żeby Rafa docenił". Dobrze, mamy robotę - śmiał się Sierzputowski.

I dodał: A mówiąc serio, rozumiem, dlaczego Iga jest wielką fanką Nadala. To superchłopak. Skromny, świetnie wychowany, każdemu skinie głową, oczko puści, uśmiechnie się, powie cześć. Nigdy nie zachował się jak burak. Z wielkiej trójki Djoković dużo pomaga zawodnikom, nie można powiedzieć, że nie. Roger to jest legenda, jego nie da się nie lubić, ale jego też nie da się tak lubić jak Rafy. Federer nie siedzi tam, gdzie wszyscy zawodnicy, gdzieś znika. A Rafa całe dnie gra z ekipą w chińczyka, siedzi ze wszystkimi i je ten sam ryż co wszyscy. Roger ma swojego kucharza, ten kucharz z mistrzem lata. Takie drobne rzeczy sprawiają, że w oczach innych Rafa jest bardzo ludzki, mimo że na korcie jest maszyną - opisywał Hiszpana. 

Dziennikarz "New York Times" Christopher Clarey niedługo po wygraniu przez Świątek French Open Clarey zauważył, że dobre przygotowanie mentalne to jeden z aspektów, który łączy Igę Świątek z Rafaelem Nadalem. Drugi to wiek, oboje pierwszy raz wygrali Roland Garros w wieku 19 lat. Polka i Hiszpan słyną także z podobnego zagrania - topspingowego forhenda. Jedyna różnica w tym, że Nadal wykonuje go lewą ręką, a Świątek prawą. - Od strony technicznej to na pewno forhend w stylu Rafaela Nadala. W finale kilka razy przecierałem oczy ze zdumienia, bo ona grała ten forhend i piłka odbijała się mniej więcej na linii serwisowej, nie było to bardzo głębokie uderzenie o niesamowitej precyzji, ale rotacja tego zagrania była taka, że Sofią Kenin nie wiedziała w ogóle, co z tym ma zrobić - mówił w rozmowie ze Sport.pl. Tomasz Wolfke, komentator Eurosportu.

Masz ciekawy temat związany ze sportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl

Przeczytaj także: