Robert Lewandowski znów może nie zostać sportowcem roku w Polsce! Niezwykła szarża Igi Świątek, a są też inni

Iga Świątek, Robert Lewandowski, Bartosz Zmarzlik, a może ktoś inny - kto zostanie sportowcem roku w Polsce?

Kilka miesięcy temu wydawało się, że gdy z powodu pandemii świat sportu stanął, szalenie trudno wybrać będzie najlepszego sportowca 2020 roku w plebiscycie „Przeglądu Sportowego” i Telewizji Polsat. Były obawy, że nie będzie na kogo głosować i może lepiej odwołać najbliższą edycję, tak jak zrobili to organizatorzy Złotej Piłki. Igrzyska olimpijskie w Tokio zostały przełożone na przyszły rok, podobnie mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Mimo to ostatnie tygodnie przyniosły taki wysyp kandydatów do tytułu sportowca roku, że kibice faktycznie będą mieli trudny wybór, ale od nadmiaru mocnych kandydatur. Robert Lewandowski, Bartosz Zmarzlik, Iga Świątek a może ktoś inny - kto ma największe szanse na wygraną?

Zobacz wideo O wielkim sukcesie Igi Świątek w Paryżu:

Robert Lewandowski

W sierpniu murowanym faworytem do nagrody był Robert Lewandowski. Polski napastnik ma za sobą najlepszy sezon w karierze. Sięgnął po upragnioną Ligę Mistrzów, Bundesligę oraz Puchar Niemiec. We wszystkich trzech rozgrywkach został królem strzelców. Do tego został wybrany piłkarzem roku UEFA. Gdyby "France Football" nie odwołał tegorocznego plebiscytu, byłby pewnym kandydatem do zdobycia Złotej Piłki. Piłkarsko sięgnął w tym roku gwiazd.

Gdy wsłuchać się w wypowiedzi kibiców, Lewandowski ma bardzo wielu zwolenników, ale są też tacy, którzy nie daliby mu nagrody. "Na jego sukces pracuje 9 zawodników za jego plecami. Większość piłek dostaje na patelni. Za Igą nikt nie stoi i nie odbija piłek", "Sportowiec roku w Polsce? To kiedy po zwycięstwie Lewego słyszałem hymn Polski?", "Nie sztuką jest korzystać z formy całej drużyny. Sztuką jest wygrać samemu", "Gdzie był Lewandowski w wieku 19 lat?" - to tylko niektóre z komentarzy.

Bartosz Zmarzlik

Jeśli nie Lewandowski, to może Bartosz Zmarzlik? Właśnie wywalczył drugi z rzędu tytuł żużlowego mistrza świata. Został dzięki temu najbardziej utytułowanym polskim żużlowcem i trzecim zawodnikiem w historii Grand Prix, który obronił mistrzowski tytuł. Poprzednio wyczynu tego dokonali tylko Tony Rickardsson i Nicki Pedersen. Skoro Zmarzlik wygrał rok temu, to miałby nie powtórzyć tego sukcesu także i teraz?

Przywołam tu fragment mojego komentarza po ogłoszeniu wyników plebiscytu na sportowca roku 2020: „Dlaczego Lewandowski nie został wybrany najlepszym polskim sportowcem 2019 roku? Nie dlatego, że czegoś mu brakowało. Byliśmy wtedy świadkami nie tyle porażki napastnika Bayernu w plebiscycie, ile zwycięstwa polskiego żużla. Sam Zmarzlik przyznał po ogłoszeniu wyników, że tę nagrodę zawdzięcza ogromnemu wsparciu środowiska. Mobilizacja wśród żużlowych kibiców była tak wielka, że ich ulubieniec zebrał najwięcej głosów. Żużel od lat pozostaje jedną z najpopularniejszych dyscyplin sportowych w Polsce, z czego wielu nie zdaje sobie sprawy. Naszą piłkarską ekstraklasę ogląda na trybunach średnio około ośmiu tys. widzów, a żużlową ekstraligę prawie 11 tys. To oczywiście wyniki sprzed wybuchu pandemii. Jeszcze większa jest dysproporcja przed telewizorami - 105 tys. do 165 tys. na korzyść fanów żużla. Efekt jest taki, że choć każdy Polak kojarzy Lewandowskiego, a mało który rozpoznałby na ulicy Zmarzlika, to sportowcem roku został ten drugi, bo polscy kibice żużla zachowali się jak żelazny elektorat partyjny - poszli w wyborach tłumnie zagłosować na swojego.” Mieli do tego prawo i teraz znów może być podobnie.

