Czesi uciekają do Polski przed lockdownem! "Mamy burdel, który zrobił Babisz"

Czechy walczą z drugą falą pandemii. Rząd wprowadza drugi lockdown, protestują obywatele, w tym kibice futbolu i hokeja. Premier Babisz powiedział, że był zszokowany tym, jak bezwzględni i samolubni są niektórzy jego rodacy.

Dramatyczna sytuacja w Czechach. Tylko w czwartek przybyło aż 14 968 osób zakażonych koronawirusem, a zmarło 120 osób. To kolejny rekord u naszych południowych sąsiadów. Łącznie w Czechach potwierdzono już 208 915 zakażeń SARS-CoV-2, zmarło 1739 osób. Dla porównania w Polsce tych przypadków jest nieco więcej: 215 tys., a zmarłych 4 tys. Pamiętajmy jednak o liczbie ludności: u nas 38 mln, w Czechach 10 mln. Ta ostatnia statystyka mówi najwięcej o skali dramatu, jaki rozgrywa się na południe od Polski.

Zobacz wideo Ile kosztował największy wygrany w kadrze Brzęczka?

Turniej w czasach pandemii

Mimo tego w położnej niedaleko naszej granicy Ostrawie trwa właśnie turniej tenisowy WTA. Pierwszy po Roland Garros, w którym triumfowała Iga Świątek. 19-latka z Raszyna wybrała wakacje zamiast czeskiej imprezy. Musi zregenerować się po tak niesamowitym, jak i zaskakującym sukcesie. Absencja mistrzyni z Paryża to nie jedyny problem organizatorów zawodów. Do Ostrawy nie przyjechały także m.in. finalistka Roland Garros i triumfatorka tegorocznego Australian Open Sofia Kenin, ósma na świecie Petra Kvitova, dziewiąta Kiki Bertens, finalistka z Melbourne Garbine Muguruza, Andżelika Kerber, Madison Keys, Alison Riske, Swietłana Kuzniecowa czy Johanna Konta. -  Sezon Johanny Konta dobiegł końca - wycofała się z zawodów WTA w Ostrawie, ponieważ nie czuje się komfortowo w obliczu nowej fali pandemii - poinformował sztab brytyjskiej tenisistki.

Początkowo turniej w Ostrawie miał się odbyć z ograniczonym udziałem kibiców, ale i to okazało się niemożliwe. To dla zawodników i zawodniczek żadna nowość, bo od powrotu rozgrywek w sierpniu grają wyłącznie przy pustych lub prawie pustych trybunach. Nowa rzeczywistość, która nie zmieni się jeszcze przed dłuższy czas. Tym większa strata dla polskich fanów, bo w naszym kraju nie ma turniejów głównego cyklu WTA, a z Cieszyna do Ostrawy jest kilkadziesiąt kilometrów.

Czeski sport stanął

Pandemia uderzyła czeski sport. Cierpi hokej, tamtejsza dyscyplina narodowa. Treningi w halach są zakazane, a na wolnym powietrzu trenować może maksymalnie sześć osób. Z tego powodu hokeiści zeszłorocznego mistrza kraju HC Ocelári Trzyniec przenieśli się do Cieszyna. W Hali Widowiskowo-Sportowej im. Cieszyńskich Olimpijczyków przygotowują się do wznowienia rozgrywek, choć nie wiadomo, kiedy to nastąpi.

W Czechach zawieszono także inne rozgrywki ligowe, m.in. piłkarskie. Wyjątek uczyniono dla drużyn występujących w europejskich pucharach. W czwartek w Lidze Europy zagrają Sparta Praga, Slavia Praga i Slovan Liberec. Bez kibiców, a przy każdym meczu może pracować maksymalnie 130 osób, w tym m.in. piłkarze, trenerzy i obsługa stadionu.

Kilka dni temu dwie czeskie drużyny chciały rozegrać sparing w Wodzisławiu Śląskim. To SFC Opava z Fortuna Ligi (najwyższy poziom) i MFK Karvina (druga liga). Krajowa federacja nie pozwoliła na to. Czechy były pierwszym europejskim krajem, który zdecydował się wiosną na zakończenie sezonu 2019/2020 w większości lig piłkarskich.

Kluby sportowe będą mogły niebawem ubiegać się o wsparcie finansowe od rządu w Pradze. Według relacji tamtejszych mediów, w programie przygotowano ponad 500 mln koron.

Czesi od kilku dni ponownie wprowadzają lockdown. Wyjście z domu tylko do pracy, sklepu i lekarza. - Wprowadzone w ostatnich tygodniach obostrzenia nie wypłaszczyły krzywej zachorowań. Zdecydowaliśmy o kolejnych ograniczeniach, za które przepraszam, bo uprzykrzą one życie przedsiębiorcom i wszystkim obywatelom. Musimy przede wszystkim chronić życie ludzi - tłumaczył premier Czech, Andrej Babisz.

Strategia rządu Babisza wywołuje wiele kontrowersji. Nawet jego podwładna, minister pracy Jana Malacova przyznała: „Mamy burdel, który zrobił Babisz. A teraz wszyscy musimy to zlizywać. To debil, przepraszam”. Powiedziała to po wywiadzie, gdy myślała, że kamery są już wyłączone.

Protest kibiców

Niezadowolonych jest też wielu obywateli. W niedzielę na rynku w Pradze doszło do demonstracji przeciwko nowym obostrzeniom. Jak informują czeskie media, wśród protestujących było wielu kibiców. - Ponad 100 zatrzymanych demonstrantów i 20 rannych policjantów. W proteście mogło wziąć udział maksymalnie 500 osób, ale przybyło około 2000. Wielu nie miało masek i nie zachowywało dystansu - informuje portal irozhlas.cz.

Organizatorzy protestu, Ruch Nieposłuszeństwa Obywatelskiego (Hnutí obcanské neposlušnosti), oceniają restrykcje wprowadzone przez rząd jako bezsensowne i wynikające z braku przygotowania na drugą falę pandemii. Ten pogląd staje się coraz bardziej powszechny w Czechach. Pod koniec demonstracji setki protestujących odmówiło opuszczenia rynku i zaczęło rzucać petardami w policję, która następnie użyła gazu łzawiącego i armatek wodnych do ich rozproszenia. 

- Po południu setki ludzi wypełniło praski Rynek Starego Miasta. Demonstrację kibiców piłki nożnej i hokeja ogłoszoną o godz. 14:00 przeciwko rządowym regulacjom związanym z rozprzestrzenianiem się koronawirusa trzeba było przerwać po około godzinie - dodaje irozhlas.cz. Premier Babisz powiedział, że był zszokowany tym, jak bezwzględni i samolubni są niektórzy obywatele, którzy zagrażają sobie i innym.

- Czeski rząd stara się powstrzymać najszybszy wzrost nowych zakażeń koronawirusem w Europie pod względem ludności. Tamtejszy minister zdrowia powiedział, że system opieki zdrowotnej wkrótce osiągnie granice swoich możliwości, gdy szpitalom zabraknie łóżek w listopadzie - informuje w czwartek „The Guardian”. „Berliner Zeitung” dodaje:  Szkoda, że kanclerz Merkel nie patrzy na wschód. Wtedy zauważyłaby, że politycy w Czechach, ale także w Polsce, tracą kontrolę nad pandemią. 

Masz ciekawy temat związany ze sportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl.

Przeczytaj też: