Wzruszające zachowanie Igi Świątek po finale Roland Garros! Polka podziękowała najbliższym

Wzruszające zachowanie Igi Świątek po wygraniu turnieju Roland Garros. Polka natychmiast pobiegła na trybunę, by wyściskać rodzinę i współpracowników z teamu.

Historyczny dzień dla polskiego tenisa. Iga Świątek pokonała Sofię Kenin 6:4, 6:1 w finale Roland Garros. To pierwszy wielkoszlemowy tytuł w singlu w historii dla Polski. Świątek przemknęła przez turniej jak burza, nie przegrywając nawet jednego seta.

Zobacz wideo Iga Świątek wykonała wyzwanie Małysza w zaskakujący sposób

Wielka radość Igi Świątek

Tuż po zakończeniu meczu Świątek odłożyła rakietę i pobiegła na trybunę. Tam wyściskała się z najbliższymi osobami. Wpierw z trenerem Piotrem Sierzputowskim, potem z psycholog Darią Abramowicz, tatą Tomaszem Świątkiem i siostrą Agatą. Tata i siostra przylecieli do Paryża specjalnie na finał.

Świątek w pomeczowym wywiadzie nie kryła wzruszenia. W wieku 19 lat osiągnęła coś, o czym wielu tenisistów i tenisistek marzy przez całą karierę. Polka w finale z Kenin nie miała łatwo, bo Amerykanka dobrze się broniła, a Świątek popełniała więcej błędów niż w poprzednich meczach w Paryżu. Po trudnym pierwszym secie Polka w drugim odblokowała się, wygrywając 6:1.

- Iga Świątek osiągnęła w Roland Garros wielki sukces. Teraz przed nią kolejne wyzwania, nie mniej trudne. Będzie musiała zmierzyć się z popularnością, od której nie odetnie się tak łatwo, jak w Paryżu. A że łaska kibica na pstrym koniu jeździ, przekonali się o tym najwybitniejsi polscy sportowcy, na czele z Adamem Małyszem - napisał w komentarzu po finale Dominik Senkowski z portalu Sport.pl.