Wybór będzie bardzo ciekawy, bo gdy jeden z fanów pisze: "Bartosz Zmarzlik jest mistrzem świata dwa razy pod rząd. Lewandowski jest TYLKO mistrzem Niemiec", drugi odpowiada: "Jest dyskusja między Lewandowskim, Błachowiczem, a Świątek, a ten wyjeżdża z gościem, co jeździ w kółko, rywalizując z 50 innymi na całym świecie." Przykład ten pokazuje, jak trudno jest porównywać przedstawicieli różnych dyscyplin.

Iga Świątek

A może dwóch naszych mistrzów pogodzi mistrzyni Roland Garros? Iga Świątek zapisała się w sobotę do historii polskiego sportu. Jest pierwszym tenisistą z naszego kraju, który wygrał w singlu turniej wielkoszlemowy. I to w jakim stylu! Nie straciła w całym turnieju ani jednego seta, po drodze rozbiła wiceliderką rankingu, byłą mistrzynię z Paryża, Simonę Halep. 19-latka z Raszyna jest aktualnie na ustach całego sportowego świata. Dawno już młoda tenisistka nie sięgnęła po szlema w tak efektowny sposób.

- Są dwa sporty o wymiarze globalnym. Jednym jest piłka nożna, drugim tenis. Gdziekolwiek pójdziemy teraz w świat i zapytamy o najlepszych polskich sportowców, to jestem pewien, że w 90 procentach przypadków padną nazwiska Lewandowski i Świątek. To jednak, że wcale nie oznacza, że będą na podium tego plebiscytu. To nie jest plebiscyt na najlepszego sportowca, tylko na najbardziej popularnego - twierdzi Artur Rolak z magazynu "Tenisklub".

Rolak dodaje: Nie czepiam się nawet zeszłorocznych wyników. Były większe wybuchy, jeśli chodzi o ten plebiscyt. On nie jest obiektywny, trudno przewidzieć, kto wygra. Nie mam wątpliwości, że najwybitniejszą polską sportsmenką w tym roku jest Iga Świątek. Nie mogę jednak oczekiwać, że 38 mln ludzi będzie podzielało mój pogląd.

Tenis nie należy do najpopularniejszych dyscyplin w naszym kraju. Z drugiej strony w ostatnich dniach obserwujemy narodziny prawdziwej Świątkomanii. Kibice chwalą się, że pierwszy raz oglądali mecz tenisowy, gdy śledzili finał Roland Garros Iga Świątek - Sofia Kenin. Skoro Agnieszka Radwańska po dojściu do finału Wimbledonu 2012 zajęła piąte miejsce w plebiscycie „PS”, to dlaczego Świątek po jeszcze większym sukcesie nie miałaby powalczyć o nagrodę?

Dawid Kubacki lub... Kamil Stoch, wszyscy o tym zapominają

Wybór między Lewandowskim, Zmarzlikiem, a Świątek nie będzie łatwy, a przecież zbliża się zimą, a wraz z nią sezon na skoki narciarskie. W dniach 10-13 grudnia odbędą się w Planicy mistrzostwa świata w lotach. Kamil Stoch powalczy o jedyne wyróżnienie, jakiego brakuje mu w karierze. Nigdy nie był mistrzem świata w lotach narciarskich, a zawody odbędą się na jego ulubionej skoczni. Jeśli wygra w Słowenii, zostanie drugim skoczkiem w historii, który uzbierał wszystkie najważniejsze nagrody w tej dyscyplinie. Kandydatem jest też Dawid Kubacki, który przecież w styczniu w pięknym stylu wygrał Turniej Czterech Skoczni, ale historia plebiscytu pokazała, że polscy kibice szybko zapominają o sukcesach z początku roku.

Jan Błachowicz

Jakby tego było mało, nie brakuje głosów, że namieszać może także Jan Błachowicz. Kilka dni temu został pierwszym polskim mistrzem UFC. Błachowicz w znakomitym stylu znokautował Dominicka Reyesa w walce o pas wagi półciężkiej. Swoje zdanie wyrażają kolejni byli sportowcy. Biathlonista Tomasz Sikora i siatkarz Daniel Pliński nagrodę przyznaliby Świątek, a piłkarz Wojciech Kowalczyk Robertowi Lewandowskiemu. A Wy?

Masz ciekawy temat związany ze sportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl

Przeczytaj też: