Iga Świątek zdradziła swoje marzenie. Wygrana w Paryżu pozwoli jej je spełnić

Iga Świątek odpowiedziała na pytania kibiców w Q&A przeprowadzonym na stronie Red Bulla. W trakcie rozmowy 19-letnia zwyciężczyni Roland Garros zdradziła, że jej marzeniem jest kupno jachtu.

Iga Świątek wygrała Roland Garros 2020, pokonując w finale Amerykankę, Sofię Kenin (6:4, 6:1) i zdobyła swój pierwszy wielkoszlemowy puchar. Wracając z Paryża, polska tenisistka zatrzymała się w Salzburgu, gdzie na oficjalnym koncie instagramowym Red Bulla, które obserwuje ponad 13,5 mln osób, odpowiedziała na pytania kibiców. Jedno z nich dotyczyło nagrody, którą mogłaby sobie sama kupić.

Zobacz wideo Świątek wygrała Roland Garros. "Kiedyś przetrwała mentalny kataklizm"

- Na poprzednich turniejach moje nagrody pieniężne nie były tak wysokie, jak na Roland Garros, więc nie mogłam tego zrobić. Jednak moim marzeniem jest kupno jachtu, żeby pływać nim po polskich jeziorach - powiedziała Iga Świątek

Iga Świątek może spełnić swoje marzenie. Gratulacje od Olgi Tokarczuk i Roberta Lewandowskiego

Igę Świątek zapytano również o najbardziej zaskakujące gratulacje, które otrzymała po wygraniu Wielkiego Szlema. Tenisistka przyznała, że wiadomości od dwóch osób, były dla niej szczególnie ważne. - Nie byłam w stanie przeczytać wszystkich wiadomości, ale byłam bardzo szczęśliwa, że o moim sukcesie w turnieju napisali Robert Lewandowski oraz Olga Tokarczuk - oznajmiła. 

 

W trakcie rozmowy 19-latka skomplementowała także Rafela Nadala, tegorocznego oraz łącznie 13-krotnego zwycięzcę Roland Garros, który jednocześnie jest idolem zawodniczki i przykładem sportowca. Świątek wspomniała także o Hiszpanie w kontekście wymarzonego partnera do gry w deblu. - Szczerze, moim wymarzonym partnerem do debla byłby Rafa. Ale on niestety nie gra mieszanych debli, więc to niemożliwe, żebym z nim zagrała - zakończyła.   

Iga Świątek dokonała historycznego wyczynu i jest pierwszą Polką, która wygrała Wielkiego Szlema w pojedynkę. Dotychczas Polakom udawało się to zrobić jedynie w deblach: Jadwiga Jędrzejowska (Roland Garros 1939), Wojciech Fibak (Australian Open 1978), Łukasz Kubot (Australian Open 2014 i Wimbledon 2017). Ostatnią zawodniczką, która była najbliżej tego osiągnięcia jest Agnieszka Radwańska, która w 2012 roku wystąpiła w finale Wimbledonu.